Gospodarka i politykaPolecane

„Działamy całkiem szybko” (3)

X X X

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) deklaruje chęć współpracy z ukraińskim przemysłem obronnym. Propozycja zakłada zawarcie dwustronnej umowy międzynarodowej między Polską a Ukrainą, co stworzy kompleksowe podstawy prawne do współpracy w obszarze technologii dronowych. Obecnie nie istnieje żadna kompleksowa umowa między Polską a Ukrainą, która regulowałaby współpracę technologiczną w obszarze dronów wojskowych i systemów antydronowych. Ukraina, mimo że jest liderem innowacyjności w tym obszarze, nie jest członkiem UE ani NATO, co powoduje ograniczenia prawne we współpracy z nią – szczególnie w obszarze technologii zbrojeniowych i transferu know-how. W praktyce oznacza to: brak podstaw do wspólnych projektów badawczo-rozwojowych, ograniczenia w transferze technologii, ryzyko prawne i brak jasnych zasad przy współpracy między firmami, utrudniony dostęp polskich firm do ukraińskiego rynku i odwrotnie.

Polska firma chciałaby współpracować z ukraińskim producentem przy tworzeniu wspólnego systemu antydronowego. Brakuje jednak umowy między państwami, która regulowałaby takie działania. W efekcie firmy rezygnują z projektu – obawiając się niejasności prawnych, braku ochrony IP i problemów w transferze technologii. Jak widzimy Ukraińcy i ich partnerzy z Niemiec i Wielkiej Brytanii ominęli wszelkie regulacje i przeciwności natury prawnej i z kim im po drodze, z tymi współpracują. UkrSpecSystems produkuje dziś w Polsce drony dla armii ukraińskiej tylko na swój użytek, na co gorliwie pozwoliła strona polska, czyli darmowi „słudzy tego narodu”.

 

X X X

SAFE (Instrument na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy) miał być w założeniu pożyczką europejską, by zarobili na Polakach „starsi i mądrzejsi”. Co ciekawe, mimo promowania instrumentów finansowych w ramach UE przez Niemcy, niemiecki Bundestag odrzucił pożyczkę SAFE dla własnego kraju (uznając ją za niezgodną z zasadami budżetowymi), co wywołuje dodatkowe napięcia i oskarżenia o hipokryzję, o czym informują również polskie media. Niemieckie media oskarżają część polskiej sceny politycznej o szerzenie teorii spiskowych, sugerujących, iż program SAFE jest pułapką lub narzędziem, realizującym niemieckie interesy, co oceniane jest jako „walka z wiatrakami” i szkodzenie relacjom.

Program SAFE został przygotowany przez Komisję Europejską i ma bardzo specyficzną strukturę geoekonomiczną. Na tym programie mają korzystać korporacje europejskie, zwłaszcza te, które mają najwięcej do sprzedania na rynku wewnętrznym Unii, czyli przede wszystkim korporacje z Europy Zachodniej. „Obecny rząd deklaruje, że będzie przede wszystkim lokował pieniądze z programu SAFE w firmach działających w Polsce. Prawda jest jednak taka, iż zamówienia otrzymają w dużym stopniu korporacje zachodnioeuropejskie, które będą rejestrowały swoje spółki-córki w Polsce albo będą dostarczały różnego rodzaju podzespoły w ramach kontraktów, podpisywanych przez firmy polskie” – Tomasz Grzegorz Grosse.

Rozporządzenie europejskie, dotyczące programu SAFE, zostało wprowadzone przez polską prezydencję, czyli w pierwszym półroczu 2025 roku. Oczywiście prace nad tym programem trwały w Komisji Europejskiej wcześniej i koncerny francuskie czy niemieckie wiedziały o tym. Te koncerny od ostatnich dwóch, trzech lat bardzo intensywnie inwestują w Europie Środkowej i w Polsce mają swoje przedstawicielstwa. SAFE został wymyślony między innymi po to, żeby zakupy przekierować w stronę Europy Zachodniej, szczególnie dotyczy to BND i żeby wykluczyć z tego programu między innymi Stany Zjednoczone. Ambasador Niemiec, Miguel Berger wyraził swoje głębokie niezadowolenie z faktu, że politycy polskiej opozycji zgłaszają kolejne pytania i wątpliwości, dotyczące programu SAFE, który powinien być podpisany by… ratować gospodarkę niemiecką.

 

X X X

Lata mijają – a pewne utarte schematy powtarzają się jak mantra. Po bezsensownym „zastępczym” konflikcie UE & USA z Federacją Rosyjską, prędzej czy później nastanie pokój. Czy wrócą relacje gospodarcze między tymi graczami i na jakich warunkach, czas pokaże. Jakie miejsce szykowane jest przez „starszych i mądrzejszych” Ukrainie a jakie Polsce?

Roman Boryczko,

 marzec 2026

(Visited 17 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *