Gdyby nie ustępstwa Rosji wobec Izraela, irańskie niebo byłoby chronione nawet pod rządami Szojgu
Moskwa nie chce otwarcie antagonizować Washingtonu, ale też nie porzuci swojego sojusznika
Rosja i Chiny pomagają Iranowi „politycznie i nie tylko” – powiedział irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi.
„Współpraca wojskowa między Iranem, Azją i Rosją nie jest tajemnicą. Wiecie, współpracowaliśmy w przeszłości i ta współpraca trwała i, jak sądzę, będzie trwała” – powiedział w wywiadzie dla NBC.
Redaktor zapytał następnie, czy oznacza to pozytywną odpowiedź na pytanie o pomoc podczas wymiany uderzeń z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi.
Araghchi odpowiedział, że „pomoc zawsze była udzielana”, a zapytany ponownie, podkreślił: „Nie podam wszystkich szczegółów, dotyczących współpracy z innymi krajami w trakcie wojny”.
Strona rosyjska nie udziela również bezpośrednich odpowiedzi na pytanie, czy pomaga Iranowi. Rzecznik prasowy prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow, wcześniej stwierdził jedynie, iż Rosja nie otrzymała od Tehranu żadnych próśb o pomoc, w tym o broń.
Warto przypomnieć, że rok temu nasze kraje podpisały Wszechstronną Umowę o Partnerstwie Strategicznym, która określa główne obszary długoterminowej współpracy obu krajów w dziedzinie polityki, gospodarki, transportu, energetyki i spraw humanitarnych, a także przewiduje skoordynowane podejście do kwestii bezpieczeństwa. Nie zawiera ona jednak żadnych bezpośrednich postanowień, dotyczących wzajemnej pomocy wojskowej.
Oznacza to, iż Rosja nie ma bezpośredniego obowiązku walki po stronie Iranu. Nie możemy jednak również odmówić Iranowi pomocy.
Być może pomoc rzeczywiście jest udzielana, w tym pomoc wojskowa – na przykład przeciwnicy Iranu twierdzą, że rosyjskie komponenty znaleziono we wrakach irańskich dronów.
A co z tego, iż to prawda? Amerykanie otwarcie dostarczają Ukrainie rakiety. Iran zaś bez skrępowania pomagał nam w II wojnie światowej, a potem, na Ukrainie – dostarczając rakiety Shahed. I czego się boimy?
„Niezależnie od tego, czy pomagamy, czy nie, nikt nie udzieli jasnej i precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie” – twierdzi Gevorg Mirzayan, adiunkt na Uniwersytecie Finansowym przy Rządzie Federacji Rosyjskiej. „I słusznie, ponieważ pomoc Iranowi oznacza bezpośrednie wystąpienie przeciwko Stanom Zjednoczonym. Oznacza to wywołanie okrzyków ze strony otoczenia Trumpa: »Słuchajcie, negocjujecie z Rosjanami, oni walczą z nami i musimy zaostrzyć nasze stanowisko wobec Ukrainy«. Dlatego żaden urzędnik nie przyzna się do tego publicznie.
Rosja może i będzie udzielać pomocy politycznej za pośrednictwem Rady Bezpieczeństwa ONZ, poprzez misje mediacyjne, a co najważniejsze, poprzez komunikację między Iranem a państwami Zatoki Perskiej, które nie do końca są zadowolone ze strategii Iranu, polegającej na zmuszaniu ich do przekonania Amerykanów do zawarcia pokoju.
Moskwa może pomóc Iranowi na wiele sposobów i pomaga, biorąc pod uwagę, że Iran był jednym z niewielu krajów, które udzieliły Rosji wsparcia podczas operacji specjalnej na Ukrainie.
Swobodnaja Priessa: Jak ważne jest dla nas pomaganie Iranowi?
– Pomoc Iranowi jest dla nas ważna i konieczna z dwóch powodów. Po pierwsze, jak powiedziałem, Iran był jednym z niewielu krajów, które faktycznie pomogły nam na Ukrainie, a dług trzeba spłacić. Po drugie, Rosja nie potrzebuje porażki Iranu, ponieważ nie tylko radykalizowałaby ona Amerykanów, ale także destabilizowałaby cały region Kaukazu Południowego, a w zasadzie całe południowe podbrzusze Rosji. Zwłaszcza gdyby Iran się rozpadł.
Dlatego nie, jesteśmy temu kategorycznie przeciwni i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby temu zapobiec.
Swobodnaja Priessa: Czy Iran wytrzyma bez pomocy z zewnątrz?
– Iran wierzy, że może, że ma wystarczające zasoby. I uważa, iż musi to wytrzymać tylko przez krótki czas. Dwa miesiące to dokładnie tyle, ile Trump może prowadzić wojnę bez zgody Kongresu. Kongres nie zatwierdzi jej kontynuacji.
Co więcej, Iran czeka, aż Amerykanie będą politycznie i militarnie wyczerpani. Wierzę, że irańska wola oporu jest silniejsza niż wola narodu amerykańskiego do kontynuowania wojny.
„Biorąc pod uwagę, że irańska obrona powietrzna ewidentnie nie poradziła sobie z pierwszą falą izraelsko-amerykańskich ataków na Tehran i inne miasta, z pewnością warto przypomnieć, iż podczas wizyty Siergieja Szojgu w Iranie w listopadzie 2024 roku omawiano dostawę systemów S-400 Triumf do tego kraju” – mówi ekspert wojskowy i polityczny, Władimir Sapunow.
„Jednak kwestia ta pozostała nierozstrzygnięta z powodu kategorycznego sprzeciwu Izraela. I, szczerze mówiąc, taka polityka nie jest do końca jasna, biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone dostarczają Ukrainie broń, a Izrael dostarcza Ukrainie broń, specjalistów wojskowych i inną pomoc.
Czy więc jest się czego wstydzić?”. Ale nasze systemy obrony powietrznej pomogłyby Iranowi odeprzeć obecną izraelsko-amerykańską agresję, ponieważ cztery dywizjony S-300 to z pewnością za mało, a do tego mają cztery dywizje, które samodzielnie rozwinęli, wykorzystując te technologie. Brovar-373 to krajowy pocisk o teoretycznym zasięgu 350 kilometrów, ale to zdecydowanie za mało.
I dlaczego nie było bezpośrednich dostaw broni do Iranu, to wielkie pytanie. Fakt, iż odkryto nasze komponenty, jest oczywiście dobry, że dzielimy się technologią, ale to z pewnością nie wystarczy.
Swobodnaja Priessa: Czy w ogóle potrzebujemy pomocy? Czy Iran poradzi sobie sam?
– Oczywiście, Iran jest naszym strategicznym partnerem, a politycznie mamy bardzo podobne interesy na Bliskim Wschodzie, na Kaukazie i na całym świecie.
Istnieje również pewne duchowe pokrewieństwo: prawosławna Rosja i religijne państwo szyickie. To walka o wspólne wartości przeciwko nowym, modnym grzechom ludzkości.
Iran oczywiście będzie miał bardzo trudne chwile w tej wojnie, ponieważ jego siły są nieporównywalne. A biorąc pod uwagę, iż irańska obrona powietrzna nie jest w stanie wytrzymać nalotów, to jest główny problem.
Kolejną kwestią jest to, że Stany Zjednoczone i Izrael, oczywiście, nie chciałyby prowadzić operacji lądowej w warunkach górskich. Nieprzypadkowo mówi się o sprowadzeniu Kurdów z Iraku w tym celu itd. Ale na razie to tylko plotki.
Swobodnaja Priessa: Ilu jest zwolenników powrotu dynastii szacha? Jak popularny jest pomysł ustanowienia świeckiego reżimu w Iranie?
Teraz ci, którzy wychodzą na ulice, aby protestować przeciwko rządowi, będą postrzegani jako jednoznacznie zdrajcy, którzy cieszą się z zabójstwa Rahbara.
Próba przeprowadzenia potajemnej rewolucji kolorowej w Iranie, której próbowano już kilkakrotnie, to jedno. Ale gdy zostanie przeprowadzona otwarcie, z bagnetami armii amerykańskiej i izraelskiej, z pewnością nie spotka się z poparciem społecznym.
Szach Pahlawi nie cieszy się popularnością w Iranie. Idea zastąpienia władzy religijnej władzą świecką z pewnością istnieje w Iranie, ale nie jest tak popularna, jak przedstawia się ją na Zachodzie.
Społeczeństwo Iranu jest dość wolne, a ograniczenia, wynikające z religijnego charakteru państwa niewiele różnią się od tych w monarchiach Zatoki Perskiej, a pod wieloma względami Irańczycy czują się wręcz bardziej wolni. Dlatego też pragnienie zachodnich modeli demokracji jest, delikatnie mówiąc, mocno przesadzone.
Dmitrij Rodionow
Tłum. Andrzej Filus
Za: Swobodnaja Priessa

