KulturaWyróżnione

Gdy zatrzaskują się wrota technologicznej dystopii

W Sieci krąży nagranie przedstawiające stado dzików, które wpada w pułapkę – zagrodę zamykaną bramą. Gdy ta gwałtownie się zatrzaskuje, przerażone zwierzęta biegają w panice, na próżno szukając wyjścia.

Według krążącego wraz z filmem opisu, osoba zastawiająca pułapkę cierpliwie czekała pięć dni, aż całe stado poczuje się na tyle pewnie, by skusić się na przynętę i wejść do środka jednocześnie. Brama zamknęła się dopiero wtedy, gdy do zagrody wszedł ostatni dzik.

I tak to właśnie wygląda w tej chwili.

Stoimy sobie, zajadając przynętę i ciesząc się „chlebem i igrzyskami”, błogo nieświadomi istnienia myśliwego, który cierpliwie czeka na idealny moment, by zatrzasnąć nad nami wszystkimi pułapkę.

„Kurczę, sztuczna inteligencja jest świetna”.

„Patrzcie, wszyscy wyglądamy jak postacie z filmów Miyazakiego!”.

„Pozwoliłem ChatGPT wybrać mój dzisiejszy strój!”.

„Napisałem piosenkę, wpisując tylko polecenie! Wierzycie? Tworzę muzykę!”.

„Wszyscy jesteśmy teraz artystami!”.

„O cholera, właśnie zamknęła się pułapka!”.

„Podsłuchują wszystko, co mówimy!”.

„Cholera, wszędzie są policyjne drony!”.

„Montują broń na tych robotycznych psach!”.

„Państwowa sztuczna inteligencja zablokowała moje cyfrowe pieniądze, bo próbowałem założyć związek zawodowy!”.

„Powiedziałem »Wolna Palestyna« i teraz nie mam dostępu do Internetu!”.

Przez cały ten czas po cichu budowali wokół nas klatkę, by na zawsze uwięzić nas w tej kapitalistycznej dystopii. Oligarchowie i zarządcy imperium błyskawicznie rozwijają technologie, umożliwiające masową inwigilację oraz autonomiczne systemy uzbrojenia – testowane już w praktyce, na przykład w Strefie Gazy. Są to dokładnie takie narzędzia, jakich klasa rządząca potrzebuje, by podważać i tłumić wszelkie ruchy rewolucyjne, które mogłyby powstać w odpowiedzi na stale rosnące nadużycia i nierówności kapitalizmu.

Myśliwy cierpliwie przyzwyczaja nas do akceptacji masowej inwigilacji, niepohamowanego rozwoju sztucznej inteligencji, zmilitaryzowanych robotów, policyjnych dronów, walut cyfrowych, propagandy, cenzury oraz manipulacji przepływem informacji przy użyciu AI.

A kiedy nadejdzie właściwy moment – ​​pułapka zatrzaśnie się z hukiem.

To w gruncie rzeczy wyścig między rewolucją a zaawansowanym technologicznie totalitaryzmem. Wyścig między przebudzeniem świadomości społecznej i uświadomieniem sobie pilnej potrzeby rewolucyjnych zmian a zdolnością rządzących do niedopuszczenia do tego, by takie zmiany kiedykolwiek nastąpiły. To wyścig między naszą zdolnością do wykorzystania siły, płynącej z naszej liczebności – by wymusić kres krzywdzących systemów, w których żyjemy – a zdolnością bogatych i wpływowych władców do użycia inwigilacji, robotyki oraz mechanizmów kontroli, wspieranych przez sztuczną inteligencję, aby zniwelować wszelką przewagę, jaką nad nimi mamy.

Obecnie naszą największą słabością jest to, że większość z nas nawet nie wie, iż bierze udział w tym wyścigu. Ci, którzy nami rządzą, doskonale o tym wiedzą, ale przeciętny obywatel – nie. Większość z nas wciąż zajada się przynętą w zastawionej pułapce.

Wciąż mamy czas. Pułapka jeszcze się nie zatrzasnęła. Musimy jednak uświadomić pozostałym świniakom w zagrodzie, co szykują dla nas ci dranie i pomóc im zrozumieć, że wyścig już trwa.

Caitlin Johnstone, 

12.października 2026 r.

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 3 times, 3 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *