Rozpoczął się wiek upokorzenia Ameryki (2)
Naturalnie, Trump obiecuje sobie wspaniałe rzeczy po tym szczycie. Ale to wszystko mrzonki. Na przykład Chiny obiecały kupić odrzutowce Boeinga. Ale po pierwsze, prezydent Stanów Zjednoczonych nie ma obowiązku namawiania komunistycznych dyktatorów do zakupu Boeingów. Po drugie, może to nie nastąpić nigdy.
Porozmawiajmy o tym, co się naprawdę wydarzyło. Szczyt Trumpa w Pekinie wygląda dla mnie jak pierwsze 36 godzin amerykańskiego Stulecia Upokorzenia. Widzieliśmy, jak Donald Trump podlizuje się Xi Jinpingowi, chwaląc go jako wielkiego przywódcę. Trump robi to samo z Putinem i Kimem. Porównajmy to z obelgami, jakie rzuca pod adresem sojuszników Ameryki. To standardowa procedura postępowania narcyza. Uważa przyjaciół za pewnik, jednocześnie zabiegając o aprobatę wrogów.
Xi nie odpłacił Trumpowi za pochlebstwa. Zamiast tego powiedział prawdę. Powiedział wprost, iż Stany Zjednoczone są potęgą, chylącą się ku upadkowi. Trump oczywiście zręcznie zmienił temat, mówiąc, że dotyczy to Ameryki Joe Bidena, a nie Trumpa.
Prawdę mówiąc, Ameryka była potęgą, chylącą się ku upadkowi, na długo przed prezydenturą „roślinnego” Bidena. Biden był jedynie symptomem schyłku. Ale Donald Trump dramatycznie go przyspieszył.
Pozostawiam przyszłym historykom debatę nad przyczynami i punktami zwrotnymi w schyłku i upadku amerykańskiego imperium. Jak pokazał Gibbon, imperium ma wiele etapów schyłku. Prawdopodobnie będzie chylić się ku upadkowi długo po mojej śmierci.
Ale wojna z Iranem wydaje się punktem zwrotnym.
Ameryka przegrała wojnę z Iranem pierwszego dnia, ponieważ Stany Zjednoczone nie mogły wyjść z niej silniejsze niż w momencie jej rozpoczęcia. Z ponurą satysfakcją przyjmuję wiadomość, iż arcyneokonserwatysta Robert Kagan stwierdził oczywistość: że Trump został zaszachowany przez Iran.
Przegrana Ameryki nie była uzależniona od tego, co stało się z Iranem. Czasami obie strony wojny przegrywają. Iran mógł zostać całkowicie zniszczony. Iran nadal może zostać całkowicie zniszczony. Nie zmienia to jednak faktu, iż Stany Zjednoczone straciły więcej, niż zyskały, ponieważ status Ameryki jako Światowego Gwardzisty w dużej mierze zależy od blefu, a Iran go sprawdził.
Iran pokazał, że Stany Zjednoczone nie są w stanie chronić swoich zależnych państw Zatoki Perskiej. Co więcej, ta ochrona była rodzajem quid pro quo dla systemu petrodolara, który jest kluczem do utrzymania wypłacalności największego państwa-dłużnika na świecie. Ten system właśnie się rozpada.
Monarchie Zatoki Perskiej zwracają się do krajów takich jak Ukraina, aby zabezpieczyć się przed Iranem. Ładunki są teraz wyceniane w walutach innych niż dolary. Stany Zjednoczone udzielają obecnie ogromnych pożyczek Zjednoczonym Emiratom Arabskim, borykającym się z niedoborami gotówki, aby zapobiec ich wyprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych z dyskontem. Departament Skarbu USA zaczął podnosić oprocentowanie nowych obligacji, co oznacza, że Stany Zjednoczone będą płacić więcej wierzycielom, a mniej klientom, aby utrzymać cały system na powierzchni.
Wojna trwa już jedenasty tydzień. Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta. Stany Zjednoczone blokują obecnie irańską ropę naftową, chociaż początkowo zezwoliły na jej sprzedaż, aby zapobiec dalszemu wzrostowi cen na świecie. Świat zmaga się z niedoborami ropy naftowej, gazu ziemnego, nawozów i innych chemikaliów, niezbędnych dla nowoczesnego przemysłu.
Oznacza to mniej wszystkiego, co dobre: mniej światła, mniej ciepła, mniej leków, mniej żywności. Dla biednych krajów świata oznacza to głód. A to oznacza więcej wszystkiego, co złe: więcej niestabilności, więcej przemocy, więcej uchodźców, napływających do białych krajów.
Wszystkie te konsekwencje były dla mnie całkowicie przewidywalne, a przecież nie jestem ekonomistą, analitykiem geopolitycznym ani mandaryńskim ekspertem z think tanku. Po prostu śledzę wiadomości z otwartymi oczami. Co oznacza, iż wszystkie te konsekwencje były znane Donaldowi Trumpowi, jego gabinetowi i szefom Pentagonu.
Ale wojna i tak się odbyła, ponieważ nie chodzi w niej o wzmocnienie Ameryki. W ogóle nie chodzi o Amerykę. Ta wojna to Izrael, który dźwiga Amerykę na łańcuchach i wysysa z niej krew, by zniszczyć kolejnego ze swoich regionalnych wrogów.
Podobnie jak wojna w Iraku, wojna z Iranem opierała się na kłamstwach o broni masowego rażenia i była przedstawiana jako szybka i łatwa, ponieważ, oczywiście, Irańczycy tęsknią za „wolnością”, więc „chcą, żebyśmy ich zbombardowali”.
Bush II nie był na tyle głupi i nielojalny, by zaatakować Iran. Obama też nie. Ani opiekunowie Bidena. Tylko Trump był na tyle głupi i zdradziecki. A jego gabinet był zbyt zdradziecki, zbyt głupi lub zbyt słaby, by go powstrzymać.
Nie sądziłem, że wojna z Iranem jest możliwa, bo nie sądziłem, iż Trump i ludzie wokół niego są aż tak głupi i źli. Myliłem się.
Trump nie ma żadnych kart w Zatoce Perskiej. Jeśli będzie kontynuował ataki na Iran, Iran będzie nadal odpowiadał na ataki na państwa Zatoki Perskiej.
Do tej pory Iran wywołał globalny kryzys gospodarczy jedynie powściągliwymi posunięciami, opartymi na zasadzie odwetu. Jeśli Trump postawi wszystko na jedną kartę, Iran prawdopodobnie będzie w stanie nie tylko zniszczyć całą gospodarkę Zatoki Perskiej, ale także uczynić ten region niezdatnym do zamieszkania poprzez zniszczenie zakładów odsalania wody. To wywołałoby globalny kryzys, o ile już w nim nie jesteśmy.
Nie ma powodu, by sądzić, że Stany Zjednoczone mogłyby sparaliżować potencjał Iranu do działań odwetowych przed całkowitym zniszczeniem Zatoki Perskiej – i tego, co pozostało z globalnej wiarygodności Ameryki jako supermocarstwa.
Jaki jest najlepszy możliwy wynik w przypadku Iranu? Stany Zjednoczone muszą przyznać się do porażki i zakończyć wojnę tak szybko, jak to możliwe, ponieważ im dłużej będziemy czekać, tym gorsze będą konsekwencje dla wszystkich. Cieśnina Ormuz pozostanie pod kontrolą Iranu. Świat będzie zmuszony dostosować się do Iranu, począwszy od państw Zatoki Perskiej. Niektóre koronowane głowy mogą zostać zmuszone do odejścia. Amerykańskie regionalne bazy wojskowe prawdopodobnie zostaną opuszczone. Iran wyłoni się jako nowa regionalna potęga.
Ameryka nie straciła potęgi tylko atakując Iran. Potęga nie znika. Ona po prostu się przemieszcza. W Zatoce Perskiej potęga Ameryki trafi do Iranu.
Ameryka nie została jednak osłabiona tylko w Zatoce Perskiej. USA straciły w Zatoce tak dużo sprzętu i materiałów, że nie mogą wiarygodnie chronić Tajwanu i Korei Południowej. To podwórko Chin. Zatem Chiny mogą być największym zwycięzcą wojny z Iranem, ponieważ tak naprawdę nie walczyły.
Trump kłamie teraz tak wiele, iż świat ma już tendencję do ignorowania go. Ale jeśli naprawdę wierzysz, że Ameryka toczy egzystencjalny wyścig o sztuczną inteligencję z Chinami, a Tajwan jest jego kluczowym elementem, to powinieneś się bardzo zaniepokoić niektórymi wypowiedziami z Pekinu: twierdzeniem Trumpa, iż plan sprzedaży Tajwanowi amerykańskiego sprzętu obronnego o wartości 14 miliardów dolarów jest „kartą przetargową”, twierdzeniem, że NVIDIA może uzyskać pozwolenie na sprzedaż Chinom wrażliwej technologii, związanej ze sztuczną inteligencją oraz optymistyczną deklaracją, iż dobrze by było, gdyby do Ameryki napływało więcej chińskich pieniędzy i studentów.
Czy Trump sygnalizuje gotowość do sprzedania Ameryki Chinom, ponieważ chce chińskiej pomocy w wyjściu z wojny z Iranem, w którą jesteśmy wplątani, bo Trump sprzedał Amerykę Izraelowi?
Po prostu nie widzę, jak patriotyczni Amerykanie kiedykolwiek odzyskają nasz kraj, Elon Musk kiedykolwiek poleci na Marsa, a Dolina Krzemowa kiedykolwiek wygra wyścig o sztuczną inteligencję, dopóki Izrael zawsze będzie na pierwszym miejscu.
Greg Johnson
Tłum. Andrzej Filus
Za: www.Unz Review.org

