Gospodarka i politykaWyróżnione

Jedynie słuszna odpowiedź: „To nie nasza wojna”!!! (4)

X X X

Jeśli oni przegrają (interesy wielkiego kapitału, wielkich amerykańskich fortun), możliwe, że bić się będziemy musieli my, ponieważ zdrajcy i zaprzańcy, politycy polskojęzyczni na pasku Wall Street i ich faszystowskie, totalitarne media zrobią wszystko, by wciągnąć nasz kraj w wojnę! Zdemodulują, dokonując depopulacji bez zmrużenia oka, kwiat tej ziemi. To są ludzie bez sumienia – a na nasze nieszczęście dzieje się po raz kolejny ten sam scenariusz. Tyle, że od czasów II wojny minęły dekady, a głupi naród wciąż popełnia te same błędy, pchając głowę pod topór.

 

X X X

Media, widząc jakiekolwiek odchylenie od normy – ich normy – wpadają dziś w niemożebny wrzask i trwogę. „Śląsk Wrocław pokonał Lecha Poznań 2:1. Dla mistrzów Polski była to druga porażka z rzędu w lidze. Jednak sukces drużyny z Dolnego Śląska przyćmiło zachowanie kibiców wrocławian, a mianowicie transparent dotyczący wojny w Ukrainie, jaki pojawił się na trybunach stadionu. Wrocławscy kibice wywiesili transparent, na którym widniał napis: „To nie nasza wojna”. Na dodatek obok napisu pojawił się przekreślony ukraiński tryzub na czerwono-czarnym tle. To symbol Ukraińskiej Powstańczej Armii, która kojarzona jest z nacjonalistycznym działaczem – Stepanem Banderą. Jest to w dużej mierze proputinowska akcja i wpływ rosyjskiej propagandy”.

Media sugerują, że wrocławscy fani współpracują z Niemcami. Warto dodać, iż podobne słowa pojawiły się w weekend w Niemczech, m.in. w Berlinie, gdzie odbyły się protesty przeciwko dozbrajaniu Ukrainy. Pod Bramą Brandenburską zebrał się tłum demonstrantów z hasłami w rodzaju „Diplomaten statt Grenaten” („Dyplomaci zamiast granatów”) czy „Not My War, Not My Government” („Nie moja wojna, nie mój rząd”).

W zgromadzeniu uczestniczyło 13 tys. osób, choć organizatorzy utrzymują, że w całej imprezie brało udział kilkakrotnie więcej demonstrantów. Obowiązywał policyjny zakaz prezentacji symboli „Z” i „V”, a także rosyjskich i radzieckich flag wojskowych. Inicjatorkami były dwie znane postaci niemieckiej sceny lewicowej. Sahra Wagenknecht jest znaną polityczką postkomunistycznego ugrupowania Die Linke, a Alice Schwarzer – ikoną niemieckiego ruchu feministycznego. Pod apelem podpisało się ponad 600 tys. osób. Nie tak dawno skrajna prawica niemiecka Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu (PEGIDA) ukuła hasło: „Putinie pomóż”. Ci ludzie pojawili się także na sobotniej demonstracji, co doprowadziło do przepychanek. Nawet proputinowscy postkomuniści nie chcą mieć niczego wspólnego ze skrajną prawicą z AfD.

Dostało się od sprzedajnych, globalistycznych pismaków łódzkiemu Widzewowi i fanom tego klubu. „Szokujące sceny podczas ekstraklasowych derbów Łodzi. Na sektorze kibiców Widzewa pojawiła się flaga z herbem… CSKA Moskwa. Wygląda na to, że rosyjska agresja na Ukrainę nie wpłynęła na kibicowski układ pomiędzy fanami z Łodzi i Moskwy. Postanowili oni zamanifestować wzajemne relacje podczas prestiżowego starcia polskiej ligi. Układ pomiędzy fanami Widzewa i CSKA nie był tajemnicą przez ostatnie lata, łodzianie postanowili zamanifestować go również podczas prestiżowego spotkania z lokalnym rywalem”.

Mamy grać i tańczyć do melodii, którą zagrają nam zdrajcy i zaprzańcy – redaktorzy sportowi, komentatorzy polityczni, muzycy, literaci, artyści i inni pro-ukraińscy dziwacy, miłośnicy militaryzacji i wojny dla polskich młodych chłopaków?

Takie scenariusze – przecież nie dla nich!

Oni już swe latorośle umocowują w krajach Europy Zachodniej, w USA, Australii, Kanadzie…

My zostaniemy sami z lecącymi na głowy pociskami…

Roman Boryczko,

22. lutego 2024

(Visited 51 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *