PolecaneRzeczypospolita

Listy bez odpowiedzi

Od redakcji SięMyśli: Twórca portalu wszechocean.blogspot.com i autor wielu książek, poświęconych tajemnicom Karpat i UFO, Robert K. Leśniakiewicz, napisał do redakcji Przeglądu list. Odpowiedzi się nie doczekał. Nie on pierwszy, nie ostatni, a dotyczy to tytułów z obu (sztucznie wykreowanych) stron polskiej politycznej barykady… A przede wszystkim politycznych partyjek, zabetonowanych na scenie parlamentarnej i samorządowej od roku 1989, z absolutną niekorzyścią dla RP.

* * *

Szanowna Redakcjo Przeglądu,

– od pewnego czasu na łamach lewicowych i lewicujących czasopism czytam lamenty i histeryczne płacze nad stanem polskiej lewicy w ogóle. A to, że jest słaba, a to, że coraz mniej młodych się do niej garnie, a to, że nikt nie chce jej słuchać, etc. etc.

Moim zdaniem lewica jest sama sobie winna. Zamiast twardego stanowiska w różnych kwestiach, prezentuje jakieś mgliste poglądy i miękkie podejście do różnych rzeczy. Zamiast twardo stanąć w obronie klasy robotniczej i lewicującej inteligencji, Lewica (jako partyjna reprezentacja sejmowa) broni interesów jakichś mniejszości seksualnych, czy dobrostanu „migrantów”, którzy przybyli do Europy za lepszym życiem – na nasz koszt. Czy popieranie interesów tych leni i nierobów – bo oni tacy są – zastąpiło Wam dobrostan polskiego robotnika? Teraz rozmaite Mentzeny i im podobni zbijają kapitał polityczny na Waszej głupocie (bo i jak to nazwać?). Dlaczego nie popieracie ruchu kobiet polskich, protestujących przeciwko wynaturzeniom kato-faszystowskiej prawicy? Czego się boicie?

I wreszcie najgorsze – lewackie „ministry”. Na litość, głupszych już nie było? Te kretyńskie wypowiedzi, ten wzrok za rozumem tęskniący… Co wypowiedź, to głupsza i bijąca właśnie w Lewicę. Politycy z PiS-u czy Konfy mają niezły ubaw i drą łacha z tych mądraluchów. Aż wstyd!

Jestem lewicowcem, przez 20 lat nadstawiałem karku na granicy za lewicowe rządy w Polsce, a potem za tzw. wolną Polskę. Za to odebrano mi 3/4 emerytury i znieważano na każdym kroku, bo chroniłem granic tego kraju przed różnymi mętami i szumowinami, związanymi z Solid(u)rnością i innymi organizacjami na amerykańskim garnuszku. I teraz każe mi się prowadzić batalie sądowe o zwrot tego, co ukradli mi łajdacy z PO, PiS i PSL. Cóż, jest takie powiedzenie: „Służ panu wiernie, a on ci pierdnie”. Jakoś to przeżyję za tę najniższą krajową, ale do sądu nie pójdę. Nie będę tłumaczył się byle chłystkom z mojej służby na granicy i nie będę prosił o zwrot tego, co mi skradziono – bo to była zwykła, chamska kradzież.

Lewica musi się zmienić. Musi zadbać o swoją młodzieżówkę. I musi wreszcie robić to, do czego ją powołano – bronienie sprawy ludu pracującego, a nie kościelnych pasożytów i innych łajdaków, którzy tenże lud wykorzystują.

Z poważaniem –

Robert K. Leśniakiewicz

(Visited 20 times, 1 visits today)

Jeden komentarz do “Listy bez odpowiedzi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *