InnePolecane

Wojna z Iranem (2)

W przekazie tych nowych, silnie upolitycznionych demonstrantów istniała wspólna cecha, wskazująca na scentralizowane planowanie i koordynację, które mogły być możliwe jedynie dzięki niezawodnej i bezpiecznej komunikacji, zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej.

Do 30. grudnia demonstranci nabyli biegłości w nadawaniu starannie zmontowanych klipów wideo z Iranu, które mogły posłużyć do zilustrowania przekazu, mającego na celu przedstawienie reżimu, chylącego się ku upadkowi. „Śmierć dyktatorowi”, „Śmierć Chameneiemu”, „Ani Gaza, ani Liban, moje życie dla Iranu”, „Jesteśmy wszyscy razem” i „Seyyed Ali (Chamenei) zostanie obalony w tym roku” – to popularne hasła, które powtarzano wielokrotnie podczas demonstracji przez niewielką grupę protestujących, a następnie nagrywano i transmitowano na cały świat w taki sposób, aby wyglądało na to, że siłą napędową w dużej mierze pokojowych demonstracji były namiętności antyreżimowe.

Kluczem do takiej łączności była sieć terminali Starlink, które przemycano do Iranu przez kilka lat. Szacuje się, iż liczba takich terminali wynosi od 70 000 do 100 000, z których większość, jeśli nie wszystkie, przemycano przez granicę tradycyjnymi szlakami przemytniczymi. Wiele z tych terminali zostało zmodernizowanych dzięki specjalnym rozszerzeniom, dostarczonym przez zagraniczne służby wywiadowcze, takim jak izraelski Unit 8200, który umożliwiał im bezpieczną komunikację z wykorzystaniem technologii przeskoku częstotliwości, zazwyczaj dostępnej tylko dla najbardziej zaawansowanych armii na świecie.

Rola Mossadu w ułatwianiu i podtrzymywaniu protestów w Iranie nie była przedmiotem spekulacji. W rzadkiej, otwartej komunikacji Mossad wykorzystał swoje konto na Twitterze w języku perskim, aby zachęcić Irańczyków do protestów przeciwko irańskiemu reżimowi, zapowiadając, że dołączy do nich podczas demonstracji. „Wyjdźcie razem na ulice. Nadszedł czas” – napisał Mossad. „Jesteśmy z wami. Nie tylko na odległość i werbalnie. Jesteśmy z wami w terenie”.

Po kolei pojawiały się sieci, obsługujące Starlink, jedna po drugiej. Jedną z pierwszych była sieć obsługiwana przez Organizację Ludowych Mudżahedinów Iranu (PMOI), znaną również jako Mojahedin-e-Khalq (MEK) lub Organizacja Mojahedin-e-Khalq (MKO). Były prezydent Iranu, Ebrahim Raisi, w 2019 roku, gdy pełnił funkcję szefa irańskiego wymiaru sprawiedliwości, powiązał CIA z PMOI. Izraelski Mossad również wykorzystywał PMOI do przeprowadzania ukierunkowanych ataków na irańskich naukowców, zajmujących się energią jądrową. Zaangażowanie PMOI w działania wojny informacyjnej, opartej na Starlinku, wyraźnie wskazuje na związek między uzbrajaniem demonstracji a zagranicznymi służbami wywiadowczymi. Wkrótce po aktywacji sieci PMOI pojawiły się sieci, powiązane z Narodową Radą Oporu Iranu (NCRI), filią PMOI oraz Agencją Informacyjną Aktywistów Praw Człowieka (HRANA), przykrywką CIA, której celem było gromadzenie danych o irańskich siłach bezpieczeństwa pod pretekstem dokumentowania naruszeń praw człowieka. Sieci te były zaangażowane w organizację masowych protestów w różnych miastach Iranu i dokumentowanie reakcji irańskiego rządu na te protesty.

Do 2. stycznia 2026 roku protesty zaczęły przybierać bardziej gwałtowny charakter, a ich tematyka zmieniła się z pierwotnych skarg ekonomicznych na tematy, wzmocnione zdjęciami i filmami, wysyłanymi z Iranu przez grupy opozycyjne, korzystające z systemu Starlink. Pokazywały one protestujących, maszerujących ulicami, skandujących antyrządowe, pro-monarchiczne hasła i brutalnie startych z siłami bezpieczeństwa, co doprowadziło do doniesień o ofiarach śmiertelnych wśród protestujących.

Zgodnie z planem prezydent Trump opublikował na swoim profilu w mediach społecznościowych Truth słowa wsparcia dla protestujących, deklarując: „Jeśli Iran ostrzela i brutalnie zabije pokojowych demonstrantów, co jest zwyczajem władz, Stany Zjednoczone Ameryki przyjdą im z pomocą. Jesteśmy gotowi do działania”.

Słowa prezydenta najwyraźniej wywołały gwałtowny wzrost skali protestów, a co za tym idzie, poziomu przemocy, stosowanej przez protestujących wobec irańskich obiektów rządowych i personelu, a także – w związku przyczynowo-skutkowym, który wydawał się być celowo zamierzony przez protestujących – poziomu przemocy, stosowanej przez irański rząd w celu stłumienia protestów. Różne opozycyjne sieci telewizyjne, wykorzystując łączność Starlink, transmitowały selektywnie zmontowane nagrania odbiorcom spoza Iranu, aby wywołać wrażenie masowej rzezi protestujących przez zdesperowane irańskie siły bezpieczeństwa.

Okres ten charakteryzował się również rosnącym zaangażowaniem Rezy Pahlawiego, najstarszego syna ostatniego szacha Iranu, Rezy Szacha Pahlawiego, w mobilizację poparcia dla amerykańskiej interwencji wojskowej mającej na celu położenie kresu Islamskiej Republice Iranu. Reza Pahlawi stoi na czele frontu odrodzenia monarchii, który ściśle koordynuje swoje działania z CIA i Mossadem. Chociaż Trump wysłał swojego zaufanego specjalnego wysłannika, Steve Witkoffa, na tajne spotkanie z Rezą Pahlawim do Miami, prezydent wykluczył jakiekolwiek spotkanie z irańskim monarchistą, rzekomo z powodu obaw, że Reza Pahlawi nie posiada w Iranie realnej sieci wsparcia, zdolnej do rządzenia krajem. Zamiast tego Trump polecił swojemu zięciowi, Jaredowi Kushnerowi, rozpoczęcie gromadzenia grupy irańsko-amerykańskich liderów biznesu, którzy mogliby ułatwić przejęcie władzy przez nowy rząd w przypadku odsunięcia od władzy obecnych przywódców Iranu. (Cdn.)

 

Scott Ritter

Tłum. Andrzej Filus

Za: Forum Geopolitica

(Visited 2 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *