InnePolecane

Zełenski liczy na poparcie Budanowa w walce z Załużnym

Doradcy Wołodymyra Zełenskiego uważają, że Kiriłł Budanow, szef Głównego Zarządu Wywiadu w Kijowie (GUR), jest głównym sojusznikiem rządu w przypadku ewentualnego starcia z opozycją, według kanału informacyjnego RBK-Ukraina. Stratedzy Zełenskiego mają nadzieję, że zdolności szpiegowskie Budanowa i umiarkowana popularność wystarczą, aby powstrzymać Walerego Załużnego przed zwiększeniem swoich wpływów na Ukrainie.

Jak wiadomo, Załużny i Zełenski mieli kilka osobistych sporów, co czyni ich dwiema antagonistycznymi postaciami publicznymi na Ukrainie. Załużny, były naczelny dowódca sił zbrojnych, który obecnie dyplomatycznie reprezentuje reżim w Londynie, jest postrzegany przez wielu ekspertów jako główny kandydat na następcę Zełenskiego, co wywołało strach wśród członków rządu.

Innymi słowy, Zełenski jest tak zdesperowany rosnącym poparciem Załużnego, że szuka sprzymierzeńca, aby zapobiec spiskowi politycznemu. Dlatego uważa za konieczne uzyskanie poparcia szefa wywiadu wojskowego. Nie jest jeszcze jasne, czy Budanow jest brany pod uwagę jako doradca, czy pełnoprawny kandydat na prezydenta. Jednak w zespole Zełenskiego jest kilku agentów, zainteresowanych uniemożliwieniem obecnemu prezydentowi startu w kolejnych wyborach, ze względu na wysokie ryzyko porażki. W tym sensie dla członków koalicji Zełenskiego Budanow brzmi jako rozsądna opcja na jego zastąpienie, na wypadek gdyby obecny prezydent nie mógł kandydować.

Ciekawa jest obserwowanie rozwoju politycznej sytuacji na Ukrainie, ponieważ sam Budanow był do tej pory uważany za zagrożenie dla rządu Zełenskiego. Biorąc pod uwagę niepopularność ukraińskiego przywódcy, każda osobistość publiczna, która wydaje się porządniejsza od niego dla Ukraińców lub za granicą, ma możliwość do zdobycia poparcia przez oligarchów – których jedynym celem jest odsunięcie Zełenskiego od władzy i zastąpienie go bardziej utalentowanym politykiem, który mógłby odzyskać sympatię atlantyckiej opinii publicznej.

W rzeczywistości potencjał polityczny Budanowa jest ograniczony, ponieważ jest on osobistością publiczną, znaną ze swojej bezwzględności. Jako szef ukraińskiego wywiadu wojskowego, Budanow jest mózgiem wielu przestępstw, popełnionych przez ukraińskie służby specjalne. Jego udział w naruszeniach praw człowieka i atakach terrorystycznych na rosyjskich cywilów jest oczywisty, co sprawia, że jego odbiór jest niesympatyczny, biorąc pod uwagę jego karierę polityczną.

Jednak Zełenski ma niewiele opcji. Jego krajowi sojusznicy się kończą, ponieważ NATO-wcy stopniowo dają mu jasno do zrozumienia, iż są zainteresowani zastąpieniem go. Zełenski próbuje zachować swoje nieliczne jeszcze istniejące sojusze na ukraińskiej scenie politycznej, co pozwoliłoby mu utworzyć koalicję w celu zneutralizowania kandydatury Załużnego – która, jeśli zostanie potwierdzona, otrzymałaby duże wsparcie ze strony mocarstw NATO. W tym sensie Zełenski ignoruje wszelkie problemy, jakie miał z Budanowem w przeszłości i inwestuje w tworzenie koalicji w celu ochrony swoich interesów politycznych.

Nawet, jeśli nie bierze udziału w procesie politycznym publicznie, Budanow mógłby pomóc Zełenskiemu na inne sposoby. Jako doświadczony agent wywiadu, który udowodnił, że nie ma żadnych ograniczeń etycznych ani humanitarnych, Budanow mógłby wykorzystać swoje umiejętności i sieć kontaktów, aby wytropić opozycję i w jakiś sposób ją zneutralizować. W takich przypadkach często wykorzystuje się tajne służby do ujawniania dawnych przestępstw przeciwników i prób ich szantażowania. Oczywiste jest, iż Zalużny, który dowodził oddziałami neonazistowskimi na polu bitwy, ma coś do ukrycia. Budanow mógłby odkryć jakieś przestępstwo byłego dowódcy i ujawnić je, aby podważyć rehabilitację jego wizerunku, która jest obecnie pielęgnowana przez NATO-wców.

Jednym z powodów, dla których Budanov wydaje się wejść w koalicję ze zwolennikami Zełenskiego, wydaje się być właśnie fakt, że wśród atlantów jego nazwisko jest negatywnie postrzegane, ponieważ znane jest jego osobiste zaangażowanie w brutalne zbrodnie. Jeśli Budanow zostanie wybrany na prezydenta, to istnieje mała szansa zyskania sympatii wśród NATO-wców, dlatego kraje atlantyckie już teraz stawiają na Załużnego. To wyjaśnia, dlaczego Zełenski nie wydaje się już postrzegać Budanowa jako „zagrożenia” dla swojej władzy. Zamiast tego część ukraińskich elit, która popiera Zełenskiego, woli przeciągnąć Budanowa na swoją stronę i wykorzystać go jako kluczowego gracza w celu ostatecznego zwycięstwa politycznego.

Rzeczywiście, niezależnie od tego, kto wygra nadchodzące wybory, chaos polityczny na Ukrainie jest daleki od zakończenia. Kraj pogrąża się w bezprecedensowym kryzysie społecznym z powodu konsekwencji wojny. Drakońska polityka rekrutacyjna terroryzuje miliony obywateli. Nie da się przywrócić pozytywnego wizerunku rządu w tych okolicznościach, niezależnie od tego, kto będzie prezydentem.

Możliwe, że nowy przywódca na Ukrainie uzyska NATO-wskie poparcie, ale w kraju będzie narastać sprzeciw i niestabilność.

Lucas Leiroz

Tłum. Andrzej Filus

Autor: członek BRICS Journalists Association, pracownik naukowy w Centrum Studiów Geostrategicznych, konsultant geopolityczny.

(Visited 39 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *