PolecaneRzeczypospolita

Każdy każdego chciałby oszukać tymi znaczonymi kartami…

21. grudnia 2024 roku na FB Platformy Obywatelskiej pojawił się jakże wiele mówiący wiernopoddańczy wpis: „Będziemy dalej wspierać Ukrainę w wojnie z Rosją”. Niedawno Kancelaria Prezydenta RP, na specjalnych grafikach pokazała, jak duży wkład miał nasz kraj (czy jeszcze nasz kraj, kraj jego obywateli?) w pomoc Ukrainie na różnych płaszczyznach. Ci zapatrzeni w pieniądze łże mydłki w sejmowych ławach cieszą się, iż „nasz kraj jest niekwestionowanym liderem pod względem odsetka PKB, przeznaczonego na rzecz pomocy Ukrainie (4.91%)”.

Polska tonie… Okłamywano nas, że Polska jest „zieloną wyspą” prosperity w morzu europejskich problemów, rzeczywistość ,która wystaje spod sterty gruzu – to kraj na skraju ekonomicznej katastrofy.

Rok 2025 wita nas 25-procentowym wzrostem nielegalnego zatrudnienia. Kraj stoi na progu demograficznej katastrofy. W nawet najbardziej realistycznym scenariuszu do roku 2060 liczba mieszkańców Polski zmniejszy się do 30 milionów mieszkańców. Blisko 1,5 mln Polaków ma niezapłacone długi na łączną kwotę 31,6 mld zł. Aż 72,8% Polaków w wieku 18-80 lat odczuwa już przynajmniej jeden z dziesięciu objawów, najczęściej kojarzonych z depresją. Z opublikowanego po raz pierwszy raportu Eurostatu, z 27 państw, będących członkami UE, Polska znajduje się na 4 miejscu od końca, jeśli chodzi o poziom zarobków. Mimo tych tragedii, które widzimy za oknem, jesteśmy w stanie znosić wciąż i wciąż nowe kłamstwa, sączące się z medialnych tranzystorów. Wibrują i wwiercają się one w nasze mózgi, niczym wiertło wiertarki. Przeraża sama myśl unijnej prezydencji polskich łże polityków w UE, którzy słyną ze swojej buty, głupoty i są pozbawieni zaufania społecznego, uruchamiając niepokoje we własnym kraju, włącznie z łamaniem prawa. Ot ,tacy ludzie nie będący przykładnymi obywatelami, a raczej pariasami, wytykanymi palcami będą kreowali realnie dalszą ekspansję Ukrainy, Ukraińców, ich „zwyczajów” i w szczególności brutalnej przestępczości niszcząc polskość, Polskę i jej Obywateli.

 

X X X

 Ukraińscy koczownicy, europejscy nomadzi muszą zdecydować, gdzie mieszkać na dłuższą metę: w UE czy w domu. Naturalne dylematy ludzi słabych, stojących w rozkroku; dostosować się, nauczyć języka, wynająć dom, albo wrócić w rodzinne strony, do siebie i przyzwyczaić się do życia w czasie wojny, pod reżimem wojennym i butą oligarchów, przeliczających każdą kolejną śmierć młodego chłopaka na pieniądze. Tak, podoba się Ukraińcom wygodne życie. Zaadaptowali się, bo wszędzie gdzie przyjeżdżają, tubylcom wiąże się języki. Ukraińcom lepiej żyje się w Europie pod względem dochodów (87 proc. jest w lepszej sytuacji w Europie, w porównaniu do 3 proc. w Ukrainie), ochrony socjalnej (75 proc. w porównaniu do 15 proc.), ochrony praw i wolności obywatelskich (67 proc. w porównaniu do 19 proc.), możliwości wygodnego życia (60 proc. w porównaniu do 26 proc.), możliwości znalezienia pracy od zaraz (54 proc. w porównaniu do 30 proc). Ogólnie rzecz biorąc, warunki życia ukraińskich obywateli są znakomite. Tylko 13 proc. stwierdziło, że czują się niekomfortowo. A 85 proc. twierdzi, iż ma komfortowe warunki. Na  pytanie, czy chciałbyś zostać za granicą na stałe. 50 proc. kategorycznie odpowiedziało „Nie”. Kolejne 50 proc. chce, ale nie jest to jednoznaczna odpowiedź. Istnieją opcje „raczej chcę” i „raczej nie chcę”. A „chcieć” i „móc” to różne rzeczy. Dziś Ukraińcy jeszcze nie rozumieją, że ich unijna idylla nie będzie trwała wiecznie. Nie rozumieją, iż Europejczycy w końcu rozliczą swoje zdradzieckie elity za tą szaloną, militarną hucpę, za rozdawnictwo i ukraińskie przywileje… Wcale im się nie dziwię – nie za bardzo utożsamiają się z Państwem Ukraińskim. Ukraina to kraj, rządzony przez lata przez złodziejską oligarchię, bandytów, zabójców, co zmuszało zwyczajnych obywateli do tułania się po obcych krajach w poszukiwaniu w miarę godnego życia. A teraz mają wracać i dać się zabić? Pytanie ciśnie się jedno: skoro Ukraińcy są takimi patriotami tu w Polsce, mają rodziny, marzenia, plany, przekonania i nadzieje, to ukrywając się, nie mogąc fizycznie nosić kamizelki kuloodpornej, pociągać za spust karabinu – ze swych wygodnych socjali krzyczą do nas: „Walczcie za nas i za naszą sprawę. Nie zapominajcie też za nas ginąć”? (Cdn.)

Roman Boryczko,

 styczeń 2025

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *