PolecaneRzeczypospolita

Chcesz umierać, to umieraj! (2)

X X X

Polska to Ukraina, interes Ukrainy jest interesem Polski, a właściwie tych okrągłostołowych elit, które wprost wywodzą się i z… Ukraińców, jak widać. Amok, szok, zaślepienie nienawiścią do Rosjan. Będziemy się bić, tak nam wkładają do głów media, tak nad nami pracują spece od dezinformacji i od „prania mózgów”.

X X X

Rosjanie też mają prawo do swoich racji, zapominamy o tym – zaślepieni swoimi racjami, jakże prymitywnymi, proste myślenie prowadzi nas na manowce. Oświadczenie byłej kanclerz Niemiec, Angeli Merkel, dla Die Zeit, że Porozumienia Mieńskie, kończące pierwszy konflikt z Ukrainą, zostały podpisane tylko po to, by dać Ukrainie czas na przygotowanie się do kolejnej wojny z Rosją, zaskoczyło prezydenta FR, Władimira Putina. Porozumienia Mieńskie to umowa międzynarodowa trójstronnej grupy kontaktowej, podpisana w Mieńsku 5. września 2014 w sprawie zawieszenia broni na wschodniej Ukrainie (po agresji Rosji). Umowa nie doprowadziła jednak do zakończenia konfliktu na Ukrainie. Dlatego 12. lutego 2015 roku zostało podpisane kolejne porozumienie, nazwane Mieńsk I. Podpisy złożyli przedstawiciele trilateralnej grupy kontaktowej – ambasador Rosji na Ukrainie, Michaił Zurabow, były prezydent Ukrainy, Leonid Kuczma, wysłanniczka OBWE, Heidi Tagliavini oraz samozwańczy przywódcy tzw. Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej – Aleksandr Zacharczenko i Igor Płotnicki. Francja i Niemcy były gwarantami tego porozumienia. 

Władimir Putin stwierdził, że Rosja została oszukana. Chodzi o Porozumienia Mieńskie. Okazuje się, iż nikt nie zamierzał wypełnić wszystkich porozumień. Chodziło tylko o to, by napompować Ukrainę bronią i przygotować ją do działań wojennych.  To samo powiedziało kierownictwo Ukrainy, jak i były prezydent – Poroszenko. Podpisał, ale nie zamierzał stosować zapisanych wskazań. „Oczekiwałam, że inni uczestnicy procesu będą wobec nas szczerzy. Okazuje się, iż nas też oszukali (…). Wydawało mi się, że kierownictwo Republiki Federalnej Niemiec zawsze szczerze dążyło do porozumienia na zasadach, na które się zgodziliśmy i które zostały osiągnięte, w tym w ramach procesu mieńskiego” — Władimir Putin podczas konferencji prasowej po wizycie w Kirgistanie.

Do czasu protestów na ukraińskim Majdanie w listopadzie 2013 r. UE i Rosja rozwijały strategiczne partnerstwo (zainicjowana w 2010 r. umowa o partnerstwie na rzecz modernizacji) i negocjowały nową umowę, aby pogłębić współpracę, nawiązaną w 2008 r. Obejmowało to m.in. handel, gospodarkę, energię, zmianę klimatu, badania naukowe, edukację, kulturę i bezpieczeństwo, w tym walkę z terroryzmem, zapobieganie rozprzestrzenianiu broni jądrowej oraz rozwiązywanie konfliktów na Bliskim Wschodzie. UE była zagorzałym zwolennikiem przystąpienia Rosji do Światowej Organizacji Handlu (WTO), co nastąpiło w 2012 r. Przyłączenie do Federacji Rosyjskiej Krymu w marcu 2014 r., jasne przesłanki, iż Rosja wspierała pragnących wyzwolenia od Kijowa Ukraińców z Donbassu na wschodzie Ukrainy, oraz próby uniemożliwienia dostępu do Morza Azowskiego, doprowadziły do gruntownej rewizji polityki UE wobec Rosji.

Gdy procesy wrogości Ukrainy w stosunku do Rosji osiągnęły apogeum, wiadomym było (jak wskazałem wyżej – chyba nie do końca dla Rosji) że nastąpi wojna tyle, że kilkudniowa, prewencyjna, kończąca tę dziwną sytuację, gdzie – jak by nie było wrogi sojusz militarny (NATO) – ot, tak przybliża się niebezpiecznie w kierunku granic Federacji Rosyjskiej. (Cdn.)

Roman Boryczko,

 marzec 2025

(Visited 14 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *