Gospodarka i politykaPolecane

Korea Północna: Dlaczego Zachód panikuje, a Korea Południowa nie

Stany Zjednoczone obawiają się, że podjęcie jakichkolwiek działań w sprawie Korei Północnej doprowadzi do konfliktu lub wojny zastępczej z Chinami. Korea Północna naprawdę nie jest w stanie zniszczyć Zachodniego Wybrzeża USA. Zachodnie Wybrzeże może być w jej zasięgu, ale Korea Północna nie ma wystarczającej ilości broni jądrowej, aby je zniszczyć, a te ładunki, które mają, wydają się (często) słabsze niż te, które USA zrzuciły na Hiroshimę i Nagasaki. Nawet gdyby północnokoreański pocisk nuklearny uderzył w amerykańskie miasto, eksplozja i tak by go nie zniszczyła. Przypuszczam, że w bezpośrednim trafieniu w amerykańskie miasto zginęłoby ponad 100 000 osób, co nie jest nawet najgorszym ciosem, jaki poniosły Stany Zjednoczone.

Korea Północna nigdy nie wystrzeliła z powodzeniem pocisku balistycznego ICBM w żaden cel, więc jest mało prawdopodobne, aby głowice nuklearne trafiły bezpośrednio w ich cele. Kilka prób wystrzelenia satelitów zakończyło się całkowitą porażką. Wystrzelenie tylko 6-8 głowic nuklearnych zwiększyłoby również prawdopodobieństwo ich przechwycenia przez Stany Zjednoczone. Niektórzy w USA martwią się Koreą Północną, ale większość bardziej martwi się naruszeniami praw człowieka niż testami nuklearnymi. Kiedyś w USA bano się komunistów, ale była równowaga i oni z kolei bali się Amerykanów…

X X X

Ciągle mnie pytają, czy wojna zaraz wybuchnie. Często mam wrażenie, iż prezenterzy telewizyjni lub producenci są rozczarowani, że nie jestem bardziej alarmistyczny.

X X X

Strach przed wojną, wywołaną rakietami północnokoreańskimi wciąż narasta, a wynik tej ewentualnej batalii nie jest tak naprawdę jasny. Nie znam ani jednej osoby w środowisku analityków koreańskich (z Południa), która uważa, iż ​​wojna jest prawdopodobna. Nie znam też nikogo poważnego, kto opowiadałby się za nalotami lub innymi opcjami kinetycznymi w kierunku naszego adwersarza. Nawet „jastrzębie” wiedzą, że bombardowanie Korei Północnej jest niezwykle ryzykowne, z powodów, które są wyjaśniane za każdym razem, gdy wybucha któryś z tych kolejnych kryzysów. Donald Trump i Fox News mogli mówić niebezpieczne – lub po prostu dziwaczne – rzeczy, a neokonserwatyści tacy jak John Bolton zawsze mogą wyolbrzymiać w nieskończoność to zagrożenie. Jednak żaden analityk koreański, niezależnie od rangi, nie opowiadał się za wojną.

Rzeczywiście, strach przed wojną u naszego wroga w Korei Północnej jest tak zrytualizowany, iż interesującą częścią nie są same wyreżyserowane oświadczenia i wydarzenia, ale to, jak ludzie tam na nie reagują. Jedną z regularności, którą coraz częściej zauważam, jest tendencja, zwłaszcza zachodnich analityków, do – z braku lepszego słowa – wpadania w panikę z powodu Korei Północnej. Jak pisałem na Twitterze kilka tygodni temu o analityczce, opowiadającej się za prewencyjnym atakiem nuklearnym na Koreę Północną (tak, serio – kliknij link): Korea Północna wywołuje taki efekt. Ludzie tracą rozum i wygadują bzdury, których nie powiedzieliby o innych problemach polityki zagranicznej.

Oto kilka kolejnych bzdur: rakiety Korei Północnej to najwyraźniej „pociski franken” lub „przełomowe”, ponieważ wyglądają jak inne rakiety lub coś w tym stylu. Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego H. R. McMaster wydaje się wierzyć, że Korea Północna jest nie do odstraszenia, pomimo 70 lat skutecznego odstraszania na Półwyspie Koreańskim. Nie chcąc być gorszym, dyrektor wywiadu narodowego, Dan Coats wielokrotnie powtarzał, że Korea Północna jest „egzystencjalnym” zagrożeniem dla USA, mimo że obalenie państwa amerykańskiego (nie tylko zabijanie ludzi) wymagałoby dziesiątek ataków nuklearnych, na które Korea Północna najprawdopodobniej nie może sobie pozwolić. Prezydent Trump oczywiście groził „ogniem i furią”, jak jakiś prorok ze Starego Testamentu. A w razie wątpliwości możesz włączyć Fox News i posłuchać swojej zwyczajnej bzdury w stylu Koreańczycy z Północy są szaleni i wierzą w jednorożce(Cdn.)

Roman Boryczko,

 20.08.2026

(Visited 1 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *