Ile jest twarzy Grety Thunberg? (2)
X X X
Do szwedzkich służb socjalnych od samego początku kariery medialnej nastolatki napłynęły donosy od osób, zaniepokojonych możliwością wykorzystywania dotkniętej zespołem Aspergera 16-letniej Grety przez jej rodziców celebrytów. Rodzice Grety, ojciec – aktor Svante Thunberg oraz matka – śpiewaczka operowa i piosenkarka, Malena Ernman, choć twierdzą, że „Greta o swoich protestach zdecydowała sama”, intensywnie ją wspierają. Ojciec towarzyszył nastolatce w podróżach po świecie. W wieku 16 lat rodzice postanowili, iż Greta musi skupić się na aktywizmie i przez rok nie pójdzie do szkoły. Stało się tak, gdy ich córka ukończyła 16 lat, czyli osiągnęła wiek, w którym już nie istnieje w Szwecji obowiązek szkolny.
Dzięki temu, że jest sławna, Thunberg nie musi martwić się czy będzie miała środki na przeżycie. Greta Thunberg w 2020 została laureatką nagrody Gulbenkian Prize for Humanity i otrzymała milion euro. Jak poinformowała, cała kwota zostanie przeznaczona na rzecz organizacji i projektów, które zajmują się kryzysem klimatycznym i ekologicznym. Kilka lat temu przekaz Grety Thunberg zadziałał jak kubeł zimnej wody i stanowił ważny element rozmowy o zmianach klimatu. Ona sama odegrała ogromnie ważną rolę dla przebudzenia nowego rodzaju aktywizmu klimatycznego. Natomiast jej ostatnie wypowiedzi opierają się na wyjątkowo uproszczonej i czarno-białej wizji polityki, przez co są groźne dla emocji młodego pokolenia. Działalność Grety Thunberg nigdy nie przedstawiała się jako oddolne i spontaniczne działanie, lecz starannie przygotowany spektakl, w którym obarczona wieloma trudnościami natury emocjonalnej i psychicznej dziewczyna zostaje wykorzystana do brudnej gry o wielkie pieniądze i władzę.
Greta jako chore dziecko, sterowane przez dorosłych pokazała, jak wiele hipokryzji wylewa się z działań ludzi bogatych, działań pozornie na rzecz klimatu. Szwedka stała się dziś gwiazdą, którą młodzież bezmyślnie naśladuje, organizując własne strajki klimatyczne. Greta może pozwolić sobie na rejs luksusowym jachtem przez Atlantyk. W podróż zabrała ją zaprzyjaźniona australijska rodzina, chcąca pomóc Grecie przemieścić się z powrotem do Europy. Aktywistka zadeklarowała wcześniej, że nie zamierza latać samolotami, które emitują zbyt wielkie ilości spalin. Jak jednak zauważyli dziennikarze, misja nie powiodła się choćby z tego powodu, iż rejs nigdy nie doszedłby do skutku bez udziału brytyjskiej żeglarki, która poleciała specjalnie do USA, aby towarzyszyć Thunberg w czasie rejsu. Jacht Malizia, jakim płynęła, aby bronić planety, należał do niemieckiego potentata z branży nieruchomości, Gerharda Senfta, który z kolei zakupił go od banku inwestycyjnego Edmond de Rothschild ze Szwajcarii.
Podobnych sponsorów, przejętych dziejową misją Grety, jest znacznie więcej. W Europejskiej Fundacji Klimatycznej jako pracodawcy pojawiają się duże grupy, mające interes w walce ze zmianami klimatu. Jednym z fundatorów jest Rockefeller Brothers Fund, fundusz filantropijny, którego powstanie opiera się na amerykańskim potentacie, znanym z zarabiania pieniędzy dzięki ropie naftowej. „Mimo to i dostosowując się do czasów, fundusz ten postanowił pozbyć się wszystkiego, co miało związek z paliwami kopalnymi. Ponadto gorliwie wierzy w tę zasadę i zapewnia, że od czasu narzucenia tej filozofii w 2014 r. dochody inwestycyjne firmy są solidne i przynoszą zysk”.
Wielki biznes okrzyknął Szwedkę bohaterką Rockefellera. Wspomniana już Fundacja Rockefellera promuje Gretę jako lidera „krucjaty” o lepszą przyszłość, która podróżując bezemisyjnymi jachtami służy jako „inspiracja” dla całego świata. W ostatnim czasie skrajny ekologizm staje się niezwykle chwytliwym i popularnym hasłem, przyciągającym rzesze wyborców. Pokazują to chociażby wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz parlamentów w poszczególnych krajach, gdzie coraz większą popularność zyskują partie „zielone”, pozostające do tej pory raczej poza głównym nurtem polityki. Ostatnie wydarzenia pokazują jednak, że „zielony zwrot” w polityce dotyczy coraz bardziej również polskiej sceny politycznej. (Cdn.)
Roman Boryczko,
maj 2024

