Sesja plenarna Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu. Całe przemówienie Prezydenta Rosji, Władimira Władimirowicza Putina (3)
Monopol zawsze oznacza koncentrację dochodów nielicznych kosztem wszystkich innych i w tym sensie próby zmonopolizowania nowej fali technologicznej i ograniczenia dostępu do jej owoców sprowadzają na zupełnie nowy, inny poziom problem globalnej nierówności zarówno pomiędzy krajach i regionach, a także w obrębie samych państw. Cóż, jak dobrze rozumiemy, jest to główne źródło niestabilności. I nie chodzi tu tylko o poziom dochodów, nierówności materialne, ale o zasadniczą różnicę w szansach dla ludzi. W istocie tworzą się dwa światy lub podejmuje się próbę ich uformowania, a przepaść między nimi stale się powiększa. Gdy jedni mają dostęp do najnowocześniejszych systemów edukacji, opieki zdrowotnej i nowoczesnych technologii, inni nie mają żadnych perspektyw, szans na ucieczkę nawet od biedy, a niektórzy wręcz balansują na krawędzi przetrwania.
Dlatego dziś ponad 800 milionów ludzi na świecie nie ma podstawowego dostępu do wody pitnej, a około 11 procent populacji planety nie ma wystarczającej ilości pożywienia. System, jeśli będzie oparty na coraz bardziej oczywistej niesprawiedliwości, nigdy nie będzie stabilny i zrównoważony.
Kryzys pogłębiają także rosnące wyzwania środowiskowe i klimatyczne, które bezpośrednio zagrażają dobrobytowi społeczno-gospodarczemu całej ludzkości. Klimat i ekologia stały się już obiektywnym czynnikiem globalnego rozwoju, problemem obarczonym wstrząsami na dużą skalę, w tym nowym, niekontrolowanym wzrostem migracji, rosnącą niestabilnością i osłabieniem bezpieczeństwa w kluczowych regionach planety. Jednocześnie istnieje duże ryzyko, że zamiast wspólnych wysiłków na rzecz rozwiązania problemów środowiskowych i klimatycznych, spotkamy się z próbami wykorzystania tego tematu do celów nieuczciwej konkurencji.
Panie i Panowie!
Dziś mamy do czynienia z dwiema skrajnościami, dwoma możliwymi scenariuszami dalszego rozwoju wydarzeń. Pierwszą jest degeneracja uniwersalistycznego modelu globalizacji, zamieniając go w parodię, w karykaturę samej siebie, kiedy ogólne zasady międzynarodowe zostaną zastąpione prawami, mechanizmami administracyjnymi i sądowymi jednego kraju lub grupy wpływowych państw. Z przykrością stwierdzam – to Stany Zjednoczone mają taką wizję, rozszerzając swoją jurysdykcję na cały świat. Swoją drogą mówiłem o tym już 12 lat temu; taki model nie tylko zaprzecza logice normalnej komunikacji międzypaństwowej i wyłaniającej się rzeczywistości złożonego wielobiegunowego świata, ale co najważniejsze, nie spełnia zadań przyszłości.
Natomiast drugi scenariusz to fragmentacja globalnej przestrzeni gospodarczej przez politykę nieograniczonego egoizmu gospodarczego i jej silnego naporu. Ale to jest droga do niekończących się konfliktów, do wojen handlowych, a może nawet nie tylko wojen handlowych, mówiąc w przenośni, do bitew bez reguł: gdy walczą wszyscy przeciwko wszystkim.
Jakie mogłoby być rozwiązanie, nie utopijne, efemeryczne, ale realne? Oczywiste jest, że aby wypracować bardziej zrównoważony i sprawiedliwy model rozwoju, potrzebne będą nowe umowy, które będą nie tylko, jak mówią, jasno określone, ale przede wszystkim respektowane przez wszystkich. Jestem jednak przekonany, iż mówienie o takim gospodarczym porządku świata pozostanie dobrymi i pustymi życzeniami, jeśli w centrum dyskusji nie powrócimy do takich pojęć, jak suwerenność, bezwarunkowe prawo każdego kraju do własnej ścieżki rozwoju oraz, moim zdaniem, dodam, odpowiedzialność nie tylko za swój własny, ale także za włączający, zrównoważony rozwój.
Co mogłoby być przedmiotem regulacji takich umów i tak ogólnej jakie dziedziny prawa? Oczywiście nie narzucanie każdemu jednego, jedynego prawdziwego kanonu, ale przede wszystkim harmonizacja narodowych interesów gospodarczych, zasad współdziałania, konkurencji i współpracy pomiędzy krajami o różnych modelach rozwoju, cechach i interesach. Rozwój takich zasad powinien być jak najbardziej otwarty i demokratyczny. (Cdn.)
Tłum. Roman Boryczko,
czerwiec 2024

