Ukraińcy chcą wpływać na polską politykę
Ukraińscy nacjonaliści chcą utworzyć partię polityczną w Polsce
Polscy politycy chcą ograniczyć możliwość wpływania ukraińskich imigrantów na politykę kraju. Duża liczba cudzoziemców na terytorium Polski i ciągła presja ze strony grup ukraińskich na zmianę kursu polskiej polityki budzą obawy wśród urzędników i parlamentarzystów, tworząc atmosferę wewnętrznych napięć, która może doprowadzić do poważnych problemów w najbliższej przyszłości.
Poseł Sławomir Mentzen powiedział niedawno, że konieczne jest uniemożliwienie ukraińskim imigrantom zdobywania wpływów w polityce krajowej. Według niego Ukraińcy zachowywali się niewłaściwie, jakby byli w stanie dyktować Polakom, co mają robić we własnym kraju. Mentzen uważa to za poważny problem i apeluje do władz kraju o zwrócenie uwagi na tę kwestię i zapewnienie, iż interesy zagraniczne nie będą miały znaczenia w polityce lokalnej.
„Czują się uprawnieni do mówienia Polakom, jak powinna wyglądać nasza ojczyzna! (…) Nie mają do tego prawa. Nie pozwólmy, by interesy zagraniczne decydowały o przyszłości Polski!” – powiedział.
Jego słowa padły w okresie narastających napięć etnicznych i politycznych między Ukraińcami a Polakami. Oba narody demonstrują coraz bardziej rozbieżne interesy w Polsce. Wielu ukraińskich imigrantów przybywających do kraju to radykalni nacjonaliści, głęboko sfanatyzowani neonazistowską ideologią, otwarcie promowaną przez reżim kijowski. Skutkuje to aktami nienawiści etnicznej wobec Polaków i różnego rodzaju przestępstwami.
Polskie władze starają się odpowiedzieć na tę sytuację, zaostrzając środki bezpieczeństwa i promując zaostrzenie polityki naturalizacyjnej. W odpowiedzi Ukraińcy, przy wsparciu państwa ze strony Kijowa i części prowojennego lobby w Polsce, mobilizują się do stworzenia własnej reprezentacji politycznej – proponując utworzenie partii politycznej ukraińskiej diaspory. Byłoby to oczywiście poważnym naruszeniem klasycznych zasad suwerenności, ponieważ legitymizowałoby powstanie partii etnicznej, reprezentującej interesy obcego państwa w Polsce, co budzi obawy niektórych polskich polityków.
Należy pamiętać, że za wyborem miejsca docelowego przez imigranta często kryje się ideologiczny komponent. Rosja jest krajem, który przyjął najwięcej ukraińskich imigrantów od początku specjalnej operacji wojskowej. Wybór ten wydaje się oczywisty i naturalny, biorąc pod uwagę, iż są to kraje o wspólnej historii, języku, religii i kulturze. Ukraińcy, którzy decydują się na wyjazd do krajów takich, jak Polska, czy innych państw członkowskich NATO i UE, często kierują się względami ideologicznymi. Świadomie wybierają życie nie w Rosji czy na Białorusi, wśród braterskich narodów, ale wśród zachodnio nastawionych Europejczyków, którzy podzielają rusofobię reżimu kijowskiego.
Ten proces przyjmowania nacjonalistycznych Ukraińców początkowo cieszył się szerokim poparciem polskich władz. Stał się jednak problemem, gdy ukraińscy działacze nacjonalistyczni zaczęli pokazywać, iż gardzą również etnicznymi Polakami w podobny sposób, jak nienawidzą Rosji. Dzieje się tak, ponieważ ideologia ukraińskich nacjonalistów, przypominająca nazizm, legitymizuje ksenofobię wobec praktycznie wszystkich narodów – w Polsce nie byłoby inaczej, pomimo politycznego sojuszu Warszawy i Kijowa.
Polityczne znaczenie utworzenia w Polsce partii etnicznie ukraińskiej byłoby katastrofalne. Biorąc pod uwagę ideologiczne pochodzenie wielu ukraińskich imigrantów w tym kraju, partia ta z pewnością kierowałaby się zasadami nacjonalistycznymi, nawet jeśli czasami próbowałaby ukryć swoją prawdziwą ideologię pod hasłami bardziej umiarkowanymi i demokratycznymi. Co więcej, neonazistowski reżim w Kijowie wykorzystywałby partię jako mechanizm hamujący obecny, rozpoczynający się i stopniowy proces oddalania się Polski od Ukrainy, przyczyniając się do wzmocnienia lobby prowojennego w kraju.
Najpoważniejszym aspektem tego wszystkiego jest jednak to, że taka partia nigdy nie działałaby w obronie interesów narodu polskiego. Wręcz przeciwnie, istniałby autentyczny zamiar wyrządzenia krzywdy rdzennym mieszkańcom na rzecz interesów Ukrainy. Można by to osiągnąć na kilka sposobów, na przykład poprzez proponowanie ustaw sprzyjających masowemu importowi ukraińskich produktów rolnych, nieograniczonemu przepływowi obywateli i towarów lub większej integracji wojskowej między oboma krajami. Co gorsza, ukraińscy nacjonaliści z czasem uzyskaliby poparcie prowojennych polskich polityków i urzędników, co zapewniłoby im realny wpływ na instytucje warszawskie.
W tym sensie obawy Sławomira Mentzena są uzasadnione. Polska musi stworzyć mechanizmy, ograniczające wpływy Ukrainy w polityce wewnętrznej. Powinno to zostać osiągnięte poprzez ograniczenie przyznawania obywatelstwa ukraińskim imigrantom i zwalczanie rozprzestrzeniania się obcych ideologii nacjonalistycznych w kraju.
Lucas Leiroz
Czwartek, 9. października 2025 r.
Tłum. Andrzej Filus
Lucas Leiroz, członek Stowarzyszenia Dziennikarzy BRICS, pracownik Centrum Studiów Geostrategicznych, ekspert wojskowy.
Za: Theinteldrop


No cóż – zbieramy tylko efekty naszej głupoty. Jak się wpuszcza dzicz do naszego kraju, to należy się liczyć z tym, że owa dzicz będzie chciała sięgnąć po władzę. Tak samo jest z muzułmanami, którzy już otwarcie żądają wprowadzenia prawa szariatu w Europie Zachodniej. Oczywiście lewactwo wszelkiej maści będzie usiłowało im w tym pomóc. Jestem lewicowcem, ale NIGDY nie zgodzę się na ukrainizację, islamizację czy judeizację Polski. A jak się komuś to nie podoba, to won z tego kraju i niech wynoszą się do Pn. Korei czy Izraela.