InnePolecane

„Iran, Iran, Iran… Wolność, wolność, wolność?” (2)

X X X

„Wyjdźcie na ulicę. Już czas. Jesteśmy z wami. Nie tylko zdalnie i w słowach. Jesteśmy z wami również w terenie” – taki wpis perskojęzycznego profilu izraelskiej służby specjalnej – Mossadu – pojawił się na serwisie społecznościowym X. 29 grudnia 2025 roku. „Izrael infiltruje protesty w Iranie, a wcześniej jego agenci zabijali naukowców, związanych z programem nuklearnym. Jednak Izrael nigdy nie wierzył w to, że Iran stanie się wolnym krajem, chodzi mu raczej o wprowadzenie chaosu i osłabienie tego kraju” – dr Witold Repetowicz. „Wzywają Irańczyków do powstania przeciwko reżimowi za pośrednictwem swoich kont internetowych i na Twitterze”. „Mossad tego nie ukrywa” – minister spraw zagranicznych Turcji, Hakan Fidan.

 

X X X

111 miast i miejscowości we wszystkich 31 prowincjach objęły skoordynowane protesty. Najnowsza fala demonstracji rozpoczęła się 28. grudnia 2025 roku. Sklepowi sprzedawcy wyszli na ulice Tehranu, protestując przeciwko trudnej sytuacji gospodarczej. Do demonstracji dołączyli studenci, a protesty objęły kolejne miasta. Nagłośnione afery korupcyjne z udziałem wysokich urzędników i ich rodzin wzmocniły gniew społeczny. W ostatnich tygodniach irański rial spadł do rekordowo niskiego poziomu, gdy międzynarodowe sankcje, związane z irańskim programem nuklearnym, zaczęły dławić gospodarkę. Roczna inflacja sięga 42%. Zewnętrzny kaganiec ekonomiczny niewiele krajów jest w stanie przetrzymać. „Ich intensywność wzrosła równolegle z nasileniem kryzysu gospodarczego”. „Śmierć dyktatorowi!”.

Prezydent Masoud Pezeshkian obiecał reformy, które mają ustabilizować gospodarkę. Od 10. stycznia 2026 roku rząd irański planuje wprowadzić miesięczną elektroniczną wypłatę w wysokości 10 000 000 riali (około 850 złotych) na osobę. Izrael jest „w stanie wysokiej gotowości”. USA podejmą „bardzo mocne działania”, jeśli rząd Iranu zacznie wieszać protestujących – Donald Trump w wywiadzie dla stacji CBS News.

 

X X X

Siły bezpieczeństwa, głównie IRGC i Basidż, otrzymały rozkaz użycia ostrej amunicji i strzelają do cywilów m.in. z broni maszynowej, montowanej na pojazdach. Iran Human Rights (IHR) z Oslo w Norwegii potwierdziła 648 zgony… CBS wyliczyła, że liczba zabitych podczas trwających od ponad dwóch tygodni antyrządowych protestów w Iranie, może wynosić od kilkuset, 12 tys. do nawet 20 tys. osób… Setki zwłok pozostawionych na ulicach…

 

X X X

Nic nie dzieje się tak, jak nam przedstawiają wielkie koncerny medialne. Nagle, spontanicznie, oddolnie, szczerze, demokratycznie… To slogany, to fikcja, to pokarm dla ogłupionych mas, które niewiele rozumieją z własnego życia – a co dopiero, wkraczając w wielką politykę! Prosty przekaz, prosty rytm. Zmiana reżimu, demonstracje antyrządowe, masowe niepokoje, destabilizacja społeczno-polityczna. Szkice scenariuszy „kolorowej rewolucji” narodziły się pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy to tzw. aksamitne sezony cieszyły się w Europie szczególnym powodzeniem w obliczu fali nastrojów antyradzieckich. Możemy mówić o „kolorowej rewolucji” jako o grze o sumie zerowej, gdzie zwycięzca zyskuje tyle samo, ile traci przeciwnik. Funkcjonalny kierunek takiego zamachu stanu jest najbardziej niejednoznacznym wskaźnikiem, ujawniającym destrukcyjną siłę tego procesu. „Kolorowa rewolucja” jest złożona, ponieważ proklamowany ruch demokratyczny i odnowa prowadzą do przeciwstawnych rezultatów. Proces ten przebiega w złożony sposób. Wydawałoby się, że aktorzy walczą o prawa, naruszone w trakcie kampanii wyborczej, a „kolorowa rewolucja” wprowadza do władzy nową elitę – w związku z tym proces powinien być konstruktywny (przezwyciężenie stagnacji i zmniejszenie napięcia politycznego). W rzeczywistości okazuje się, iż „kolorowa rewolucja” ma destrukcyjny kierunek funkcjonalny, a mianowicie stanowi zagrożenie dla systemu społecznego, podważa wzajemne zaufanie między partiami i zaufanie społeczeństwa do rządu, pogłębiając tym samym kryzys polityczny, ale go nie przezwyciężając. Nikt nigdy nie twierdził, że zmiana reżimu zawsze oznacza przejście do demokracji. Wręcz przeciwnie, literatura poświęcona różnym typom transformacji wyraźnie stwierdza, iż nawet po rozpoczęciu zmiany reżimu trajektorie rozwoju mogą być bardzo różne: niektóre kraje będą zmierzać w kierunku konsolidacji demokracji, inne w kierunku jakiejś nowej formy rządów autorytarnych” – T. Karl i P. Schmitter. Ważnym elementem „kolorowej rewolucji” jest tzw. czynnik zewnętrzny, który napędza ten proces: jak stworzyć kontrolowane reżimy polityczne, aby społeczność międzynarodowa postrzegała ten projekt jako realizację swobodnego wyrażania woli ludu? Potrzebna była kontrolowana i zaprogramowana pseudorewolucja, ale rewolucje są zawsze spontaniczne i trudne do kontrolowania. W związku z tym konieczne było stworzenie konstrukcji technologicznej, osadzonej na pewnym etapie w strefie konfliktu danego państwa, z obowiązkowym warunkiem stworzenia w tej przestrzeni politycznej wewnętrznych warunków politycznych, gospodarczych i geopolitycznych dla realizacji projektu. To właśnie obecność tych warunków pozwala nam stwierdzić, że „kolorowa rewolucja” nie jest czystą technologią, lecz zależy od pewnych, obiektywnie pojawiających się warunków wstępnych dla politycznego i gospodarczego rozwoju danego państwa. (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

 styczeń 2026

(Visited 2 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *