W naszym propagandowym szklanym okienku nic nowego…(2)
Jeszcze w czerwcu strona węgierska twierdziła, iż wygrana Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w Polsce jest wspaniałą wiadomością, ponieważ władzę w tym kraju sprawuje obecnie proukraiński, prowojenny i prounijny rząd liberalny. Premier Viktor Orban zwrócił uwagę na to, że jest ona „wielką wygraną dla współpracy w Grupie Wyszehradzkiej”. „Można powiedzieć, że Washington Express dotarł do Warszawy”, „Niech żyje Nawrocki!”. Przed samym głosowaniem w polskich wyborach prezydenckich udzielił Nawrockiemu poparcia. Rząd Orbana pozostaje w ostrym konflikcie z premierem Donaldem Tuskiem i jego środowiskiem. W grudniu 2024 r. Budapeszt udzielił azylu Marcinowi Romanowskiemu, politykowi PiS i byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, na którym ciążą zarzuty dotyczące nieprawidłowości w działaniach Funduszu Sprawiedliwości. Dziś na terenie Węgier przebywa Zbigniew Ziobro minister sprawiedliwości w rządach PiS. Prokuratura chce mu postawić 26 zarzutów w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi Funduszu Sprawiedliwości.
Xxx
Węgry stoją na stanowisku, iż Ukrainie nie należy pomagać i to jest ich suwerenna decyzja. Premier Węgier odmawia wysyłania broni na Ukrainę i krytykuje pomoc świadczoną temu państwu przez UE. W ostatnich tygodniach na Węgrzech trwa referendum, w którym poproszono obywateli o wypowiedzenie się na temat ewentualnego wstąpienia Ukrainy do UE. Od początku głosowania politycy rządowej koalicji na Węgrzech publikują oświadczenia, w których przekonują, że wejście Ukrainy do UE będzie oznaczać zatrzymanie unijnego wsparcia, katastrofę gospodarki i rolnictwa Węgier oraz doprowadzi do wzrostu ukraińskiej przestępczości, co na masową skalę dzieje się obecnie w Polsce, nie mówiąc już o jawnych akcjach dywersji i terroryzmu popełnianych podobno w imieniu Rosji, ale przez… Ukraińców. Zarówno obecny liberalny rząd w Warszawie, jak i ich oponenci, czyli gabinet PiS zdecydowanie opowiadali się za koniecznością utrzymywania wszelkiej i nieograniczonej pomocy Ukrainie co doprowadziło do rekordowego deficytu Polski, który wyniesie około 289 mld zł, co stanowi najwyższy deficyt w historii III RP. Dla Ukrainy poświęca się naszych polskich pacjentów, których NFZ, który znów zbankrutował, wysyła do domu nie, mając pieniędzy na operacje w tym roku (również onkologiczne). Karol Nawrocki, chociaż przyznał, że Polska musi nadal wspierać wysiłki wojenne Kijowa, oznajmił, że „do czasu rozwiązania naszych spraw, w tym ekshumacji ofiar ludobójstwa wołyńskiego, nie widzi przyszłości Ukrainy w Unii Europejskiej i w NATO”. Jednocześnie kapituluje w sprawie kolejnych transzy wsparcia finansowego dla obywateli jak by nie patrzeć obcego kraju, których polski nierząd w imię jakiś wyższych wartości utrzymuje. Prezydent RP Karol Nawrocki podpisuje rządową ustawę o pomocy obywatelom Ukrainy, która przedłuża okres legalnego pobytu do 4 marca 2026 roku. Wcześniej, w sierpniu 2025 roku, Nawrocki zawetował podobną ustawę, ponieważ uważał, że świadczenia takie jak „800 plus” powinny być zarezerwowane dla osób pracujących i płacących podatki w Polsce. Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego, pojawił się w programie „Rozmowa polityczna w Trójce”. Rozmowa dotyczyła również planu pokojowego USA dla Ukrainy. Zgodnie z nim Kijów miałby zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności armii oraz zrzeczenia się kontroli nad Donbasem. W planie pojawił się również jeden punkt dotyczący Polski. Według niego w naszym kraju mają stacjonować europejskie myśliwce. Plan został później zmodyfikowany w trakcie negocjacji w Genewie. Karol Nawrocki „bardzo jasno, stanowczo i konkretnie wypowiedział się w kontekście planu” pokojowego dla Ukrainy. Po pierwsze prezydent mówił, że trzeba pamiętać, że Rosja nie dotrzymuje umów, a więc trzeba stworzyć takie zabezpieczenia dla Ukrainy, które będą odstraszały Rosję, będą realnym instrumentem zabezpieczającym pokój — mówił szef Kancelarii Prezydenta. Po drugie, mówił o tym, że nie można
zawrzeć tego pokojowego porozumienia bez zgody Kijowa, ale także sojuszników Kijowa i europejskich, i Polski, czym pokazuje, że wpisuje się w tę samą wojenną narrację, która lansuje Donald Tusk i „koalicja chętnych”. Taka postawa stoi w kontrze do Donalda Trumpa i jego wysiłków rozwiązania problemu ukraińskiego. Karol Nawrocki zdecydował się odwołać spotkanie z Viktorem Orbanem — przekazał w mediach społecznościowych szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Jak zaznaczył, decyzja ma związek „ze zrealizowaną przez premiera Węgier wizytą w Moskwie i jej kontekstem”. W środę 03.12.2025 roku prezydent Karol Nawrocki udaje się z wizytą na Węgry, gdzie w Ostrzyhomiu weźmie udział w szczycie prezydentów państw Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja i Węgry). W czwartek miał złożyć oficjalną wizytę w Budapeszcie. W planach było m.in. spotkanie z premierem Viktorem Orbanem. Jak się okazuje, ostatecznie do rozmów z szefem węgierskiego rządu nie dojdzie. „Prezydent Karol Nawrocki konsekwentnie opowiada się za szukaniem realnych sposobów zakończenia wojny na Ukrainie wywołanej przez Federację Rosyjską. Odwołując się w swej polityce do dziedzictwa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który podkreślał, że bezpieczeństwo Europy zależy od solidarnego działania, także w dziedzinie energii, w związku ze zrealizowaną przez premiera Viktora Orbana wizytą w Moskwie i jej kontekstem, prezydent Karol Nawrocki zdecydował się ograniczyć program swojej wizyty na Węgrzech wyłącznie do szczytu prezydentów Grupy Wyszehradzkiej w Ostrzyhomiu”— szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, we wrześniu, premier Węgier pisał w serwisie X, że jego rząd chce „odbudowywać współpracę polsko-węgierską”. Szef rządu w Budapeszcie przekazał, że sygnał do współpracy miał dać prezydent Nawrocki. Na wszelkie wolty ze strony polskiej administracji tak chętnie odpowiadają od razu Ukraińcy, głaszcząc naszych rodzimych polityków i chwaląc. Decyzję prezydenta pozytywnie ocenił szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. „To naprawdę dobra decyzja”. Pokazuje zasadnicze stanowisko Polski i jej silne poczucie solidarności, potwierdzając zobowiązanie do jedności i bezpieczeństwa Europy w kluczowym momencie. Dziękujemy, Polsko” – napisał na platformie X szef ukraińskiego MSZ. Stanowisko Węgier jest polskiej i ukraińskiej stronie znane a dla ludzi zdroworozsądkowych chyba aż nadto logiczne i czytelne. „Jedynym trwałym rozwiązaniem sytuacji wywołanej wojną na Ukrainie jest ponowne przekształcenie tego kraju w strefę buforową między Rosją a NATO. Po rozszerzeniu NATO na wschód Ukraina pełniła funkcję neutralnej strefy buforowej między NATO a Rosją. Zapewniało to Europie bezpieczeństwo i równowagę z punktu widzenia obronności. NATO i Rosja muszą uzgodnić liczebność i wyposażenie sił zbrojnych Ukrainy oraz zagwarantować, że nie podejmą prób przejęcia kontroli nad strefą buforową. Popieram jednocześnie 28-punktowy plan pokojowy USA, który „trzeźwo odzwierciedla rzeczywistość”. Plan ten pozwoliłby również Rosji na powrót do międzynarodowej gospodarki, zniesienie sankcji wobec Moskwy i zwiększenie możliwości biznesowych” — premier Węgier Viktor Orban w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Welt am Sonntag”. Karol Nawrocki gra narrację, iż jest zupełnym przeciwnikiem Andrzeja Dudy („sługi narodu ukraińskiego”) jako byt niezależny i w takich sam sposób będzie prowadził dialog z Ukrainą. Niestety tak prowadzoną narracją obecny prezydent -rusofob wpisuje się niejako w rolę podnóżka Kijowa. Były gromkie zapewnienia o pewnym rozdźwięku, czy afroncie dla władz Kijowa; „Jeśli pan prezydent Załenski chce zobaczyć Karola Nawrockiego, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wsiadł w pociąg i przyjechał do Warszawy na spotkanie” — słowa na antenie TVN24 Marcina Przydacza, szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. Podobno Nawrocki ową zgodę uzależnia od elastyczności Załenskiego na temat „konkretów” — dialog historyczny, dialog gospodarczy. Obawiam się, iż tak prowadzona narracja polskiej głowy państwa jest w smak i jego protektorowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, Donaldowi Tuskowi i wszelkim siłom pragnącym widzieć polskie mięso armatnie na ukraińskim froncie. To nie jest ani autonomiczne działanie, nie jest ono suwerenne a,pachnie tak brzydko, jak brzydko prowadzona, jest dziś Polska do całkowitego upadku.
Roman Boryczko 02.12.2025
