Cypr: USA i Izrael spierają się z Turcją o kontrolę nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego (3)
Oficjalne dane wskazują, że około 2500 obywateli Izraela stale zamieszkuje na Cyprze. Jednak nieoficjalne szacunki sugerują, iż liczba ta może wahać się od 12 000 do 15 000, ze względu na powszechne używanie europejskich paszportów przez Izraelczyków, ubiegających się o pobyt. Jednocześnie Palestyńczycy nie mogą opuścić Gazy, która jest niszczona przez bomby syjonistów i USA. „Izraelczycy wykupują wszystko” – to sformułowanie często powtarzane przez Cypryjczyków, zmagających się z poważnym kryzysem mieszkaniowym.
Historyk i ekspert ruchu syjonistycznego, dr David Miller, opublikował na platformie X 6. lipca 2025 r. wpis o fundacji Yael Foundation, żydowskim centrum edukacyjnym o wartości 50 milionów euro, która „rozpoczęła działalność w Limassol”.
Cypr wydaje się być miejscem wzmożonego zainteresowania syjonistycznych kolonistów i samego reżimu. Poniżej znajduje się relacja z konferencji „edukacyjnej”, która odbyła się na Cyprze w lutym tego roku. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele globalnej kampanii hasbara, promującej ludobójstwo syjonistyczne, minister ds. diaspory oraz urzędnik Agencji Żydowskiej (odpowiedzialny za osiedla i rekrutację osadników). Warto również zwrócić uwagę na obecność ukraińskich syjonistów z Odessy.
To, co się tu dzieje, to próba rozprzestrzenienia syjonistycznych ośrodków radykalizacji w miejscach, gdzie ich nie ma lub gdzie istnieje postrzegana potrzeba wzmocnienia istniejących struktur. Nie ma wątpliwości, że te „szkoły” będą pełnić rolę węzłów w sieci obrony trwającego ekspansjonistycznego i ludobójczego osadnictwa, które syjoniści wyraźnie planują kontynuować na obszarach innych niż Palestyna, Liban i Syria.
Cytat z samego raportu:
„Zwiększony budżet fundacji został przedstawiony przez jej założyciela, Uri Poliawicza na dużej konferencji edukacyjnej w Limassol na Cyprze. Trzydniowe wydarzenie zgromadziło izraelskich urzędników oraz około 200 edukatorów i liderów opinii, aby zająć się obecnymi wyzwaniami, stojącymi przed społecznościami żydowskimi na całym świecie…”.
W konferencji głos zabrały kluczowe osobistości, w tym minister ds. diaspory i walki z antysemityzmem – Amichai Chikli, generał dywizji Sił Obronnych Izraela (w stanie spoczynku) Doron Almog z Agencji Żydowskiej oraz specjalny wysłannik – Michal Cotler-Wunsh. Wśród prelegentów znalazła się Iris Chaim, która przekształciła swoją osobistą tragedię – utratę syna w wyniku omyłkowego strzelaniny podczas ucieczki z niewoli – w inspirujące przesłanie.
Miller dodał również szczegóły, dotyczące współzałożyciela Fundacji Yael:
„A oto więcej informacji o Urim Poliawiczu, współzałożycielu Fundacji Yael. W raporcie czytamy, że „Fundacja Yael jest obecnie zaangażowana w budowę szkoły w Limassol na Cyprze, która pomieści 1500 dzieci”. Będzie to ewidentnie centrum radykalizacji [podkreślenie dodane].
Uri Poliawicz „dąży do przebudowy edukacji żydowskiej w całej Europie”: „Chcemy, żeby wiedzieli, że są Żydami i wiedzieli, czym naprawdę jest judaizm i Izrael”. Fundacja, której motto brzmi „Żadne żydowskie dziecko nie zostanie w tyle”, działa obecnie w 35 krajach i ma wpływ na 13 000 żydowskich studentów. Celem tej akcji jest rekrutacja do kurczącego się syjonistycznego aparatu wojskowego oraz wsparcie regionalnej ekspansji Wielkiego Izraela. Podobnie jak w przypadku brytyjskiego projektu utworzenia państwa syjonistycznego w Palestynie i regionie, którego sukces był zależny od osadnictwa żydowskiego, obserwujemy obecnie stosowanie podobnych taktyk, aby zapewnić sukces rozszerzonego regionalnego przejmowania ziemi i stałej okupacji syjonistycznej.”
Artykuł z 2024 roku donosi, że syjonistyczna władza nad Cyprem z każdym dniem staje się silniejsza:
„Izraelskie osoby prywatne i korporacje coraz częściej inwestują na rynku nieruchomości na północy Cypru, czyli w TRPC, ze szczególnym uwzględnieniem regionu Iskele, który leży w bliskim sąsiedztwie Izraela. Zauważalny jest wzrost zakupów gruntów i nieruchomości przez żydowskich inwestorów, a niektórzy z nich zakładają nawet własne osiedla mieszkaniowe i osiedla. Tendencja ta wzbudziła obawy w TRNC, ponieważ odzwierciedla historyczne metody nabywania ziemi i osadnictwa, które odegrały kluczową rolę w powstaniu Izraela.
Przed turecką inwazją na Cypr, zaaranżowaną przez Kissingera, w 1974 roku, Iskele, czyli greckie Trikomo, było zamieszkane głównie przez Greków cypryjskich. Po konflikcie, Turcy cypryjscy z dzielnicy Skala w Larnace osiedlili się w wiosce, zmieniając jej nazwę na „Yeni İskele” (co oznacza „Nowe İskele”), którą później skrócono do İskele (na dalekim północnym wschodzie wyspy na powyższej mapie TRNC).
Pomimo wysiłków, podejmowanych przez władze TRNC, aby w pewnym stopniu ograniczyć ekspansję syjonistów, odkryto i wykorzystano luki prawne. Zgodnie z przepisami TRNC, firmy zagraniczne mogą nabywać ziemię o powierzchni do 500 metrów kwadratowych. Jednakże, jeśli co najmniej 51% udziałów w firmie należy do obywatela tureckiego pochodzenia cypryjskiego, ograniczenia te zostają zniesione. Było to bardzo podobne do schematów, które umożliwiały syjonistom kradzież ziemi palestyńskiej przed 1947 rokiem i po Nakbie: początku czystek etnicznych w Palestynie.
Schematy te obejmowały przestępczą ustawę o własności nieobecnych syjonistów, która odegrała kluczową rolę w przejmowaniu własności Palestyńczyków, wypędzanych z domów, ziemi i gospodarstw od 1917 roku, potęgowaną przez politykę zerowego „prawa do powrotu”. Nieruchomość miała być przejmowana przez tzw. państwo Izrael i rozdzielana według własnego uznania – między żydowskich osadników z Europy – chyba że prawowity właściciel zgłosił do niej roszczenia. Ponieważ Palestyńczycy byli zabijani lub deportowani, próba odzyskania ziemi i majątku była pustym zastrzeżeniem wobec polityki kradzieży ziemi. (Cdn.)
Vanessa Beeley i UK Column
Tłum. Andrzej Filus

