Caitlin Johnstone: Biden zwiększa ryzyko wybuchu wojny nuklearnej, wychodząc przed orkiestrę
Słowo wstępu
Miałem zamiar dzisiaj napisać artykuł na ten temat, zwłaszcza, że jest on kontynuacją mojego artykułu z 10. października „Plan Bidena zakłada rozpoczęcie III wojny światowej po wyborach”, który rozpoczął się od słów „Prezydent USA, Joe Biden, odmawia do 5. listopada odpowiedzi na pytanie, czy Stany Zjednoczone oficjalnie będą w stanie wojny z Rosją”, który był kontynuacją mojego artykułu z 13. września „Biden może dziś zdecydować, czy rozpocząć III wojnę światową przeciwko Rosji”. Tak więc dzisiejszy świetny artykuł Caitlin jest kontynuacją moich o tych wydarzeniach. Zwraca uwagę, iż rakiety, których Biden teraz pozwala użyć Ukrainie do bombardowania Rosji, nie mają zasięgu 300 mil, który umożliwiłby Ukraińcom zbombardować Kreml i zagrozić centralnemu dowództwu Rosji. Dlatego Biden ową zmianą polityki stawia kolejny krok, przybliżający nas do wybuchu III wojny światowej. Ale to, na co teraz pozwala, grozi atakiem na gigantyczną elektrownię jądrową w Kursku, co może doprowadzić do wybuchu wojny nuklearnej między Rosją a Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą.
Eric Zuesse
Biden zwiększa ryzyko wybuchu wojny nuklearnej, wychodząc przed orkiestrę
The New York Times informuje, że administracja Bidena upoważniła Ukrainę do użycia dostarczonych przez USA pocisków dalekiego zasięgu do ataku na rosyjskie i północnokoreańskie cele wojskowe w Rosji — kolejna niebezpieczna eskalacja nuklearnej gry na krawędzi w tej strasznej wojnie zastępczej.
The Times słusznie zauważa, że upoważnienie Ukrainy do użycia ATACMS, które mają zasięg około 190 mil, od dawna jest kwestią sporną w administracji Bidena z obawy przed sprowokowaniem odwetowych działań militarnych przeciwko USA ze strony Rosji. Ta lekkomyślna eskalacja została upoważniona, pomimo potwierdzenia przez anonimowych urzędników USA, którzy rozmawiali z The New York Times, iż „nie spodziewają się, aby ta zmiana zasadniczo zmieniła bieg wojny”.
Jak zauważa Dave DeCamp z Antiwar, Władimir Putin powiedział we wrześniu, że jeśli NATO pozwoli Ukrainie używać broni, dostarczonej przez Zachód do ataków dalekiego zasięgu na terytoria Rosji, będzie to oznaczać, iż kraje NATO „są w stanie wojny z Rosją”. To jest tak jednoznaczne zagrożenie, jakiego jeszcze nie widziałeś.
https://twitter.com/Antiwarcom/status/1858254030361022826
NYT podaje, że zmiana polityki Bidena „następuje dwa miesiące przed objęciem urzędu przez prezydenta elekta, Donalda J. Trumpa, który obiecał ograniczyć dalsze wsparcie dla Ukrainy”. Warto zauważyć, że w zeszłym tygodniu The Telegraph poinformował, że brytyjski premier, Keir Starmer i francuski prezydent, Emmanuel Macron spiskowali, aby udaremnić wszelkie próby Trumpa ograniczenia wsparcia USA dla Ukrainy, naciskając na Bidena, aby zezwolił na ataki rakietowe dalekiego zasięgu na terytorium Rosji.
Ale prawdą jest również to, iż na dzień przed wyborami w USA, Mike Waltz, kolejny doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego, sam poparł pomysł autoryzacji ataków rakietowych dalekiego zasięgu na Rosję w celu wywarcia presji na Moskwę w celu zakończenia wojny. Jego plan wyplątania się USA z konfliktu polega na zaostrzeniu sankcji wobec Rosji i „zdejmowania kajdanek z rakiet dalekiego zasięgu, które dostarczamy Ukrainie”, celem wywarcia presji na Putina, aby był skory zaakceptować porozumienie pokojowe.
Tak więc, przedstawianie obecnej administracji w Białym Domu jako bardziej agresywnej w stosunku do Rosji, może stanowić manewr, mający na celu ograniczenie pokojowych działań nowej administracji, która jest mniej przychylna pomocy Ukrainie, ale w rzeczywistości może to być po prostu pomoc dla administracji Trumpa w celu zmiany polityki, którą i tak planowano wdrożyć.
https://twitter.com/mtracey/status/1856129126492430685
Tak czy inaczej, to szaleństwo. Putin nakazał zmiany w rosyjskiej doktrynie nuklearnej we wrześniu, aby zapobiec tego rodzaju eskalacji poprzez obniżenie progu, przy którym broń nuklearna mogłaby zostać użyta do obrony Federacji Rosyjskiej, a oni po prostu przekraczają tę jaskrawoczerwoną linię, tak jak przekroczyli czerwone linie, które doprowadziły do inwazji na Ukrainę. A faktem jest, że dodają do tej wybuchowej mieszanki kolejne państwo, posiadające broń nuklearną – Koreę Północną, co jest tylko dodatkowym sosem do atomowej gry na krawędzi.
Już w 2022 roku amerykańskie agencje wywiadowcze stwierdziły podobno, iż szanse na użycie przez Rosję broni nuklearnej na Ukrainie wynoszą aż pięćdziesiąt procent, ale administracja Bidena i tak kontynuowała tę wojnę zastępczą. Ci dziwacy podejmują szalone ryzyko, aby promować programy, które mogą przynieść niewielkie korzyści, nawet według ich własnych ocen.
Żyjemy w mrocznych i niebezpiecznych czasach.
Caitlin Johnstone
Tłum. Andrzej Filus
Caitlin Johnstone jest niezależną publicystką, mieszkającą w Australii.

