Kiedy przyjdzie pokój dla Ukraińców? (3)
Uderzyła również w aktywność duchownych Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego. Ktoś mógłby zadać pytanie. Skoro Ukraińcy mają tak niepokorną duszę, to sami powinni nowym „Majdanem” obalić dzisiejszą oligarchię i decydując swoim głosem wprowadzić taką rzeczywistość, na jaką zgodzili by się wszyscy. Mimo, prorosyjskiej podobno, dyktatury Wiktora Janukowycza, który prosząc w 2014 r. Putina o interwencję zbrojną w Ukrainie, dopuścił się według opozycjonistów zdrady stanu, dobrowolnie oddał jednak władzę (uciekając bez długotrwałej wojny domowej), którą po latach dostał „demokrata” Zełenski w zupełnie wolnych wyborach. Dziś jednak nikt nie pozwoli na jakieś demonstracje, niepokoje czy barykady. Jest wojna i na wojnie strzela się, strzela się wedle praw wojennych – również do cywilów – ostrą amunicją.
Ukraińcy dziś są w innej rzeczywistości, zamknięci jak w klatce! Dziś pokoju próżno wypatrywać na ukraińskim niebie.
Roman Boryczko,
kwiecień 2024

