Gospodarka i politykaWyróżnione

„Wojna 12-dniowa” oraz trzecia wojna w Zatoce Perskiej mogły w ogóle nie wybuchnąć

Iran prawdopodobnie żałuje odrzucenia, zaproponowanego przez Rosję partnerstwa w zakresie wzajemnej obrony na początku 2025 roku

Dmitrij Trenin, przewodniczący Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych, w swoim niedawnym tekście, zatytułowanym Czy Rosja może pośredniczyć w zawarciu nowego porozumienia między USA a Iranem? przypomniał, że „Rosjanie proponowali włączenie do traktatu (o partnerstwie strategicznym, planowanego na początek 2025 roku) klauzuli o wzajemnej pomocy wojskowej, jednak Irańczycy wyrazili sprzeciw”. Z perspektywy czasu – po „wojnie 12-dniowej” z lata 2025 roku, trwającej już blisko 10 miesięcy trzeciej wojnie w Zatoce Perskiej oraz złowieszczych sugestiach Trumpa, dotyczących użycia broni nuklearnej przeciwko Iranowi – decyzja ta wydaje się coraz większym błędem.

Irański ambasador w Rosji, Kazem Dżalali, wyjaśniał wówczas: „Charakter tego porozumienia jest inny. Oni (Białoruś i Korea Północna) nawiązali z Moskwą relacje partnerskie w obszarach, których my w zasadzie nie poruszaliśmy. Dla naszego kraju niezwykle istotne są niepodległość, bezpieczeństwo oraz samowystarczalność. Nie jesteśmy zainteresowani przystępowaniem do żadnego bloku”. Do kwestii tej odniósł się później sam Putin w wywiadzie, udzielonym przed ubiegłorocznym Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Petersburgu.

Putin stwierdził: „Swego czasu zaproponowaliśmy naszym irańskim partnerom współpracę w zakresie systemów obrony powietrznej. Nasi partnerzy wykazali wówczas ograniczone zainteresowanie i na tym sprawa się zakończyła”. Potwierdza to tezę Trenina, iż ​​Iran odrzucił rosyjską propozycję zawarcia paktu o wzajemnej pomocy wojskowej, na wzór porozumienia z Koreą Północną. Rosja z pewnością nie zamierzała jednak ryzykować wybuchu III wojny światowej poprzez bezpośredni atak na Izrael czy USA w obronie Iranu; jej intencją było raczej stworzenie fundamentów pod zawarcie wielkiego porozumienia.

Choć nie można mieć pewności, Rosja prawdopodobnie zakładała kompleksową modernizację irańskich sił zbrojnych przy użyciu najnowocześniejszego sprzętu – co miało służyć przyszłemu odstraszaniu – w zamian za przekazanie przez Iran wysoko wzbogaconego uranu do Rosji (zgodnie z długoletnią rosyjską propozycją). Jurij Uszakow, bliski współpracownik Putina, potwierdził, że prezydent Rosji powrócił do tej kwestii podczas swojego ostatniego spotkania ze Steve Witkoffem. Gdyby do tego doszło, zniknąłby pretekst, który Izrael i USA wykorzystały później do ataku na Iran.

Gdyby mimo wszystko Washington i Tel-Aviv zdecydowały się zaatakować Iran – ryzykując przy tym dalszą utratę wiarygodności – Rosja prawdopodobnie ograniczyłaby się jedynie do przekazania Iranowi nowoczesnego sprzętu wojskowego oraz danych wywiadowczych, niezbędnych do wyznaczania celów. Nie zaatakowałaby natomiast bezpośrednio Izraela ani USA, co mogłoby doprowadzić do wybuchu III wojny światowej. Choć teoretycznie takie wsparcie mogłoby powstrzymać agresję na Iran, szanse na to, iż Rosja zaproponuje w przyszłości Iranowi pakt o wzajemnej pomocy wojskowej, są bliskie zeru.

Wynika to z faktu, że podjęcie takiego kroku w trakcie trwających działań wojennych uczyniłoby z Rosji bezpośrednią stronę konfliktu. Co więcej, wspomniany ograniczony zakres wsparcia – jakiego można by w takiej sytuacji oczekiwać – jedynie utwierdziłby przekonanie, iż Rosja jest „niewiarygodnym sojusznikiem”. Ponadto Moskwa nie chce psuć swoich relacji z tzw. „islamskim NATO”. Ten wspierany przez USA blok (w którego skład wchodzą członkowie NATO, jak Turcja oraz „główni sojusznicy spoza NATO”, tacy jak Arabia Saudyjska czy Pakistan) powstał w kontrze do Iranu, jednak Rosja utrzymuje z tymi państwami poprawne stosunki.

Z tych powodów maksimum, na co może zdecydować się Rosja, to nawiązanie z Iranem uprzywilejowanej współpracy w sferze wojskowo-technicznej oraz wymiany danych wywiadowczych – ale dopiero po zakończeniu konfliktu. Warunkiem takiego porozumienia mogłoby być przekazanie przez Iran wysoko wzbogaconego uranu do Rosji, w ramach ustaleń z USA. Kwestia ta może zostać omówiona podczas spodziewanego spotkania Władimira Putina z Donaldem Trumpem, do którego miałoby dojść na marginesie szczytu APEC w Chinach jeszcze w tym miesiącu. Jedno jest jednak pewne: Iran prawdopodobnie nigdy więcej nie otrzyma propozycji zawarcia sojuszu na wzór relacji, jakie łączą Rosję z Koreą Północną.


Andrew Korybko

(Visited 1 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *