InnePolecane

Irańska „Sztuka układu”: zmiażdżyli Trumpa – i zdemaskowali go jako kłamcę, tchórza, tyrana, oszusta i kompletnego idiotę (2)

*„Dostarcz towar: Poprzyj śmiałe deklaracje realnymi rezultatami”. To oczywiście punkt, w którym Trump najwyraźniej zawodzi. Otchłań między tym, co wychodzi z jego niezdarnych ust, a dostrzegalną rzeczywistością jest tak ogromna, że ​​można się tylko dziwić bezczelności, która pozwala mu wydawać tak absurdalnie puste dźwięki.

W rzeczywistości to irańskie władze dają mistrzowski pokaz sztuki zawierania transakcji.

*Iran myśli na wielką skalę. Iran nie próbuje wygrać jedynie poprzez przetrwanie, jak Koreańczycy z Północy, Wietnamczycy z Północy i talibowie. Zamiast tego przewiduje radykalnie inną przyszłość, w której USA całkowicie wycofają się z Azji Zachodniej, uznają irańską kontrolę nad Cieśniną Ormuz, zwrócą Iranowi skradzione pieniądze, przetrzymywane przez 47 lat, zniosą wszelkie sankcje, zrzekną się praw do cywilnej działalności nuklearnej Tehranu, zagwarantowanych w NPT i wywrą presję na „Izrael”, aby na stałe zakończył ludobójczą wojnę z sąsiadami, w tym z Libanem i Palestyną.

*Iran nie słucha zachodnich „ekspertów”. Zamiast tego Iran polega na własnej wiedzy i doświadczeniu. Właśnie dlatego zachodni eksperci, którzy uważali, iż przewaga USA w wydatkach na wojsko w stosunku 100 do 1 jest nie do pokonania, zostali boleśnie zaskoczeni. Irańscy przywódcy od dawna rozumieją, że niepokonana armia rakietowo-dronowa mogłaby pokonać znacznie liczniejszą tradycyjną armię i flotę – i od dziesięcioleci przygotowują się na taką ewentualność. Co więcej, zamiast kierować się „intuicją”, którą głosi Trump, Iran słucha wewnętrznego głosu wiary, pielęgnując i poszukując boskiego przewodnictwa i inspiracji.

*Iran działa z pozycji siły. Jak zauważyli John Mearsheimer i inni eksperci, Iran zasadniczo wygrał wojnę w ciągu pierwszych 72 godzin. To zwycięstwo z każdym dniem staje się coraz bardziej druzgocące. Stany Zjednoczone wyczerpały swoje zapasy amunicji, podczas gdy Iran po prostu produkuje więcej nowych rakiet i dronów, niż wystrzeliwuje. Aktywa Iranu są chronione, zakopane głęboko pod ziemią, często pod górami, podczas gdy aktywa USA są narażone na atak. Irańskie rakiety dalekiego zasięgu i drony umożliwiłyby utrzymanie zamknięcia Cieśniny Ormuz, nawet gdyby Stanom Zjednoczonym udało się w jakiś sposób zająć całą irańską linię brzegową Zatoki Perskiej, co może wymagać zaangażowania nawet miliona żołnierzy i dziesiątek, a nawet setek tysięcy ofiar. Iran może zrównać każdy atak na swoją infrastrukturę cywilną z równym, a nawet większym atakiem na infrastrukturę sojuszników USA. Społeczeństwo Iranu jest zjednoczone w obronie swojego przywództwa i domaga się jeszcze bardziej radykalnej postawy niż ta, którą przywódcy realizują, podczas gdy Amerykanie nigdy nie poparli „Doskonałej irańskiej przygody Trumpa”, nawet zanim jej katastrofalna porażka stała się oczywista.

*Iran ma mnóstwo możliwości. Iran może w dowolnym stopniu zaostrzyć presję na globalną gospodarkę, regulując natężenie ruchu statków przez Cieśninę Ormuz (oraz, za pośrednictwem sojuszników z AnsarUllah, przez Cieśninę Bab al-Mandab) i decydując, kto przejdzie, a kto nie. Może oferować kije i marchewki mocarstwom regionalnym i globalnym. Może uzyskać pomoc od Rosji i Chin w dowolnym, niezbędnym zakresie. Może wykorzystać szlaki lądowe, szlaki z wybrzeża Pakistanu i szlaki przez Morze Kaspijskie, aby ominąć wysoce przepuszczalną blokadę Trumpa w postaci „stalowego muru”. Nie potrzebuje broni jądrowej, ponieważ ma Cieśninę Ormuz i może zatem wykorzystać swój potencjał nuklearny jako narzędzie nacisku, rezygnując z wszelkich potencjalnych programów zbrojeniowych w zamian za ustępstwa. Ale gdyby nie doszło do takiej umowy, dzięki wysoko wzbogaconemu uranowi, Iran, w razie ataku nuklearnego, mógłby szybko zbudować własną broń jądrową i odpowiedzieć atakiem (lub kupić ją od Korei Północnej lub Pakistanu, jak twierdzi Pépé Escobar).

*Iran rozgłasza tę wiadomość sensacyjnymi historiami. Iran nie może przypisać sobie zasług za eskapadę Trumpa z food truckiem, ale wykorzystuje to, tworząc opatentowane filmiki LEGO, które rozpalają wyobraźnię całego świata. Iran z powodzeniem (i trafnie) zaprezentował się jako „sympatyczny outsider”, który oddaje irytującemu tyranowi (Trumpowi) to, na co zasługuje.

*„Iran dostarcza towar, potwierdzając swoje śmiałe twierdzenia realnymi rezultatami. W przeciwieństwie do Trumpa, irańskie prawdziwe osiągnięcia same robią szum: Trump twierdzi, że Cieśnina jest pod jego kontrolą i otwarta dla biznesu; Iran atakuje dronem jeden z niewielu statków, których oficerowie są na tyle głupi, iż uwierzyli Trumpowi. Trump twierdzi, że irańska armia została „całkowicie zniszczona”; Iran powołuje się na zdjęcia satelitarne, które pokazują, iż to amerykańskie bazy w regionie zostały całkowicie zniszczone. Trump twierdzi, że zestrzelony lotnik został bohatersko uratowany; Iran publikuje zdjęcia i relacje naocznych świadków, pokazujące, iż tak naprawdę doszło do nieudanej próby przejęcia irańskiego uranu przez USA, w wyniku której po pustyni rozrzucone zostały wraki amerykańskich samolotów.

Czy Modżtaba Chamenei czytał Sztukę układu? Wątpię. Idee Tony Schwartza, które tymczasowo przypisał Trumpowi, to aż nazbyt oczywiste esencje konwencjonalnej mądrości… stare, wyświechtane frazesy, które każdy, kto ma choć trochę rozumu… i trochę wolnego czasu, mógłby z łatwością wymyślić, nawet jeśli nie śledzi ekscesów Donalda Trumpa. Wszyscy wiemy, że najlepiej działać z pozycji siły. Wszyscy wiemy, iż „myślenie na wielką skalę” (w granicach rozsądku) czasami działa. Wszyscy wiemy, że słuchanie intuicji (a jeszcze lepiej, przebłysków boskiego przewodnictwa) to dobry pomysł i eksperci czasami się mylą. Wszyscy wiemy, iż lepiej mieć opcje niż ich nie mieć. Wszyscy wiemy, że opowiadanie historii rządzi światem, jeśli uczęszczaliśmy na dobre zajęcia z literatury. I wszyscy wiemy, iż ludzie, którzy popierają swoje śmiałe twierdzenia rzeczywistymi wynikami, odnoszą zazwyczaj większe sukcesy niż ci, którzy bez przerwy bredzą… ludzie tacy jak Donald Trump, naczelny sceptyk Ameryki.

Iranem rządzą ludzie, którzy przeszli najbardziej rygorystyczne szkolenie akademickie – z filozofii i teologii – na świecie. Czytają i piszą poważne książki. A kiedy są zmuszeni do prowadzenia wojny obronnej, wykorzystują tę siłę umysłu.

Stany Zjednoczone są rządzone przez bezmyślnego narcyza, który kiedyś usiłówał zaistnieć jako autor książek, ale prawdopodobnie nigdy w życiu nie przeczytał poważnej książki. Jeśli Trump rzeczywiście trzymał przy łóżku książkę z przemówieniami Hitlera, jak twierdzi jego była żona Ivanka, to prawdopodobnie służyła ona raczej jako talizman niż materiał do poważnej lektury.

Mojtaba Chamenei twardo negocjuje. Wie, że ma w garści Trumpa, mordercę swojego ojca.
Wygląda na to, że Iran udziela rzekomemu autorowi Sztuki zawierania umów bolesnych lekcji.

Kevin Barrett,

Tłum. Andrzej Filus

Fot.: Jemen, defilada AnsarUllah = Houthi

(Visited 1 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *