SYRYJSKIE PIEKŁO
Koniec roku 2024. Rządy Basszara al-Assada upadły 8. grudnia 2024 roku. Syryjscy, skrajnie islamistyczni rebelianci, w zaskakującej ofensywie błyskawicznie zajmują największe miasta kraju i obalają utrzymującą się od ponad pół wieku władzę Assada. Rządowa armia rozsypała się bez stawiania większego oporu, trzeba wprost powiedzieć, iż doszło do zdrady armii i urzędników, dyktator Basszar al-Assad wraz z rodziną uciekł do Rosji, a z więzień masowo uwalniani są jego przeciwnicy polityczni. Syryjska wojna domowa trwała ponad 14 lat, ale rozstrzygnęła się w 10 dni. Wielkim przegranym tej zaskakującej ofensywy jest Iran. Ajatollahowie z Teheranu byli najważniejszymi sojusznikami Assada i włożyli wielkie środki, by utrzymać go u władzy. Przez lata wysyłali mu na pomoc: broń, doradców wojskowych i sprzymierzonych ze sobą bojowników, na czele z tymi z libańskiego Hezbollahu. Iran pielęgnował swoją oś oporu, blok ciągnący się od Iranu przez Irak i Syrię po tereny, kontrolowane przez wspomniany Hezbollah w Libanie. Zdominowany przez Teheran sojusz był jedyną znaczącą siłą na Bliskim Wschodzie, która otwarcie walczyła z Izraelem i przeciwstawiała się zachodnim wpływom w regionie.
X X X
Abu Muhammad al-Dżaulani porzucił swój wojenny przydomek, a od czasu obalenia reżimu Assada występuje pod prawdziwym nazwiskiem Ahmeda al-Szaraa. „Zwycięstwo, moi bracia, jest historyczne dla regionu” – powiedział w meczecie Umajjadów w Damaszku w dniu obalenia reżimu Basszara Assada. „Syria uległa oczyszczeniu”. Wygrał „cały naród islamski”. „Abu Muhammad al-Dżaulani przeszedł długą drogę od zaangażowanego w walce członka Al-Khaidy do polityka, próbującego stosować zasady ekskluzywności i odpowiedzialności. Na razie nie wiemy, czy przeszedł prawdziwą transformację, czy to oportunistyczny ruch, by zyskać przychylność Zachodu. Jest dużo wielkich znaków zapytania” – Julien Barnes-Dacey, szef Programu Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w European Council on Foreign Relations (ECFR).
Al-Dżaulani/al-Szaraa urodził się 42 lata temu w rodzinie syryjskich ekspatów w Arabii Saudyjskiej. Jego ojciec był syryjskim nacjonalistą, inżynierem ds. wydobycia ropy, dziadek walczył podczas syryjskiej rewolucji z Francuzami. Kuzyn ojca, Faruk al-Szaraa był wiceprezydentem w gabinecie Basszara Assada i ministrem dyplomacji w czasach rządów jego ojca, Hafeza. W wieku siedmiu lat al-Dżaulani z rodziną wrócił do Syrii. Zamieszkali w zamożnej dzielnicy Damaszku – Mezzeh. Ponoć w młodości zakochał się w alawickiej dziewczynie, lecz rodziny nie zgodziły się na ich ślub. Trudno powiedzieć, czy miłosny zawód wpłynął na wybór drogi życia, zradykalizował się raczej pod wpływem dwóch innych ważnych wydarzeń: rozpoczętej w 2000 r. drugiej intifady i 11. września. Podjętych w Damaszku studiów medialnych i medycznych nie skończył, bo kierując się niezwykłym wyczuciem czasu, tuż przed inwazją sił koalicji pod wodzą USA w Iraku w 2003 r. wyjechał do Bagdadu i dołączył do Al-Khaidy.
Według jednej z legend miał być prawą ręką przywódcy oddziału organizacji, Abu Musawy al-Zarkawiego, choć wypierał się, że kiedykolwiek się spotkali. Jego działalność nie uszła uwadze Amerykanów; został aresztowany i przesiedział pięć lat w kilku irackich więzieniach, m.in. w osławionym Abu-Gharib. Został uwolniony w 2011 r., a wyczucie czasu znów się przydało. W marcu 2011 arabska wiosna dotarła do Syrii. Abu Bakr al-Baghdadi, lider Państwa Islamskiego w Iraku, wysłał tam al-Dżaulaniego, by zbudował Front Al-Nusra (Front Obrony Ludności Lewantu), odnogę Al-Khaidy. Dwa lata później al-Dżaulani pokłócił się z al-Baghdadim, bo nie chciał się zgodzić na rozwiązanie Al-Nusry i dołączyć do tworzonego właśnie ISIS. Na znak odrębności złożył przysięgę wierności Al-Khaidzie, a jego ugrupowanie stało się rodzajem franczyzy w Syrii i rywalem Państwa Islamskiego w walce przeciw siłom Assada. Jego ludzie podkładali bomby i dokonywali samobójczych zamachów, także na cywilów, choć ich głównym celem byli alawici, szyici, druzowie. (Cdn.)
Roman Boryczko,
19.03.2025

