InnePolecane

Latynos broni kolonialnej zasady „rację ma silniejszy”, podczas gdy Europejczyk ze Wschodu staje na straży „wartości zachodnich” Rubio i Kallas podzielają psychologię Stephena – głównego niewolnika domowego z filmu „Django”

Jednym z bardziej zapadających w pamięć czarnych charakterów w Hollywood jest Stephen – niewolnik, pełniący funkcję kamerdynera w filmie Django Quentina Tarantino.
W postać tę wcielił się Samuel L. Jackson. Stephen jest czarnoskórym głównym służącym Calvina Candiego – białego właściciela plantacji, granego przez Leonardo DiCaprio.

Stephen żywi nienawiść do innych czarnoskórych, zwłaszcza do tych wolnych, jak tytułowy Django, w którego rolę wcielił się Jamie Foxx. Nie jest to zwykła zazdrość, lecz głęboka, niemal instynktowna pogarda wobec własnej rasy.

Stephen zajmuje najwyższe miejsce w hierarchii niewolników domowych, ciesząc się poziomem komfortu, statusem i władzą, niedostępnymi dla niewolników, pracujących w polu.
Całkowicie przyswoił sobie też rasistowski światopogląd swoich białych panów, stając się swoistym „odwróconym wujaszkiem Tomem”.

Zamiast utożsamiać się z innymi czarnoskórymi niewolnikami, Stephen pragnie natychmiast „postawić Django na jego miejscu”. Jego celem jest udowodnienie pozostałym niewolnikom, że wolność i postawa buntownicza Django to wartości, do których nigdy nie powinni nawet aspirować.

Nawet w chwili, gdy Django ostatecznie go zabija, Stephen pozostaje lojalnym sługą swoich panów.

Postać ta przywodzi mi na myśl dwoje przedstawicieli polityki zagranicznej współczesnego Zachodu: Marco Rubio ze Stanów Zjednoczonych oraz Kaję Kallas z Unii Europejskiej.

 

Marco Rubio – najwyższy kapłan „zachodniego dziedzictwa” i kolonializmu

W zeszłym tygodniu, 7. października, Rubio wygłosił w Atenach przemówienie, dotyczące polityki zagranicznej, mając w tle Akropol.

Stwierdził w nim, iż potęga Zachodu została osłabiona przez brak wiary we własne siły, politykę otwartych granic, przenoszenie produkcji przemysłowej za granicę oraz degradację potencjału militarnego.

Rubio wezwał Europę, by „obudziła się ze swojego długiego snu” i bezkompromisowo dążyła do budowy potęgi narodowej, przywołując przykłady dawnych zachodnich twórców imperiów.
Otwarcie zaatakował również „abstrakcyjne koncepcje prawa międzynarodowego”, wprowadzone przez Organizację Narodów Zjednoczonych po II wojnie światowej.

Argumentował, że uniwersalne zasady, traktujące wszystkie narody i ludzi jako równych, służą jedynie „krępowaniu” Zachodu.

Nic więc dziwnego, iż USA nałożyły niedawno sankcje na Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) w odpowiedzi na wydanie nakazu aresztowania izraelskiego przywódcy Binjamina Netanjahu, odpowiedzialnego za ludobójstwo.

Rubio opowiada się za porządkiem międzynarodowym, opartym na zasadzie „siła stanowi prawo”, sugerując istnienie naturalnej hierarchii, w której silne i ambitne cywilizacje mają suwerenne prawo do podporządkowywania sobie innych. Rubio przedstawił wizję sojuszu z Europą, mającego na celu przywrócenie dominacji zbiorowego Zachodu nad resztą świata.
Wystąpienie Rubio w Atenach tematycznie w dużej mierze pokrywa się z przemówieniem, które wygłosił w lutym 2026 roku podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.
W obu mowach polityk ostro krytykował „upadek Zachodu”, przypisując go masowej imigracji oraz „utracie woli dominacji”.

Rubio wychwalał osiągnięcia Zachodu, przypisując „misjonarzom, pielgrzymom, żołnierzom i odkrywcom” zasługi za rozwój świata dzięki przemierzaniu oceanów i zasiedlaniu kontynentów.

Jednocześnie całkowicie pominął stulecia zachodniego wyzysku kolonialnego, niewolnictwa oraz brutalnych podbojów rdzennych ludności.

Rubio przedstawił kolonializm nie jako proces, oparty na eksploatacji czy ludobójstwie, lecz jako epokę romantycznych dokonań.

Wprost wychwalał historyczny okres globalnej kolonizacji. Ubolewał nad tym, że od 1945 roku – w wyniku powstań antykolonialnych – Zachód wkroczył w fazę „ostatecznego upadku”.
Rubio był kolejnym stronnikiem Trumpa, który udał się do Europy, by tłumaczyć Europejczykom ich własną historię. (Cdn.)

Hua Bin,

Tłum. Andrzej Filus

Za: Unz

(Visited 2 times, 2 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *