InnePolecane

Friedman apeluje do Trumpa: Pokój dla Ameryki przede wszystkim

Bejrut: Amerykański autor i analityk polityczny, Thomas Friedman chciałby wykluczyć możliwość, że prezydent USA Donald Trump „jeszcze bardziej podzieli kraj”, dlatego wzywa go do podjęcia działań na rzecz pokoju oraz uspokojenia i zjednoczenia ludzi w USA. Stawka jest wysoka, a Amerykanie są prawdopodobnie bliżej krawędzi wojny domowej niż kiedykolwiek byli od czasu jej zakończenia.

Z nocnego pociągu, jadącego z granicy polsko-ukraińskiej do Kijowa, Friedman przekazał Trumpowi następującą wiadomość:

„Szanowny Prezydencie Trumpie, powinienem myśleć o wojnie na Ukrainie, ale myślę o Tobie i o tym, dlaczego następstwa przerażającego morderstwa Charliego Kirka mogą być najważniejszym punktem zwrotnym w Twojej prezydenturze, w zależności od tego, jak postąpisz.
Powiem wprost: nie zdobędziesz Pokojowej Nagrody Nobla, której tak rozpaczliwie pragniesz, pośrednicząc między Ukraińcami a Władimirem Putinem, ani w Strefie Gazy między Izraelczykami a Palestyńczykami. W tej chwili żaden z tych konfliktów nie ma możliwości definitywnego rozwiązania. Masz jednak szansę na zdobycie czegoś o wiele ważniejszego i historycznego: Amerykańskiej Nagrody Pokoju.

Amerykański pisarz i politolog, Thomas Friedman, chce wykluczyć możliwość, iż „prezydent USA Donald Trump jeszcze bardziej podzieli kraj” i błaga go o podjęcie działań na rzecz pokoju.

 

Jesteśmy razem

Tak, zaprowadź pokój w swoim kraju. Zaprowadź pokój między Amerykanami. To jest nagroda pokojowa, na którą… nie musisz czekać, aż ktoś ci ją da. To twoja sprawa, zrób ją i odbierz. Ta amerykańska nagroda pokojowa nie zostanie ci przyznana przez Skandynawów, zostanie ci przyznana przez historię. Będzie pamiętać, że kiedy Amerykanie byli najbliżej krawędzi wojny domowej, być może bardziej niż kiedykolwiek od czasu wojny secesyjnej, prezydent, Donald Trump, zaskoczył wszystkich w pozytywny sposób: wezwał Baracka i Michelle Obamę, Billa i Hillary Clintonów, George’a i Laurę Bushów, demokratycznych i republikańskich liderów Senatu i Izby Reprezentantów oraz wszystkich dziewięciu sędziów Sądu Najwyższego i powiedział: Przyjdźcie do Białego Domu i niech kraj zobaczy, iż wspólnie sprzeciwiamy się przemocy politycznej i zobowiązujemy się do dawania przykładu dialogu obywatelskiego i braku porozumienia w naszych przemówieniach i w Internecie, a potępimy działania przeciwne, gdy zobaczymy je wśród naszych zwolenników i rywali.

Ważne jest, Panie Prezydencie, żebyśmy przetrwali przyszły tydzień. Wyzwaniem jest zacząć dziś od próby zaprowadzenia pokoju, a następnie kontynuować go. Nawet w tym pociągu do Kijowa słyszę głosy w Ameryce mówiące: „Donald Trump nigdy by tego nie zrobił. Tak, to nie On. Nigdy nas pozytywnie nie zaskoczył. Wręcz przeciwnie. W środę ogłosił, że zamierza wykorzystać całą siłę swojej administracji przeciwko tym, którzy przyczynili się do powstania środowiska „skrajnie lewicowej przemocy politycznej”. A w piątek powtórzył to samo.”

Stawka jest bardzo wysoka, a Amerykanie są tak blisko krawędzi wojny domowej, być może bardziej niż kiedykolwiek od czasów wojny secesyjnej.

 

Zagrożenie wewnętrzne

Panie Prezydencie, jeśli traktuje Pan raka ekstremizmu politycznego, który toczy duszę naszego kraju, jako pochodzącego wyłącznie ze skrajnej lewicy, a nie biorąc pod uwagę zagrożenia ze skrajnej prawicy, zniszczy Pan swoje dziedzictwo i zniszczy kraj.
Błagam Pana, Panie Prezydencie: Zaskocz nas wszystkich i zaprowadź pokój w Ameryce. Nic tak nie odizoluje ekstremistów zarówno po lewicy, jak i po prawicy bardziej niż Pan. I nic nie będzie lepsze dla kraju niż próba uspokojenia i zjednoczenia ludzi.
Jakkolwiek nierealistyczne by się to wydawało, nie wykluczam możliwości, że taki krok doprowadzi do rozwoju kraju, a nie do jego dalszego podziału, ponieważ ryzyko jest zbyt duże.
Nie oszukujmy się: jeśli skupimy się tylko na głosach skrajnej lewicy, zignorujemy to, co uważam za najlepszą radę, jakiej Abraham Lincoln udzielił wszystkim swoim następcom. W przemówieniu wygłoszonym w Seminarium Młodych Mężczyzn w Springfield w stanie Illinois zapytał: „Kiedy możemy spodziewać się nadejścia niebezpieczeństwa?”… i odpowiedział: „Jeśli do nas dotrze fakt, że niechybnie pochodzi ono od nas. Nie może przyjść z zewnątrz. Jeśli zniszczenie jest naszym losem, musimy być jego sprawcami i wykonawcami. Jako naród ludzi wolnych musimy przetrwać wszystkie czasy albo umrzeć śmiercią samobójczą”.

Iman Shamas,

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 19 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *