InnePolecane

KUBA ZACZYNA ŻYĆ

HAWANA – Pięćdziesiąt lat temu w tym miesiącu USA i ZSRR przerażająco zbliżyły się do pełnoskalowej wojny termojądrowej. Przypomniałem sobie te dni strachu, gapiąc się na rdzewiejący radziecki pocisk średniego zasięgu SS-4, wystawiony na zewnątrz fortecy La Cabana.

Uzbrojone w broń jądrową radzieckie pociski SS-4, potajemnie sprowadzone na Kubę, były gotowe zniszczyć Washington i całe wschodnie wybrzeże USA. Wojna nuklearna była nieuchronna. Siły USA znajdowały się w DEFCON 2 i gromadziły się, aby dokonać inwazji na Kubę. Washington był głównym celem. Jako student na Uniwersytecie Georgetown, żywo pamiętam, jak bardzo byliśmy przestraszeni i jak bezradni się czuliśmy.

Ostatecznie Sowieci zwyciężyli w kryzysie kubańskim. Prezydent John Kennedy wycofał się, przyrzekając, że USA nigdy nie dokonają inwazji na Kubę. Amerykańskie pociski we Włoszech i Turcji, skierowane na ZSRR, zostały usunięte. Moskwa wycofała swoje pociski SS-4 z Kuby.

Radziecki przywódca, Nikita Chruszczow, osiągnął swój cel uratowania Kuby i marksistowskiego reżimu Fidela Castro przed inwazją USA. Ale to było tak przerażające ryzyko, że radzieckie Biuro Polityczne wkrótce potem obaliło Chruszczowa. Kennedy’emu przypisano o wiele więcej zasług za kryzys, niż na to zasługiwał.

Na początku lat 60. komunistyczna Kuba była awangardą rewolucji w Ameryce Łacińskiej, a następnie w Afryce. Kuba Fidela Castro i Che Guevary była jedynym komunistycznym reżimem poza Chinami Mao, który dla zachodniej młodzieży miał romantyczny urok. Przysięgi Fidela, dotyczące promowania edukacji, opieki zdrowotnej i dystrybucji ziemi brzmiały rewolucyjnie, gdy Ameryką Łacińską rządzili głównie wspierani przez USA oligarchowie i generałowie.

Ale to było dawno temu. Połączona presja miażdżących sankcji handlowych i finansowych USA oraz inherentne niepowodzenia marksistowskiego systemu gospodarczego pozostawiły Kubę odizolowaną, uwięzioną w przeszłości. Dziś, niegdyś malownicza kolonialna Hawana, jest karaibskimi Pompejami, muzeum lat 50. z rozpadającymi się budynkami i wspaniałymi amerykańskimi samochodami.

Pół wieku później Ameryka Łacińska pozbyła się nieudolnych dyktatorów wojskowych i osiągnęła dramatyczny rozwój społeczny i gospodarczy. Stany Zjednoczone nie traktują już Ameryki Łacińskiej z paternalizmem i częstą pogardą, jak pięćdziesiąt lat temu. Jak na ironię, Kuba, której standard życia niewiele odbiegał od amerykańskiego na początku lat 50., została w tyle w czasie. Kuba Castro ma wysoki standard opieki zdrowotnej i edukacji, ale reszta gospodarki i społeczeństwa jest zniszczona ponad wszelką miarę. Mimo to dyktatura Castro, obecnie kierowana przez brata Raula, była uczciwa i szczerze troszczyła się o swoich ludzi.

Jeżdżę na Kubę od czasów sprzed Castro. Moi rodzice spotykali się z Ernestem Hemingway’em na koktajle daiquiri w słynnym barze La Floridita, który dziś jest niestety przepłaconą pułapką dla turystów. W mojej biblioteczce: Pożegnanie z bronią z dedykacją „Ericowi – malarzowi od jego przyjaciela Ernesta Hemingway’a, Hawana, 1952”.

Wbrew oczekiwaniom, nie zaszły żadne duże zmiany po tym, jak Raul Castro przejął przywództwo od chorego Fidela. Mimo to zaobserwowałem wiele małych, ale znaczących zmian podczas moich regularnych podróży na Kubę. Rzeczy się zmieniają.

Dzięki niedawnym reformom Raula, małe prywatne przedsiębiorstwa wyrastają wszędzie. Pomoc i ropa z Wenezueli były bardzo ważne. Ludzie są bardziej otwarci, mniej ostrożni wobec tajnej policji i informatorów. Czuje się rosnącą energię, pulsującą w zachwycającym starym mieście Hawany. Z pięknymi budynkami, przyjaznymi, atrakcyjnymi ludźmi i małymi barami muzycznymi z ich wspaniałymi zespołami salsy, Hawana jest gotowa powrócić do swojej roli sprzed 50 lat jako najfajniejszego – i być może najbardziej niegodziwego – miasta na świecie.

Wielki Szatan Ameryki, Fidel Castro, pod koniec życia był odsunięty na boczny tor przez wiek i chorobę, ale Kubańczycy wciąż kochają swoją narodową postać papy. Brat Raul, który zbliża się do 81 roku życia, zyskał szacunek za swoje przywództwo. Ale co się stanie, gdy era Castro się skończy?

Albo przejęcie władzy przez wojsko i starą gwardię, albo pół miliona Kubańczyków z Miami powróci i odbuduje Kubę. Tsunami amerykańskich pieniędzy zaleje Kubę, rozmywając ją do współczesnego świata. Wielu przyjaciół Kuby nie wyczekuje tej zmiany, chociaż Kubańczycy rozpaczliwie potrzebują ulgi od swojego nędznego istnienia.

Fidel Castro był podziwiany w całej Ameryce Łacińskiej za dumne przeciwstawienie się potężnym Stanom Zjednoczonym i odmowę podążania za wskazówkami Washingtonu. Kuba zapłaciła wysoką cenę za swoją niepodległość: ubóstwo, represje, wpływy radzieckie. Dzisiejsi Kubańczycy mogą zdecydować, że dalsza niepodległość nie jest warta wysokich kosztów.

 Eric S. Margolis

Tłum. Andrzej Filus

 

Na zdjęciu: rok 1962, Castro i Chruszczow

Za: www.EricMargolis.com

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *