STWORZYMY COŚ OD ZERA – ARGENTYNA TYLKO DLA BOGATYCH? (2)
Surowe środki oszczędnościowe, wdrażane przez rząd Javiera Mileia od końca 2023 r., kiedy doszedł do władzy, podważyły budżet uniwersytetów, który spadł z 0,718% PKB w 2023 r. do 0,428% w tym roku, co stanowi najniższy poziom od 1989 r., zgodnie z raportem Iberoamerykańskiego Centrum Badań Naukowych, Technologii i Innowacji (Ciicti).W mobilizacji wzięło udział także wielu uczniów szkół średnich i gimnazjów, którzy w obliczu kryzysu gospodarczego widzą, że ich przyszły dostęp do publicznej edukacji uniwersyteckiej, bezpłatnej w Argentynie od 1949 r., jest zagrożony. Bezpłatne czesne umożliwiło dużej części społeczeństwa dostęp do studiów uniwersyteckich w kraju. Około dwóch milionów ludzi studiuje na jednej z 57 publicznych uczelni, z których wiele cieszy się dużym prestiżem w kraju i za granicą.
Marsz, w którym niesiono transparenty, argentyńskie flagi i skandowano hasła, przebiegał pokojowo, ale jego wymowa była pełna energii i stanowiła formę protestu przeciwko Mileiowi, którego wizerunek pogarsza się z powodu ciągłych zmian gospodarczych i oskarżeń o korupcję, ciążących na jego rządzie. W demonstracji uczestniczyli liderzy związkowi i członkowie partii opozycyjnych, w tym peroniści, Front Lewicowy i Radykalna Unia Obywatelska. Uczestniczyli w niej również przedstawiciele argentyńskiej kultury. „Bez publicznych uniwersytetów nie ma przyszłości” – ostrzegał jeden z licznych transparentów, wywieszonych przez protestujących. „Bronię publicznych uniwersytetów” – głosił inny. „Najgorszym wrogiem skorumpowanego rządu jest wykształcone społeczeństwo”. A także: „Wolność bez edukacji to kłamstwo”. Rządząca, skrajnie prawicowa partia Freedom Advances (LLA), w oświadczeniu, którym Milei podzielił się w mediach społecznościowych, określiła masowy protest mianem „marszu opozycji politycznej”. Stwierdził w nim, iż jego administracja „niezmiennie dąży do utrzymania równowagi fiskalnej”.
X X X
Poniżej damy głos samemu „tenorowi”. To przemówienie z 2. edycji Forum Ekonomicznego Ameryki Łacińskiej z roku 2026. Przedstawię tu tłumaczone obszerne fragmenty – całość można przeczytać i zapoznać się na stronie https://www.casarosada.gob.ar/slider-principal/51263-discurso-del-presidente-javier-milei-en-la-12-edicion-del-latam-economic-forum.
„Dzień dobry wszystkim. Chciałbym podziękować Dario Epsteinowi i całemu jego zespołowi za zaproszenie i ponowne zorganizowanie tego ważnego forum. Oczywiście, chciałbym również podziękować Tzví za te słowa i za nagrodę. To o wiele hojniejsza nagroda, niż na jaką zasługuję. Jestem wdzięczny… Naprawdę nie spodziewałem się czegoś takiego. To nagroda, która głęboko mnie porusza. Choć wielu może tak nie uważać, nasz rząd nieustannie stara się wyjaśniać ludziom, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy. Ten wysiłek nie jest kapryśny ani przypadkowy; ma konkretny cel. Chcemy, aby to Argentyńczycy najlepiej wykorzystali możliwości, jakie oferuje nasz kraj. Nasz kraj stracił dekady, eksperymentując z modelami centralistycznymi, które generowały jedynie nędzę i stagnację. Reszta krajów regionu stabilizowała swoje waluty i rosła, my odkryliśmy głębię naszego upadku, obserwując, jak najlepsze od ponad wieku lata dla Ameryki Łacińskiej mijają. Te lata nie były bezkosztowe; oznaczały paraliż, upadłe przedsiębiorstwa lub takie, które nigdy nie istniały, a także utratę wiary w przyszłość. 2023: Argentyna postanowiła zmienić się na lepsze raz na zawsze. Dzięki narodowi, znudzonemu nieudaną polityką. Dążąc do prawdziwej zmiany, obywatele wybrali pierwszy liberalno-libertariański rząd w historii Argentyny i ludzkości. Jestem pierwszym liberalno-libertariańskim prezydentem w historii. Argentyńczycy postanowili się zmienić. Możemy zrobić, co w naszej mocy, ale to, czy ostatecznie wyjdziemy z tej dziury, ostatecznie zadecydują sami Argentyńczycy. Zanim przejdę dalej, podzielę się anegdotą. Kilka dni temu byłem w programie stacji Neura pt. After Market z kimś, kogo bardzo podziwiam – fantastycznym profesjonalistą i wspaniałym człowiekiem. Znam jego rabina, Spivaka, który jest naprawdę niezwykły. Zapisał sobie mój cytat: „Jeśli zostanę prezydentem, Argentyna osiągnie poziom inwestycyjny”. Następnie pokazał wykres, ilustrujący poprawę ratingu Argentyny, a Julián, bardzo hojnie, powiedział: „Cóż, jesteśmy na dobrej drodze. Jeśli będziemy tak dalej postępować, uda nam się”. A rzeczywistość jest taka… uświadomiłem sobie, iż to sformułowanie brzmiało… pomimo faktu, że osiągnięcie jest oczywiste, że zeszliśmy z poziomu ryzyka kraju 3000 do poniżej 500 punktów, co oznacza, iż ponownie przekroczyliśmy granicę 500 punktów. I że Argentyna ma już wskaźniki fiskalne, które uzasadniają znacznie lepszą ocenę. Chyba zaskoczyłem Juliána, bo powiedziałem mu, iż to, co powiedziałem w tamtym momencie, było dla mnie śmiertelnie aroganckie. Bo… Status inwestycyjny Argentyny nie oznacza, że wybraliśmy właściwą drogę; chodzi o ponowne przyjęcie ideałów wolności. Nie chodzi tylko o rząd. Argentyna osiągnie stopień inwestycyjny w dniu, w którym Argentyńczycy zdecydują się ją przyjąć, w dniu, w którym naprawdę przyjmą ideały wolności. Potrzebny będzie tylko przywódca, ten, co pokieruje tym procesem. Ale Argentyna osiągnie stopień inwestycyjny dopiero w dniu, w którym Argentyńczycy ostatecznie przyjmą ideały wolności i ostatecznie pogrzebią populizm. Dzięki zaufaniu narodu argentyńskiego i dzięki bezprecedensowemu planowi reform strukturalnych, wyciągamy kraj z wieku nieustannego upadku. Ważne jest również, aby o tym wspomnieć: nigdy wcześniej w historii Argentyny nie było tak dużej przepaści między tym, co działo się w gospodarce, a tym, co donosiły media. To bezprecedensowe! Nigdy wcześniej nie widziano tak nieproporcjonalnego i niesprawiedliwego ataku na rząd. Aby dać Państwu pewną perspektywę, odkąd objęliśmy urząd, używając wskaźnika EMAE, Miesięcznego Szacunku Aktywności Gospodarczej, zasadniczo w ujęciu sezonowo skorygowanym, wskaźnik ten jest obecnie o 11% wyższy niż w momencie objęcia władzy. Najnowszy wskaźnik sezonowo skorygowany wykazał 38%… wiecie, iż szczyt wartości sezonowo skorygowanej jest ogromny i teoretyzowanie na temat pojedynczego punktu danych, nawet bardzo pozytywnego, byłoby technicznie niepoprawne, aby trzymać się tej liczby, ponieważ jest ona tak zmienna w szczytowym momencie wartości sezonowo skorygowanej. A porównanie rok do roku pokazuje, że gospodarka wzrosła o 5,5%. Jeśli spojrzę na wskaźnik, który uważamy za najistotniejszy, czyli cykl trendu, to trzy miesiące temu wskaźnik ten pokazywał trzy kolejne miesiące ekspansji na poziomie 0,4%. Oznacza to, iż Argentyna rozwijała się w tempie 5% rocznie. Niektórzy mogą uważać to za mało, inni za dużo, ale spójrzmy, przed naszym przybyciem, w ciągu ostatnich 100 lat, średni wskaźnik wzrostu w Argentynie wynosił 1% rocznie. Oznacza to, że tempo naszego wzrostu wzrasta pięciokrotnie. Tak więc, rzeczywistość jest taka sama jak z inflacją – czy jest tym, czego chcemy? Nie, ewidentnie nie. (…).” (Cdn.)
Roman Boryczko,
sierpień 2026

