Czego można się spodziewać po dniu inauguracji Trumpa?
W poniedziałek Ameryka rozpocznie nowy rozdział, ponieważ Donald Trump będzie przygotowywał się do zaprzysiężenia na drugą kadencję jako prezydent po kontrowersyjnych wyborach.
Pomimo trwających tarć między Republikanami i Demokratami, Trump obiecał promować nadzieję i jedność. Chociaż nie wiadomo, czy dotrzyma tej obietnicy, historycy sugerują, że jego inauguracja może mieć doniosłe znaczenie – zwłaszcza przemówienie, w którym przedstawi swoją wizję dla kraju na następne cztery lata.
„Biorąc pod uwagę fakt, że Trump przegrał wybory, a następnie zorganizował powrót, jego drugie przemówienie może mieć duże znaczenie” – mówi Thomas Schwartz, profesor historii i nauk politycznych na Uniwersytecie Vanderbilt. „Wygrał głosy powszechne, choć niewielką przewagą, a Republikanie mają również większość w Senacie i Izbie Reprezentantów, więc jest przeczucie, że szybko osiągnie wiele”.
Napięcia polityczne to nie jedyna rzecz, która potrzebuje odwilży – tegoroczna ceremonia zaprzysiężenia odbędzie się w Rotundzie Kapitolu z powodu mroźnych temperatur; prognozy przewidują maksymalnie 22 stopnie i odczuwalną temperaturę w okolicach 10 stopni w Washingtonie. Tym, kto ostatnim razem został zaprzysiężony na prezydenta w pomieszczeniu, był Ronald Reagan w 1985 roku.
Historycznie rzecz biorąc, takie środki ostrożności nie zawsze były podejmowane. W 1841 roku prezydent William Henry Harrison wygłosił swoje przemówienie inauguracyjne na zewnątrz bez płaszcza ani czapki. Według Centrum Millera Uniwersytetu Wirginii doprowadziło to do przeziębienia, które rozwinęło się w zapalenie płuc i prawdopodobnie przyczyniło się do jego śmierci miesiąc później – chociaż niektóre teorie kwestionują prawdziwą przyczynę.
Decyzja o przeniesieniu się do wnętrza wywołała już porównania do inauguracji prezydenta Baracka Obamy w 2009 roku, która odbyła się na zewnątrz pomimo podobnie mroźnej pogody. Według Narodowej Służby Meteorologicznej, w trakcie tego historycznego wydarzenia temperatura wynosiła minus 28 stopni, a odczuwalna temperatura spadła do kilkunastu stopni.
W miarę jak rośnie oczekiwanie na wielki dzień Trumpa, oto, co wiemy do tej pory – i co historycy, w tym Schwartz, będą uważnie obserwować podczas wydarzenia.
Co się dzieje w dniu inauguracji?
Donald Trump ma złożyć przysięgę urzędową w poniedziałek, 20. stycznia, o godzinie 12:00 czasu wschodniego. Wiceprezydent-elekt J. D. Vance zostanie zaprzysiężony tuż przed prezydentem-elektem.
Zgodnie z tradycją, przysięgę urzędową złoży Prezes Sądu Najwyższego, John Roberts. Po zaprzysiężeniu odbędzie się ceremonia pożegnalna Joe Bidena i Kamali Harris, po której nastąpi przemówienie inauguracyjne Trumpa.
Po wygłoszeniu przemówienia Trump spotka się z urzędnikami, kongresmenami i senatorami w President’s Signing Room w pobliżu budynku Senatu na tradycyjnej ceremonii podpisywania, gdzie spodziewane jest, że zrobi sobie krótką przerwę od zwyczajowej pompy i ceremonii, aby wydać rozporządzenia wykonawcze i memoranda. Przychodzący prezydent obiecał podjąć natychmiastowe działania w celu rozwiązania takich problemów, jak bezpieczeństwo granic oraz produkcja ropy naftowej i gazu.
Tego wieczoru Trump weźmie udział w trzech balach inauguracyjnych. Uroczystości te następują po innych uroczystościach poprzedzających jego inaugurację, w tym wiecu MAGA, który odbędzie się w niedzielę.
Co wiemy o nadchodzącym przemówieniu inauguracyjnym Trumpa?
W obliczu spodziewanych milionów widzów Trump ma wyjątkową okazję, aby zwrócić się do narodu, w tym do Amerykanów, którzy na niego nie głosowali – szansę, której najwyraźniej jest świadomy. W wywiadzie dla Meet the Press w zeszłym miesiącu Trump zapowiedział swoje przemówienie inauguracyjne, opisując je jako jednoczące – lub, jak sam to ujął, „zasadniczo” jednoczące.
Jego zespół powtórzył ten sentyment w okresie poprzedzającym inaugurację. „Prezydent Trump jest oddany jednoczeniu kraju poprzez siłę, bezpieczeństwo i możliwości swojego programu America First” – powiedzieli w komunikacie prasowym współprzewodniczący jego komitetu, Steve Witkoff i Kelly Loeffler. (Cdn.)
Tess Bonn
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: Katie Couric Media

