Jesteśmy bliżej wojny totalnej w Europie, Azji i na Bliskim Wschodzie, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę (2)
Rosjanie wielokrotnie odrzucali pomysł przystąpienia Ukrainy do NATO
Rosjanie wielokrotnie odrzucali pomysł zachodnich „sił pokojowych” na Ukrainie po zakończeniu wojny.
Siły pokojowe z krajów neutralnych mogłyby się sprawdzić. Gdybym negocjował tę umowę, mógłbym to zasugerować.
Ale z mojej perspektywy administracja Trumpa będzie niemal niemożliwa do osiągnięcia umowy, która będzie akceptowalna dla obu stron.
Oczywiście prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski sabotuje rozmowy pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, zanim jeszcze się rozpoczęły. Właśnie powiedział Meet The Press, że „nigdy nie zaakceptuje żadnych decyzji między Stanami Zjednoczonymi a Rosją w sprawie Ukrainy”.
Zełenski odmawia rozmów z Władimirem Putinem i nie chce, aby ktokolwiek inny z nim rozmawiał.
Zamiast tego Zełenski po prostu próbuje wymyślić nowe sposoby, aby wciągnąć mocarstwa zachodnie bezpośrednio w konflikt. Jego najnowszy plan doprowadziłby do utworzenia „sił zbrojnych Europy”…
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski wezwał do utworzenia „sił zbrojnych Europy” w celu ochrony przed Rosją, co wydaje się sugerować, iż Stany Zjednoczone mogą już nie przyjść z pomocą kontynentowi.
Zełenski, przemawiając drugiego dnia Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, powiedział, że trzyletnia walka Ukrainy z inwazyjną armią rosyjską udowodniła, iż istnieje podstawa do utworzenia armii europejskiej, o której od dawna dyskutują niektórzy przywódcy kontynentu.
„Naprawdę wierzę, że nadszedł ten czas” – powiedział. „Muszą powstać siły zbrojne Europy”.
Istnieją już „siły zbrojne Europy”.
Nazywają się NATO.
A Zełenski próbował wciągać NATO w wojnę, ponieważ to jest najlepsza szansa Ukrainy na zwycięstwo.
W tym momencie myślę, iż Zełenski jest głęboko sfrustrowany administracją Trumpa. Na początku tego miesiąca administracja Trumpa wysłała mu kontrakt, który dałby Stanom Zjednoczonym ogromną kontrolę nad zasobami naturalnymi na Ukrainie…
The Telegraph uzyskał projekt umowy przeddecyzyjnej, oznaczonej jako Privileged & Confidential i datowanej na 7. lutego 2025 r. Stwierdza się w niej, że USA i Ukraina powinny utworzyć wspólny fundusz inwestycyjny, aby zapewnić, że „wrogie strony konfliktu nie skorzystają na odbudowie Ukrainy”.
Umowa obejmuje „wartość ekonomiczną związaną z zasobami Ukrainy”, w tym „zasoby mineralne, zasoby ropy naftowej i gazu, porty, inną infrastrukturę (zgodnie z ustaleniami)”, pozostawiając niejasne, co jeszcze może być objęte. „Umowa ta będzie regulowana prawem stanu Nowy Jork, bez względu na zasady kolizji praw” – stwierdza.
USA przejmą 50 proc. powtarzających się przychodów otrzymanych przez Ukrainę z wydobycia zasobów i 50 proc. wartości finansowej „wszystkich nowych licencji wydanych stronom trzecim” na przyszłą monetyzację zasobów. Będzie „zastaw na takich przychodach” na rzecz USA. „Ta klauzula oznacza „najpierw zapłać nam, a potem nakarm swoje dzieci” – powiedziało jedno ze źródeł, zbliżonych do negocjacji.
Gdy tylko zrozumieli, co mówi ta umowa, urzędnicy w Kijowie zaczęli panikować.
Podobnie jak administracja Bidena, Ukraińcy chcieli, aby administracja Trumpa przekazała im ogromne góry pieniędzy bez żadnych warunków.
Oczywiście, że tak się nie stanie.
Ukraińcy przegrywają. Powinni zawrzeć pokój z Rosjanami, póki jeszcze kontrolują większość swojego kraju. (Cdn.)
Michel Snyder
Tłum. Andrzej Filus

