Jakie są granice partnerstwa ZEA-Izrael?
W ZEA narastają napięcia wewnętrzne w związku z atakiem Izraela na Katar i planami aneksji okupowanego Zachodniego Brzegu.
Jeśli istnieje zdjęcie, które odzwierciedla nadużycia władzy w ataku Izraela na Hamas w Katarze, to jest to prezydent ZEA, Mohamed ibn Zayed an-Nahyan, obejmujący następnego dnia swojego katarskiego odpowiednika, emira Tamima ibn Hamada al-Thaniego.
Władca ZEA jako pierwszy odwiedził Dohę, okazując solidarność przeciwko atakowi Izraela – symboliczny gest, zważywszy na fakt, że Katar i ZEA od dawna mają odmienne wizje rozwoju regionu.
Chociaż obie strony oficjalnie pogodziły się lata temu, głębia ich konfliktu pozostaje oczywista dla każdego, kto rozmawia z urzędnikami lub osobami z ich kręgów.
Jak podsumował były wysoki rangą oficer amerykańskiego wywiadu w rozmowie z Middle East Eye, zapytany o reakcję prezydenta Mohammeda ibn Zayeda an-Nahyana na izraelski atak: „Był prawdopodobnie pod wrażeniem, iż Izrael był na tyle szalony, by to zrobić, a jednocześnie przerażony do nieprzytomności”.
Atak Izraela na Katar był prawdopodobnie punktem kulminacyjnym narastającej wrogości w regionie, która zaniepokoiła bogatych sunnickich monarchów w Zatoce Perskiej, szeroko powiązanych z USA, a których Washington od dawna chce też powiązać z Izraelem.
Ponad 64 700 Palestyńczyków zginęło w wyniku ludobójstwa Izraela w Strefie Gazy, co wywołało oburzenie w świecie arabskim i muzułmańskim. Na początku tego miesiąca rząd Izraela przedstawił plan aneksji okupowanego Zachodniego Brzegu.
Monarchowie państw Zatoki Perskiej byli zaniepokojeni bezprecedensowym atakiem Izraela na Iran w czerwcu i z niepokojem obserwowali, jak Izrael bezkarnie atakuje Liban i Syrię, jednocześnie okupując znaczne obszary ziem swego sąsiada i dyktując Damaszkowi, gdzie w granicach swojego terytorium może rozmieszczać swoich żołnierzy.
Państwa Zatoki Perskiej nie są monolitem i każde z nich ma własne priorytety. Przykładem jest Syria, gdzie Arabia Saudyjska, Katar i Turcja sprzymierzają się, podczas gdy Zjednoczone Emiraty Arabskie nadal z coraz większą nieufnością obserwują islamistyczny rząd prezydenta Ahmada al-Sharaa.
Oznaki napięć między Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi a Izraelem
W miarę jak ludobójstwo Izraela w Strefie Gazy zbliża się do drugiego roku, a jego militarne wypady nasilają się wraz z przyzwoleniem Washingtonu, więzi z państwami arabskimi są pod narastającą presją.
Egipt, najstarszy partner pokojowy Izraela, zaprzestał współpracy z nim, jak donosi wysoki rangą urzędnik USA.
Tymczasem Arabia Saudyjska stanowczo sprzeciwia się staraniom USA o zawarcie porozumienia dyplomatycznego z Izraelem bez utworzenia państwa palestyńskiego. Następca tronu, książę Mohammed ibn Salman, publicznie potępił ludobójstwo Izraela w Strefie Gazy.
„Istnieją rozbieżności w kwestii partnerstwa z Izraelem. Największymi zwolennikami partnerstwa są mieszkańcy Dubaju niż Abu Zabi.” – Hussein Ibish, Arab Gulf States Institute.
Mimo to Izrael mógł liczyć na więzi z ZEA – swoim najsilniejszym partnerem w świecie arabskim. Teraz pojawiają się oznaki napięcia również tutaj.
W tym tygodniu ZEA odwołały udział Izraela w Dubai Airshow, które miały się odbyć w listopadzie.
A tydzień przed atakiem Izraela na Katar, ZEA ostrzegły, iż Izrael ryzykuje przekroczenie „czerwonej linii”, jeśli anektuje okupowany Zachodni Brzeg.
Ostrzeżenie miało znaczenie, ponieważ ZEA są fundamentem Porozumień Abrahama, porozumień z 2020 roku, wynegocjowanych za pierwszej administracji Trumpa, w ramach których Maroko, Bahrajn i ZEA nawiązały formalne stosunki z Izraelem.
Stany Zjednoczone przedstawiły Porozumienia Abrahama jako historyczny przełom, ale zwolennicy sprawy palestyńskiej uznali je za zdradę.
Analitycy twierdzą, że jeśli chodzi o ZEA, obie strony nie zrozumiały sedna sprawy.
Zjednoczone Emiraty Arabskie powstały w 1971 roku jako federacja siedmiu emiratów. W przeciwieństwie do Egiptu, Jordanii, a nawet Arabii Saudyjskiej, nigdy nie toczyły wojny z Izraelem. Zjednoczone Emiraty Arabskie liczą dziesięć milionów mieszkańców, ale tylko milion stanowią obywatele Emiratów – reszta to emigranci i zagraniczni robotnicy.
Amerykański wysłannik – Tom Barrack – który cieszy się bliskimi stosunkami z przywódcami Emiratów – przedstawił prawdopodobnie najlepsze wyjaśnienie tej relacji, mówiąc, iż ibn Zayed „schował się” za Porozumieniami Abrahama, ponieważ miał mały kraj, rządzony przez „monarchię”.
Hussein Ibish, starszy naukowiec z Arab Gulf States Institute w Washingtonie, powiedział MEE, że ZEA nadal wiernie realizuje swój strategiczny plan Porozumień Abrahama, w tym jeden z jego głównych fundamentów: pogłębianie współpracy gospodarczej i technologicznej. Dodał jednak, iż destabilizujące działania Izraela zaczynają niektórych niepokoić.
„W ZEA zazwyczaj nie ma frakcji. Główne decyzje w polityce zagranicznej zapadają w Abu Zabi, po konsultacjach z Dubajem, a czasami z Szardżą” – wyjaśnił Ibish, wymieniając trzy największe i najpotężniejsze emiraty w kolejności malejącej.
„(Ale) czasami kwestie są tak napięte, że dochodzi do frakcyjności. I dochodzi do rozbieżności w kwestii partnerstwa z Izraelem. Największymi zwolennikami partnerstwa z Izraelem jest emir Dubaju i Abu Zabi, a najbardziej sceptyczni co do zakresu swobody działania Izraela są emirowie Szardży i Ras al-Chajma” – powiedział.
W Stanach Zjednoczonych Porozumienia Abrahama przedstawiano jako jednoczące ZEA i Izrael przeciwko Iranowi. Jednak Izrael osłabił Iran w Syrii i Libanie, a same ZEA załagodziły stosunki z Republiką Islamską. (Cdn.)
Sean Mathews
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: Theinteldrop

