Iran ostrzega przed atakiem na brytyjską bazę lotniczą
IRGC ostrzegło Wielką Brytanię, iż stanie się celem ataku, jeśli bombowce USAF z bazy RAF Fairford w Gloucestershire zostaną wysłane do operacji przeciwko Iranowi. Agencja Tasnim doniosła, że IRGC stwierdziło, iż „każda baza używana do ataków na terytorium Iranu jest uzasadnionym celem” po tym, jak Fairford został wykorzystany przez bombowce B-1B.
Ostrzeżenie, opublikowane w czwartek za pośrednictwem kanału Telegram IRGC, pojawiło się po tym, jak organizacja zarzuciła amerykańskim bombowcom B-1, że z bazy RAF Fairford w Gloucestershire wyleciały amerykańskie bombowce B-1, aby przeprowadzić naloty bombowe na terytorium Iranu.
W bazie stacjonują 501. Skrzydło Wsparcia Bojowego i Dowództwo Walki Powietrznej Sił Powietrznych USA. Stacjonują w niej bombowce stealth – Northrop B-2 Spirit, B-1B Lancer i B-52H Stratofortress. Dodatkowo, w bazie RAF Fairford znajdują się tankowce powietrzne, duże transportowce z amunicją, taktyczny sprzęt transportowy, samoloty transportowe i samoloty rozpoznawcze na dużych wysokościach. Jeśli wierzyć wpisowi z grafiką FlightRadar24, amerykańskie bombowce B-B1 z Wielkiej Brytanii są w tranzycie do Azji Zachodniej, według stanu na dzisiejszy wieczór, 23. lipca.
Ansarallah zamknął Cieśninę Bab al-Mandab na Morzu Czerwonym i zaatakował dwa saudyjskie tankowce wkrótce po tym, jak Iran zaatakował kolejny tankowiec w Cieśninie Ormuz. Saudyjczycy nadal blokują Jemen, choć temu zaprzeczają, a Ansarallah zaatakował w odwecie za blokadę i atak na międzynarodowe lotnisko w Sanie, powiązany z Arabią Saudyjską. Długotrwała blokada doprowadziła do głodu w Jemenie.
„Grupa kontroluje wąski szlak wodny, znany jako Cieśnina Bab al-Mandab, jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie” – donosi USA Today. „Zamknięcie Cieśniny Bab el-Mandab może spowodować nowy wzrost cen ropy naftowej, zakłócić dostawy paliw i zwiększyć obciążenie światowej gospodarki, donosi Reuters”.
Trump zagroził „poważną karą militarną” w odpowiedzi na atak Ansarallah. „Rok temu Stany Zjednoczone Ameryki zaatakowały z wielką siłą Houthi za ich ingerencję w handel i wymianę handlową, strzelając do statków” – napisał prezydent na portalu Truth Social.
„Niestety, teraz znów zaczynają, strzelając wczoraj wieczorem do dwóch saudyjskich statków. Niech ta PRAWDA będzie sygnałem, że jeśli zrobią to ponownie, Stany Zjednoczone pociągną Iran do odpowiedzialności, ponieważ Houthi są zastępcą i/lub pełnomocnikiem Iranu, a Iran i oczywiście sami Houthi zostaną ukarani poważną karą militarną. Jestem bojownikami z Jemenu bardzo rozczarowany, ponieważ do tej pory zachowywali się bardzo profesjonalnie i mądrze.”
Rozległa kampania powietrzno-morska Trumpa przeciwko Ansarallah, pomimo intensywnych bombardowań i znacznych kosztów, nie doprowadziła do zdecydowanego zwycięstwa militarnego ani całkowitego powstrzymania ataków Ansarallah. W rezultacie Trump zaakceptował ograniczone zawieszenie broni i przedwcześnie ogłosił zwycięstwo.
Jest mało prawdopodobne, aby Trump odniósł znaczący sukces w odstraszaniu Iranu i ponownym otwarciu Cieśniny Ormuz poprzez nałożenie „poważnej kary militarnej”. W odwecie Iran może zbombardować bazę lotniczą RAF w Wielkiej Brytanii. Teoretycznie Iran posiada pociski, które mogą dosięgnąć Wielkiej Brytanii, jednak metody asymetryczne, takie jak sieci proxy, cyberoperacje i ataki dronów Shahed-136 z serwerów proxy w Wielkiej Brytanii, mają większy sens operacyjny.
Kurt Nimmo,
Tłum. Andrzej Filus
Za: Ron Paul Institute

