O kilka lat za późno…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Polska kinematografia ostatnich lat nieczęsto sięga po tematy społecznie drażliwe lub niepoprawne politycznie. Jeśli już reżyser ma gest, to zabiera nas w podróż, co najwyżej obyczajową. Tematyka walki pracowniczej, wyzysku, patologii, multikorporacji – nader często eksplorowana jest przez dokumentalistów na całym świecie. Nie wiem czy właśnie ten temat bardziej nadaje się, by go pokazywać wprost, aniżeli dodając krztę fikcji literackiej, ale tak czy siak zaglądanie przez dziurkę od klucza w życie zwykłego obywatela jest nader ciekawe. Wzrost zainteresowania mediów, dotyczący wyzysku pracowników wielkich sieci handlowych, swoje apogeum osiągnął po wejściu w nowe tysiąclecie. Ekspansywne działanie sieci, sklepy oferujące w małych miejscowościach jedyną pracę, otworzyły furtkę do nieprawdopodobnych patologii i łamania Kodeksu Pracy. Słynne pampersy kasjerek, kobiety, pchające tony towaru wózkiem ręcznym, kilkunastogodzinne zmiany w pracy – o tym grzmiały media. Z własnego doświadczenia wiem, że nie lepiej postępowali nasi rodzimi „przedsiębiorcy”, często zasłaniający się ochroną rodzimych interesów, ale teraz nie o tym.Film Dzień Kobiet, mimo ukazania sukcesów statystycznej, słabo wykształconej kobiety na polu zawodowym, a potem jej walki o odzyskanie dobrego imienia i pieniędzy za nadgodziny, nie przelewa na widza lukrowanego triumfu wiary, iż dobro zawsze zwycięża. W tym aspekcie film jest szczery – widzimy wygraną bitwę, lecz wojna ukazuje potęgę multikorporacji, siłę jej rozwoju a także możliwość ucywilizowania handlu od „Dzikiego Zachodu” po elektroniczną ewidencję czasu pracy, wczasy pod gruszą i pakiety zdrowotne. Filmowa bohaterka – Halina Radwan – wychowuje samotnie zbuntowaną nastolatkę, zaś z pensji kasjerki w fikcyjnej sieci Motylek wiąże koniec z końcem. Nagle los zsyła jej awans na zastępcę kierownika sklepu, możliwość wzięcia kredytu, większą pensję, prestiż – ale i więcej obowiązków w pracy i właściwie brak życia prywatnego. Zwiększenie motywacji nowej kierowniczki firma przeprowadza na specjalnym szkoleniu dla kadry. Mają tam miejsce zabiegi o charakterze indoktrynacji i łamania siły woli oraz totalitarnego zmotywowania, dotyczącego wyższości kierowników nad innymi pracownikami. Codzienność pracy w sklepie to walka o byt. Kobieta – mając naciski z góry – musi wybierać, czy postępuje uczciwie czy podąża zgodnie z linią pracodawcy, stając się narzędziem wyzysku innych.

Dla ludzi prymitywnych możliwość zasmakowania władzy jest absolutem i swoistą religią, normalnie funkcjonująca jednostka nie jest jednak w stanie wytrzymać takiego nacisku. Załamanie ślepego posłuszeństwa u filmowej kierowniczki Haliny nastąpiło po serii traumatycznych wydarzeń. Koleżanka kasjerka na zleconej całonocnej inwentaryzacji poroniła ciążę, kierowniczka dostaje rozkaz zwolnienia pracownika i następuje to po prowokacji. Jednak gwoździem do trumny staje się zgon klienta i odgórny rozkaz, by sklep z leżącym nieboszczykiem funkcjonował dalej normalnie. To mogą wymyślić tylko Anglicy w swoich czarnych komediach. Lecz podobny był los i zarządzających i zarządzanych. W tej kwestii przy dosyć luźnym traktowaniu przez pracodawców prawa pracy, łamaniu go lub nie rejestrowaniu pracowników, patologia kwitnie dalej. Rok 2013 przynosi ofensywę rządu PO na polu „uelastycznienia” Kodeksu Pracy i zwiększenia wyzysku pracownika. Koszmary sprzed lat dziś wrócą jako prawo stanowione i pracownik w pocie czoła będzie musiał tyrać aż do upadku. Filmowe wydarzenia nie są fikcją literacką. Oparta jest na autentycznej historii jednej z dziesiątek tysięcy pracownic, wyzyskiwanych przez Multinationals. Bożena Łopacka, była pracownica sieci Biedronka w 2004 roku wygrała proces z gigantem o zalegle nadgodziny. Batalia była heroiczna i otworzyła furtkę dla innych skrzywdzonych przez sieci handlowe byłych pracownic. W ekonomii jednak nie ma sentymentów – liczą się tylko zyski.

 

 Dzień Kobiet, reżyseria: Maria Sadowska, polska premiera 8. marca 2013

 

(AWANGARDA)

LIPIEC 2013

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*