Czy „Generacja Z” to Pokolenie Pożytecznych Idiotów?
Znaczna część młodych Amerykanów skłania się ku lewicy, często mając ograniczoną wiedzę o historii, podstawach moralnych czy fundamentach cywilizacji zachodniej. Niezależnie od tego, czy jest to wynik lewicowej indoktrynacji na kampusach uniwersyteckich, czy intelektualnego upadku, wywołanego niekończącymi się godzinami spędzonymi w mediach społecznościowych, efekt jest oczywisty: radykalizm pozostanie z nami.
Mark Penn, ankieter i doradca Billa i Hillary Clinton w latach 90. oraz Andrew Stein, który pełnił funkcję przewodniczącego Rady Miasta Nowego Jorku w latach 1986–1993, napisali artykuł w Wall Street Journal, w którym nazwali Generację Z „Pokoleniem Pożytecznych Idiotów”.
Ich obawy o młodzież wynikają z demokratycznej nominacji na burmistrza marksisty Zohrana Mamdaniego, który z dumą i otwarcie oświadczył, iż chce przejąć „środki produkcji”. Wygląda na to, że niektórzy nowojorczycy zapomnieli o historii komunizmu – systemu gospodarczego, który nigdy nie zadziałał i, w rzeczywistości, doprowadził do śmierci dziesiątek milionów ludzi.
Jednak obietnice Mamdaniego, dotyczące darmowych przejazdów autobusami i państwowych sklepów spożywczych, a także innych inicjatyw, wystarczyły, by przyciągnąć część nowojorczyków, obciążonych kredytami studenckimi i bez oszczędności.
Penn i Stein dociekali, dlaczego coraz więcej młodych ludzi nie wyrasta z radykalizmu lewicowego, jaki zazwyczaj pojawia się po ślubie i założeniu rodziny…
53% osób w wieku 18–24 lat ukończyło co najmniej kilka kierunków studiów, na których dominuje ideologia lewicowa.
Uczelnie często przedstawiają socjalizm jako „darmowy towar” i uczą studentów obwiniania kapitalizmu za rasizm, nierówności i zmiany klimatu.
Pokolenie Z nie ma historycznej pamięci o socjalistycznych okrucieństwach czasów zimnej wojny (np. w Związku Radzieckim, maoistycznych Chinach).
Dorosłość jest opóźniona: mediana wieku pierwszego małżeństwa wynosi obecnie 30 lat, prawie pięć lat później niż w 1985 roku.
Prawie połowa dorosłych z pokolenia Z nie jest w stałych związkach i często mieszka we wspólnocie lub pracuje z domu.
Spędzają ponad cztery godziny dziennie na telefonach, głównie konsumując treści z TikToka i Facebooka, co wzmacnia ich przekonania.
Religia traci na znaczeniu: ponad jedna trzecia respondentów nie przyznaje się do żadnej przynależności religijnej, a 60% nie uczęszczało na nabożeństwa w dzieciństwie, co przyczynia się do odłączenia od religii.
Penn i Stein zauważyli:
Zbierając to wszystko razem, nic dziwnego, że około połowa 18-24-latków deklaruje w sondażach, iż popiera Hamas, a nie Izrael. Ogólnie rzecz biorąc, ci młodzi dorośli nie są zagorzałymi ideologami; są po prostu ignorantami. Około połowa młodych zwolenników Hamasu twierdzi, że nie chce unicestwić Izraela i preferuje rozwiązanie dwupaństwowe. Nazwijmy ich pokoleniem pożytecznych idiotów, którzy wygłaszają hasła i hasła, których nie rozumieją i od których by się odwrócili, gdyby je rozumieli.
Dwaj stwierdzili, iż winę ponoszą starsze pokolenia:
Stworzyliśmy środowisko, które zrodziło to pokolenie bez oparcia. Socjalizm i antysemityzm będą się nadal rozprzestrzeniać i narastać, jeśli nie zbuntujemy się i nie zreformujemy naszych uniwersytetów, nie wzmocnimy naszych podstawowych wartości i nie zrównoważymy naszych mediów społecznościowych.
Naszym zdaniem – o czym Penn i Stein nie wspomnieli – radykalizm lewicowy nie rozpoczął się wraz z pokoleniem Z. To właśnie pokolenie X przewodziło ruchowi poprawności politycznej, a millenialsi byli żołnierzami piechoty w krucjacie „przebudzonego społeczeństwa”. Obwinianie wyłącznie pokolenia Z za ich poglądy pomija szerszy kontekst. To był długi marsz socjalistów przez instytucje – środowisko akademickie, korporacje i rząd – szerzący postępową ideologię na każdym poziomie i kształtujący młodsze pokolenia w radykałów.
Dobra wiadomość? Administracja Trumpa podejmuje obecnie kroki w celu ograniczenia DEI i rozpoczęcia naprawy szkód.
Tyler Durden
Czwartek, 10. lipca 2025 – 03:20
Tłum. Andrzej Filus

