InneWyróżnione

Apokalipsa wczoraj

Jest już piątkowy wieczór. I wszystko się zmieniło.

Trump zrealizował swoje ostrzeżenia, dotyczące ataku na infrastrukturę – mosty, linie kolejowe i elektrownie, chociaż ataki najwyraźniej ograniczały się do południowego Iranu, prawdopodobnie w celu utrudnienia dostaw amunicji z centralnego Iranu. Jest mało prawdopodobne, aby były skuteczne.

Ataki obejmowały:

  • Bandar Khamir, ważny wiadukt, łączący Bandar Abbas z Lar. Podczas ataku na moście znajdowały się samochody, w wyniku czego co najmniej jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych.
  • Most Gariveh, co najmniej jedna osoba zginęła, a kilka innych zostało rannych.
  • stację kolejową na zachód od Bandar Abbas, punkt, w którym linia kolejowa łączy się z liniami pasażerskimi i towarowymi portu Shahid Rajaei oraz linię kolejową Bandar Abbas – ona również została zbombardowana – jak dotąd 2 osoby zostały ranne.
  • wieżę telekomunikacyjną w Bandar Abbas, w wyniku czego uszkodzono kilka pobliskich budynków mieszkalnych, zabijając i raniąc cywilów.
  • lotnisko cywilne w Iranshahr w południowo-wschodnim Iranie.

 

Iran zgromadził broń, która obecnie znajduje się głównie w wzmocnionych schronach na południu kraju, oczekując, że USA zareagują na jego groźby – niejako telegrafując swoje ciosy. Zginęli jednak ludzie, a naprawa szkód będzie kosztować co najmniej 60 miliardów dolarów.

Ataki tak naprawdę tylko wzmacniają irańską determinację…

Ktoś za to zapłaci.

A Iran odpowiedział…

Niektóre raporty…

 

Kuwejt:

Siły irańskie zaatakowały stacje radarowe, systemy obrony Patriot i zbiorniki paliwa w bazie lotniczej Ali Al Salem.

 

Bahrajn:

Drony i pociski rakietowe zaatakowały radary i systemy Patriot amerykańskich samolotów Super Hawk w bazie lotniczej Sheikh Isa, wywołując alarmy w całym kraju.

 

Jordania:

Jordańskie wojsko poinformowało o przechwyceniu wielu irańskich pocisków rakietowych wycelowanych w amerykańskie obiekty, ale bezskutecznie – wszystkie trafiły.

 

Katar i Irak:

Rakiety i drony zaatakowały główne instalacje amerykańskie, w tym bazę lotniczą Al Udeid w Katarze i bazę lotniczą Ain Al Asad w Iraku.

 

Syria:

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przyznał się do ataków na bazę USA w Al-Tanf, niszcząc radar, helikoptery i zabijając żołnierzy amerykańskich.

 

Odwet za odwet

Baza Al-Tanf jest interesująca, ponieważ Stany Zjednoczone przekazały ją HTS w lutym. Obecnie nie ma tam żadnego dowództwa centralnego. Prawdopodobnie jednak znajdował się tam radar, helikoptery i personel do ich obsługi.

To nie byli zwykli szaleńcy z HTS, którzy niedawno skonfiskowali w tym rejonie transport broni, przeznaczony dla Hezbollahu. Wyspecjalizowane jednostki, patrolujące wrażliwą strefę przygraniczną Al-Tanf składają się z syryjskiego personelu, przeszkolonego przez USA – wszyscy zostali zweryfikowani, wyposażeni i przeszkoleni przez amerykański garnizon wojskowy w Al-Tanf do przeprowadzania operacji antyterrorystycznych na wysokim szczeblu, kontroli granicznej i zwalczania przemytu. Amerykańscy żołnierze odeszli – ale amerykańska obecność nadal trwa!

 

To dezorientujące

Wiemy, że Jolani kłamie. Wiemy, że CENTCOM kłamie. I oczywiście Iran też może. Ale jak dotąd twierdzenia Tehranu w tej wojnie w większości potwierdziły się dowodami. Czasami się myli, ale zazwyczaj nie kłamie bez ogródek. To typowo amerykańskie.

Prawdopodobnie Islamic Revolutionary Guard Corps (IRGC) zbombardował tę ​​bazę, ponieważ wykorzystywano ją do wsparcia amerykańskiego wysiłku wojennego.

Możemy zignorować CENTCOM — znakomitą kolekcję medialnych dziwek.
CENTCOM przecież zignorował atak na Groblę Króla Fahda — a także liczne dowody fotograficzne potężnych ataków na bazy amerykańskie.

Atak na most Fahda, łączący Bahrajn z Arabią Saudyjską.

Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) odmówiło komentarza lub oficjalnego przyznania się do ataków na swoje bazy.

Istnieje zatem wiele sprzeczności, które podsycają propagandę OSINT i plotki na Twitterze, a także generują kliknięcia dla podcasterów. Jedno jest jednak jasne — jeśli USA będą kontynuować eskalację, Iran również to zrobi. Podzieli się on cierpieniem ze swoimi sąsiadami z Rady Współpracy Zatoki Perskiej, a także z gospodarkami Zachodu. Jeśli USA zaatakują kluczową infrastrukturę cywilną, Iran może zniszczyć elektrownie i zakłady odsalania wody w Radzie Współpracy Zatoki Perskiej oraz zaatakować rafinerie.

A Houthi mogą zamknąć Cieśninę Bab el-Mandab.

To jest opcja nuklearna.

Jednoczesne zamknięcie cieśniny Ormuz i Bab el-Mandab wywołałoby najpoważniejszy kryzys energetyczny w historii nowożytnej, prawdopodobnie podnosząc ceny ropy naftowej znacznie powyżej 150–200 dolarów za baryłkę w ciągu kilku dni.

Cieśnina Ormuz obsługuje około 20% światowego zużycia płynów ropopochodnych (~20 milionów baryłek dziennie).

Natychmiastowe zamknięcie obu szlaków powoduje zatrzymanie prawie jednej czwartej światowych dostaw ropy naftowej, a ceny spot ropy Brent i WTI gwałtownie wzrosną – do 150 USD/baryłkę, z natychmiastowym ryzykiem przekroczenia 200 USD/baryłkę, jeśli zamknięcie potrwa dłużej niż kilka tygodni.

Ceny oleju napędowego, benzyny i paliwa lotniczego gwałtownie wzrosną.

Zwykle Arabia Saudyjska może ominąć Cieśninę Ormuz, pompując ropę swoim rurociągiem Wschód-Zachód do portu Janbu nad Morzem Czerwonym, ale tankowce wypływające z Janbu nie mogłyby popłynąć na południe, w kierunku Azji, a płynąc na północ przez Kanał Sueski, zaopatrywałyby tylko Europę, pozostawiając resztę na mieliźnie.
Prawie wszystkie tankowce z ropą musiałyby zmienić trasę wokół Afryki, co wydłużyłoby podróż o 10–14 dni, zmniejszyłoby globalne możliwości przewozowe i spowodowałoby gwałtowny wzrost stawek ubezpieczeń ładunków.

Przedłużające się zamknięcie gospodarki wywołałoby falę globalnej stagflacji, zmuszając banki centralne do utrzymania wysokich stóp procentowych.

Stany Zjednoczone i kraje Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) zostałyby zmuszone do awaryjnego, skoordynowanego uwolnienia swoich Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej (SPR) w celu stabilizacji lokalnych rafinerii. Wiele krajów w Europie i Azji musiałoby wprowadzić awaryjne racjonowanie paliwa.

Nawet gdyby zamknięcie nie zostało całkowicie zakończone, ubezpieczyciele odmówiliby ubezpieczenia statków na tych wodach z powodu aktywnych działań wojennych, co miałoby taki sam skutek, jak rzeczywista blokada militarna.

 

Ekonomiczny Armagedon!

Teraz rozumiesz, dlaczego Iran działa powoli.

Julian Macfarlane,

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 3 times, 3 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *