Iran wzywa do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z „bezczelnymi” wypowiedziami Trumpa na temat użycia bomb oraz izraelskimi groźbami
Przedstawiciel Iranu apeluje do Rady Bezpieczeństwa ONZ o potępienie gróźb, kierowanych przez USA oraz reżim izraelski pod adresem terytorium i infrastruktury krytycznej Islamskiej Republiki Iranu.
Ambasador i zastępca stałego przedstawiciela Iranu przy ONZ wezwał Radę Bezpieczeństwa ONZ do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia oraz potępienia gróźb, formułowanych przez Stany Zjednoczone i reżim izraelski wobec terytorium oraz infrastruktury krytycznej Islamskiej Republiki Iranu.
Gholamhossein Darzi zawarł te uwagi w liście, datowanym na poniedziałek, skierowanym do sekretarza generalnego ONZ, António Guterresa oraz przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa.
W piśmie przywołano niedawne doniesienia amerykańskich mediów, według których Biały Dom oraz amerykański resort obrony przygotowały nowe warianty działań militarnych – w tym ewentualne użycie bomby GBU-43/B, znanej jako Massive Ordnance Air Blast (MOAB) lub „matka wszystkich bomb” – przeciwko Iranowi.
Darzi zaznaczył, że prezydent USA Donald Trump wspomniał o tej broni w wywiadzie telewizyjnym, jednocześnie grożąc kolejnymi atakami.
Dyplomata przytoczył również wypowiedzi izraelskiego ministra spraw wojskowych, Israela Katza, który stwierdził, iż reżim jest gotowy do ataku na Republikę Islamską i w razie ponownej agresji obierze za cel „wszystkie obiekty energetyczne”.
W piśmie zwrócono także uwagę na groźbę Katza, który zapowiedział cofnięcie Iranu do „epoki kamienia łupanego”, a także na twierdzenie, jakoby Stany Zjednoczone i wspomniany reżim zrzuciły na Iran łącznie 35 000 bomb i że ich kampania wojskowa jeszcze się nie zakończyła.
Darzi potępił ponadto premiera Izraela, Binjamina Netanjahu, za otwarte deklarowanie zamiaru wszczęcia kolejnej niesprowokowanej wojny przeciwko Republice Islamskiej, dodając, iż milczenie oraz jawne poparcie ze strony niektórych członków Rady Bezpieczeństwa dodały mu śmiałości.
Wezwał do podjęcia natychmiastowych działań w obliczu „bezczelnych gróźb egzystencjalnych” ze strony Trumpa oraz ponawianych przez Izrael zapowiedzi agresji militarnej.
„Te nieustające groźby – w kontekście amerykańsko-izraelskich wojen agresywnych, rozpoczętych 13. czerwca 2025 r. oraz 28. lutego 2026 r. przeciwko Iranowi, a także celowych ataków na irańskich cywilów i infrastrukturę krytyczną – stwarzają poważne ryzyko dalszego łamania prawa międzynarodowego, co niesie ze sobą katastrofalne skutki humanitarne i środowiskowe oraz stanowi poważne zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa w regionie i na świecie” – napisał.
Dyplomata argumentował, że groźby zniszczenia irańskiej infrastruktury cywilnej i energetycznej mogą doprowadzić do dotkliwych, a potencjalnie nawet długotrwałych szkód humanitarnych i środowiskowych.
Potępił również Washington i Tel-Aviv za lekceważenie zobowiązań, wynikających z czterech konwencji genewskich z 1949 roku oraz zwyczajowego międzynarodowego prawa humanitarnego.
Darzi zażądał zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa, jednoznacznego potępienia gróźb, wymierzonych w irańską infrastrukturę cywilną, a także wyciągnięcia odpowiedzialności i pełnego naprawienia szkód powstałych w wyniku działań Washingtonu i Tel-Avivu, stanowiących międzynarodowe czyny niedozwolone.
„Rada Bezpieczeństwa nie może milczeć w obliczu wyraźnych gróźb ponownej agresji oraz zniszczenia kluczowej infrastruktury cywilnej” – stwierdził.
W piśmie podkreślono ponadto prawo Iranu do samoobrony, zgodnie z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych.
Ostrzegł, że Stany Zjednoczone oraz reżim izraelski poniosą odpowiedzialność za skutki dalszej agresji, w tym za „ryzyko nieprzewidywalnej i niemożliwej do opanowania eskalacji”.
Za:PressTv
Tłum. Andrzej Filus

