KulturaPolecane

Cenzura w naszym materialistycznym świecie

Moi Drodzy Przyjaciele,

niby dawno temu, ale jestem nadal w tym samym. Dwa tygodnie temu, w tym samym dniu, dowiedziałem się, że konto Jakobiena Huysmana na LinkedIn i strona na Facebooku, Alaina Grootaersa (obaj producenci krytycznego wobec koronawirusa serialu Headwind) zostały trwale usunięte, a holenderski komik, Hans Teeuwen, został nagabywany przez sześciu policjantów za nakręcenie satyrycznego filmu o pro-palestyńskim wiecu w Amsterdamie, że Martin Kulldorff został zwolniony ze stanowiska profesora Harvardu za swoje krytyczne stanowisko podczas kryzysu koronawirusa, a belgijski prawicowy polityk, Dries Van Langenhove, został skazany na rok więzienia za umożliwienie rozpowszechniania rasistowskich memów grupie na WhatsApp.

Co łączy wszystkie te akty represji? Są to akty językowe – akty mowy. Kiedy weźmiemy pod uwagę wzrost cenzury w szerszym kontekście kulturowym, zauważymy coś niezwykłego: społeczeństwo jest w uścisku materialistycznego poglądu na człowieka i świat, który redukuje całą sferę mowy i świadomości do bezsensownego produktu ubocznego procesów biochemicznych w naszym mózgu.

Człowiek myśli, czuje i mówi, ale to nie ma większego znaczenia. Jest kupą mięsa i kości, a z biochemicznego wrzenia w jego mózgu wyłaniają się pewne myśli i uczucia – Bóg wie dlaczego. I od czasu do czasu maszyna trochę trzeszczy i skrzypi, a usta człowieka wydają jakiś hałas. Ten hałas okazuje się ewolucyjnie użyteczny. Umożliwia on skuteczną wymianę informacji, co daje przewagę w walce o przetrwanie. Dlatego człowiek nadal mówi.

Tak materialistyczny światopogląd wyjaśnia sferę mowy i świadomości i tak degraduje sferę Umysłu i Duszy.

Niemniej jednak, to materialistyczne społeczeństwo, które redukuje świadomość i mowę do pomijalnego efektu ubocznego, boi się przede wszystkim… mowy i świadomości. Próbuje kontrolować myśli i uczucia poprzez indoktrynację i propagandę, a za pomocą cenzury stara się utrzymać pole mowy w żelaznym uścisku. Ten „totalitaryzm aksamitnej rękawiczki” jest jak najbardziej realny. Za każdym razem, gdy korzystamy z Internetu lub mediów społecznościowych, kieruje on naszym umysłem przez kontrolowane przez państwo wyszukiwarki i generowane przez sztuczną inteligencję algorytmy; poprzez uczenie maszynowe mapowana jest każda narracja dysydencka, a jej najbardziej wpływowi przedstawiciele są identyfikowani i hamowani; rekrutuje dziesiątki tysięcy „cyfrowych pierwszych respondentów”, aby wyśmiewać i kryminalizować każdego, kto nie podporządkowuje się ideologii państwa – i tak dalej.

Istota kryzysów naszych czasów jest taka: materialistyczno-racjonalistyczny pogląd na człowieka i świat, który stanowi podstawę naszego społeczeństwa, ma swoje najlepsze dni za sobą. Podczas gdy manifestuje się w swojej najbardziej ekstremalnej i czystej technokratyczno-transhumanistycznej formie w naszym dzisiejszym społeczeństwie, jednocześnie pokazuje, że nie jest to przeznaczenie, na jakie liczyła ludzkość. Wręcz przeciwnie, ta ideologia wręcz zachęca, aby ją zostawić za sobą i zastąpić nową perspektywą na istotę ludzką.

A w ramach tej nowej perspektywy akt mowy zostanie ponownie doceniony jako najbardziej podstawowy akt, w jaki człowiek może się zaangażować. Mówiłem to już wiele razy: w obliczu tego, co dzieje się dzisiaj w naszym społeczeństwie, milczenie nie jest opcją. Musimy mówić. Jednak możemy mówić na wiele różnych sposobów.

Nie powiem, iż wiem o tym wszystko, ale uważam, że jedno mogę powiedzieć: rodzaj mowy, która naprawdę oferuje perspektywę dla ludzkości, to nie tyle rodzaj mowy, jaka próbuje przekonać; to rodzaj mowy, która świadczy o czymś, co czujesz w środku, która dociera do drugiego i próbuje podzielić się najbardziej wrażliwym wewnętrznym doświadczeniem. „Wszystko, co jest cenne, jest wrażliwe” (Lucebert – Lubertus Jacobus Swaanswijk).

Prawdziwa mowa wyłania się z miejsca ukrytego za uprzężą naszego zewnętrznego, idealnego obrazu, z miejsca ukrytego za zasłoną pozorów. Jeśli istnieje jeden sposób na zdefiniowanie, czym jest Prawda, a jest to taki rodzaj ludzkiej mowy, która przenika raz po raz przez to, co nazywam zasłoną pozorów.

Rzeczywiście, dobra mowa świadczy o czymś; świadczy o czymś w człowieku i w życiu, co jest piękniejsze i czystsze niż tylko ciało i kości oraz biochemiczne gotowanie się w puszce mózgowej.

Uważam, że to przede wszystkim tego rodzaju mowa odżywia ludzkość, w szczególności w takich czasach, gdy wypowiadanie się może spowodować usunięcie z mediów społecznościowych, utratę pracy i dochodów lub skazanie na więzienie.

Mattias Desmet

Tłum. Andrzej Filus

11. czerwca 2025

 

Mattias Desmet, starszy pracownik naukowy Brownstone Institute, jest profesorem psychologii na Uniwersytecie w Gandawie (Ghent) i autorem książki Psychologia totalitaryzmu.

Za: Brownstone Institute

(Visited 16 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *