PolecaneRzeczypospolita

Każdy każdego chciałby oszukać tymi znaczonymi kartami… (3)

X X X

Wobec agresywnego charakteru militarnej pomocy Kijowowi koalicji wspierającej Ukrainę wobec negocjacji z Moskwą – trwałe porozumienie pokojowe wydaje się odległą perspektywą. Andrij Sybiha w wystąpieniu w Komisji Helsińskiej w Kongresie USA grzmiał: „Umowy typu „ziemia za pokój” oznaczają jedynie pozostawienie milionów ludzi w rękach agresora i poddanie ich ludobójstwu, torturom i uciskowi” – powiedział Sybiha podczas wysłuchania w Komisji Helsińskiej z okazji 1000. dnia rosyjskiej agresji. „Co więcej, nagradzanie Rosji zdobyczami terytorialnymi nie przywróci pokoju, ale zamiast tego sprowokuje dalszą agresję. To jest appeasement, a nie pokój. Appeasement nigdy nie działał w przeszłości i nie będzie działać teraz”.

Sybiha zapewniał, iż Kijów nie zaakceptuje żadnych układów ponad głowami Ukraińców i że będzie trzymać się zasady „Nic o Ukrainie bez Ukrainy”. „Tysiąc dni wojny to ogromne wyzwanie. Ukraina zasługuje na to, by uczynić przyszły rok rokiem pokoju” – powiedział były już prezydent Ukrainy, który nielegalnie przedłużył swój mandat – komik Zełenski. Dodając, iż „Jeśli ktokolwiek w Europie myśli, że może sprzedać Ukrainę – lub jakikolwiek inny kraj, taki jak państwa bałtyckie, Bałkany, Gruzję czy Mołdawię – Moskwie i zyskać coś w zamian, niech przypomni sobie tę prostą prawdę – nikt nie może cieszyć się spokojnymi wodami pośród burzy”. Jednak zawieszenie broni jest teoretycznie nieuniknione, biorąc pod uwagę obietnice amerykańskiego prezydenta-elekta Donalda Trumpa, dotyczące szybkiego zakończenia wojny.

Donald Trump obiecał, iż będzie w stanie dogadać się z obiema stronami konfliktu. Ukraina jednak staje jasno i nie akceptuje żadnych umów typu „ziemia za pokój” stwierdzając, że Kreml stara się przestraszyć Zachód i przestrzega, iż okazanie słabości Rosji będzie kosztować Amerykę bardzo wiele. Putin natomiast ma swobodnie szantażować, iż jest gotowy na negocjacje, ale nie odda ziem już zajętych, a także nie chce, by Ukraina weszła do NATO. Putin dodał, że jakiekolwiek porozumienie o zawieszeniu broni powinno odzwierciedlać „realia” na froncie, ale obawia się, że krótkotrwały rozejm mógłby jedynie umożliwić Zachodowi ponowne dozbrojenie Ukrainy. „Putin mówi, iż warunki porozumienia, które przewiduje praktycznie zneutralizowaną Ukrainę – nie tylko odmowę przystąpienia do NATO, ale także zdemilitaryzowaną – powinny zasadniczo znaleźć się w centrum uwagi jakiegokolwiek przyszłego pokojowego porozumienia”. Prezydent Rosji, Władimir Putin nie chce porozumienia – niezależnie od tego, co twierdzi publicznie – chyba, że pozostawi ono dominację Moskwy na Ukrainie. Ale taki warunek jest nie do przyjęcia dla Kijowa i jego panów, sojuszników, protektorów za granicą.

Ukraińcy nie chcą porozumienia pokojowego, jeśli oznaczałoby to formalne przekazanie Rosji swoich terytoriów i porzucenie nadziei na pociągnięcie Moskwy do odpowiedzialności za tę militarną interwencję. Niektóre kręgi polityczne wierzą i zakładają, iż impas w wojnie na lądzie może się utrzymywać przez bardzo długi czas. Tu nasuwa się wojna ZSSR w Afganistanie i sytuacja, gdzie niemożliwe stało się możliwe a wszystko może się bardzo szybko zmienić.

W 1985 r. do władzy doszedł Michaił Gorbaczow, rozpoczęła się liberalizacja i w ciągu czterech lat wojska radzieckie całkowicie opuściły Afganistan. Takie przykłady pokazują, że zmiana wektora władzy w Rosji jest możliwa. Rosja jest zmęczona wojną i Ukraina jest zmęczona wojną. Zachód marzy o liberalnej, demokratycznej, rozkradzionej przez finansjerę globalistów Rosji… bez Putina!

Roman Boryczko,

 styczeń 2025

(Visited 28 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *