Turcja popiera Pakistan, Izrael popiera Indie, a państwa Zatoki Perskiej szukają mediacji (2)
Izrael i Turcja
Większość krajów, w tym te na Bliskim Wschodzie, zajęła zdecydowanie neutralne stanowisko i wezwała do ochłodzenia działań wojennych.
Istnieją dwa godne uwagi wyjątki: Izrael i Turcja.
Izrael zdecydowanie poparł Indie po pierwszym ataku w kwietniu, a premier Binjamin Netanjahu obiecał, że „Izrael stoi po stronie Indii w walce z terroryzmem”.
Ambasador Izraela w Indiach, Reuven Azar, oświadczył, iż „Izrael popiera prawo Indii do samoobrony” po ataku Indii na Pakistan w środę.
Indie i Izrael mają szerokie powiązania wojskowe.
Pakistańskie wojsko poinformowało, że zestrzeliło 25 izraelskich dronów Harop, które Indie wystrzeliły w czwartek nad Pakistan. Źródło w indyjskim rządzie potwierdziło MEE, iż co najmniej jeden izraelski dron został zestrzelony przez Pakistan.
W międzyczasie Turcja wyraźnie poparła Pakistan w środę i potępiła Indie za podjęcie „prowokacyjnych kroków” przeciwko krajowi i jego cywilom.
Ministerstwo spraw zagranicznych Turcji oskarżyło nawet Indie o „atakowanie cywilów i infrastruktury cywilnej”.
W czwartek prezydent Recep Tayyip Erdoğan poparł apel Pakistanu o „neutralne” śledztwo w sprawie kwietniowego ataku na indyjskich turystów – apel, który Indie odrzuciły.
Podobnie jak Indie i Izrael, Pakistan i Turcja mają silne powiązania wojskowe. Turecki samolot C-130 wylądował w Pakistanie na początku tego tygodnia, co według Ankary miało na celu jedynie uzupełnienie paliwa.
Pod koniec zeszłego tygodnia do portu w Karaczi przybył również turecki okręt wojenny, co według Ankary było gestem dobrej woli.
W piątek indyjskie wojsko twierdziło, że w czwartek do ataku na indyjskie miasta użyto od 300 do 400 tureckich dronów – Pakistan zaprzeczył tym doniesieniom. Wstępna analiza kryminalistyczna zestrzelonych dronów wykazała, iż były to drony Asisguard Songar, wyprodukowane w Turcji, powiedział rzecznik indyjskiego wojska.
Wiadomo, że flota dronów Pakistanu obejmuje modele z Turcji, a także z Chin i krajowych producentów.
Pakistan ostrzegł, iż zaatakuje Indie w wybranym przez siebie momencie i prawdopodobnie zostaną użyte drony, wyprodukowane w Turcji.
Arabia Saudyjska jako mediator
Tymczasem inne kraje w regionie skrupulatnie unikały pozorów opowiedzenia się po którejś ze stron.
Opór USA przed przyjęciem wiodącej roli mediatora między Indiami a Pakistanem sprawił, że Arabia Saudyjska znalazła się w centrum uwagi.
W tym kontekście al-Jubeir, minister spraw zagranicznych królestwa, udał się do Indii, a następnie do Pakistanu.
W piątek wysokie rangą źródło w rządzie Pakistanu powiedziało CNN, że „Pakistan daje przestrzeń dyplomacji”, opóźniając atak na Indie.
Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar również wezwały obie strony do powściągliwości.
Rzecznik indyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych powiedział w środę, że emir Kataru, Tamim ibn Hamad Al Thani „wyraził pełne poparcie dla walki Indii z terroryzmem i wszystkich działań, mających na celu postawienie sprawców przed wymiarem sprawiedliwości”.
Jednak w oficjalnym oświadczeniu ministerstwo spraw zagranicznych Kataru wezwało do „rozwiązania kryzysu za pomocą kanałów dyplomatycznych” i podkreśliło „pilną potrzebę utrzymania otwartych kanałów komunikacji między Indiami a Pakistanem”.
Monarchie Zatoki Perskiej mają silne powiązania gospodarcze z Indiami i są domem dla dużych społeczności migrantów z Azji Południowej.
W związku z tym mają osobisty interes w deeskalacji napięć w Azji Południowej.
Inne mocarstwa regionalne podzielają ten interes – w tym Iran, który graniczy z Pakistanem, ale ma cieplejsze stosunki z Indiami.
Na początku tego tygodnia minister spraw zagranicznych Iranu odwiedził Islamabad i Nowe Delhi, aby zaoferować irańską pomoc w wysiłkach na rzecz deeskalacji.
OIC popiera apel Pakistanu o plebiscyt
Organizacja Współpracy Islamskiej (OIC), złożona z krajów o muzułmańskiej większości, wezwała do deeskalacji, ale poparła stanowisko Pakistanu w sprawie Kaszmiru.
Po ataku Indii na Pakistan w środę, OIC wydała oświadczenie, wyrażające „głębokie zaniepokojenie pogarszającym się stanem bezpieczeństwa w Azji Południowej”, nazywając oskarżenia Indii przeciwko Pakistanowi „bezpodstawnymi”.
Co znamienne, OIC stwierdziła, że nierozwiązany spór o Kaszmir stanowi sedno problemu.
Konflikt o podzielone dawne państwo książęce spowodował trzy wojny między Indiami a Pakistanem. Oba kraje oskarżają się nawzajem o okupację regionu.
Indie obecnie twierdzą, iż region ten jest „integralny” dla ich suwerenności, podczas gdy Pakistan wzywa do plebiscytu – w tym w kontrolowanym przez Pakistan Kaszmirze – aby dać Kaszmirczykom prawo do samostanowienia.
OIC poparło stanowisko Pakistanu, oświadczając, że Kaszmirczycy „wciąż są pozbawieni niezbywalnego prawa do samostanowienia”.
Indie odpowiedziały ze wściekłością, a rzecznik rządu powiedział, iż była to „kolejna próba Pakistanu, kraju, który od dawna angażuje się w transgraniczny terroryzm, aby zmanipulować i wprowadzić w błąd OIC , aby ta wydała nieżyczliwe oświadczenie”.
Andrzej Filus
Na zdjęciu: Asim Munir, głównodowodzący armii Pakistanu

