Syria: czy to przełom?
Mapa pokazuje ofensywę rebeliantów w Syrii. Zwróć uwagę na rozszerzone linie zaopatrzeniowe, które są bardzo podatne na przechwytywanie z powietrza. Rebelianci są nadmiernie rozciągnięci. A strategiczna Hama jest dobrze broniona. Jak wspomniałem wczoraj, są dobre powody, aby nie iść na całość w Aleppo.
W doskonałym i aktualnym artykule w Cradle na temat ataku dżihadystów na Aleppo, Haidar Mustafa pisze:
„Ekspert wojskowy, generał brygady Haitham Hassoun, potwierdza, że przygotowania do rozpoczęcia tej operacji rozpoczęły się „dawno temu”, a uczestniczące grupy utworzyły wspólną salę operacyjną około półtora miesiąca temu. Uważa, że bojownicy skorzystali z „dezorientacji” i elektronicznych operacji medialnych, prowadzonych przez turecki wywiad w celu zakamuflowania ich intencji i ruchów oraz przez tureckie siły okupacyjne w Syrii w dniach, poprzedzających ofensywę szokową. Bojownicy skorzystali ponadto z wyrafinowanych informacji wywiadowczych, które pomogły im wykorzystać istniejące luki na ziemi i byli świadomi luk w pozycjach armii syryjskiej, co następnie doprowadziło do zaskoczenia i zamieszania na liniach obrony w wyniku niespodziewanego ataku.”
Innymi słowy, udawanie Turcji, że nie jest stroną ataku, jest właśnie tym – łgarstwem.
Rosjanie nie będą zadowoleni.
Oczywiście, nigdy nie ufali kapryśnym, krętackim Turkom, a Putin jest znany z niechęci do tych partnerów, którzy wycofują się z porozumień.
Można się spodziewać, iż znajdzie sposoby, aby ukarać Turków, którzy są ogólnie niepopularni na całym Bliskim Wschodzie, szczególnie teraz, gdy Syria jest ponownie witana w islamskiej owczarni.
Ale trzeba się zastanowić, czy Putin wiedział, że ta operacja – lub coś podobnego – nadchodzi. W końcu sytuacja jest niestabilna od dłuższego czasu. Może, może przewidywał, iż zapewni ona:
a.) sposób na odzyskanie suwerenności przez Syrię, teraz, gdy coraz więcej krajów Bliskiego Wschodu zawiera pokój z Assadem.
b.) sposób na postawienie Amerykanów, Izraelczyków i Turków na baczność – wszystkich w tym samym czasie i przywrócenie równowagi na północnym zachodzie Bliskiego Wschodu.
Według wstępnych szacunków, to co się dzieje, to powrót do sytuacji sprzed 2019 r., ponowna inwazja, która skutecznie dąży do wykolejenia wszystkich osiągnięć procesu pokojowego w Astanie.
Atak terrorystów nie zasługuje na nic innego, jak na równie zuchwałą i nieoczekiwaną odpowiedź: syryjską kontrofensywę wojskową, która nie tylko odzyska pozycje, zajmowane przez siły armii syryjskiej kilka dni temu, ale także zdecydowanie posunie się aż do Darat Izza i dalej, aż do przejścia granicznego Bab al-Hawa z Turcją, odcinając szlaki komunikacyjne między bojownikami w regionach Aleppo i Idlib oraz przywracając całe gubernatorstwa pod kontrolę rządu syryjskiego.
To, co zaczęło się jako atak szokowy, stworzyło okazję do zakończenia stanu zawieszenia na północy kraju do końca wojny w Syrii, zapewniło Damaszkowi i jego sojusznikom sposób na ominięcie nieproduktywnych porozumień o deeskalacji i odzyskania przez państwo syryjskie uzasadnionych, prawnych i moralnych argumentów do wyzwolenia wszystkich terytoriów spod władzy terrorystycznych organizacji.
Innymi słowy, Astana jest historią. (Cdn.)
Julian Macfarlane
Tłum. Andrzej Filus
Źródło: News Forensics

