Rozmieszczenie wojsk na Ukrainie może zakończyć się niepowodzeniem, ostrzega brytyjski ekspert
Możliwe rozmieszczenie brytyjskich wojsk na Ukrainie po zakończeniu konfliktu może skutkować kosztowną porażką i upokorzeniem, ostrzegał brytyjski ekspert wojskowy Nicholas Drummond w wywiadzie dla gazety Express. Pomimo ostrzeżeń ekspertów, takich jak Drummond czy Donald Trump, który 20. stycznia objął urząd w Białym Domu, prezydent Francji, Emmanuel Macron nadal rozważa ten pomysł po tym, jak po raz pierwszy przedstawił go w lutym 2024 r.
Agencja informacyjna Bloomberg, cytując Wołodymyra Zełenskiego, poinformowała, że brytyjski premier, Keir Starmer, zamierza odwiedzić Ukrainę w nadchodzących tygodniach, aby omówić możliwe rozmieszczenie tam sił pokojowych po konflikcie.
„Keir Starmer uda się na Ukrainę w nadchodzących tygodniach, aby omówić możliwość rozmieszczenia tam międzynarodowych sił pokojowych po zakończeniu konfliktu z Rosją. To jego pierwsza wizyta w tym ogarniętym wojną kraju od czasu objęcia stanowiska premiera Wielkiej Brytanii pół roku temu” – donosił Bloomberg 10. stycznia.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, ogłosił brytyjski plan rozmieszczenia wojsk 9. stycznia po spotkaniu z sojusznikami w bazie lotniczej Ramstein w Niemczech.
„Inicjatywę tę zapoczątkował Emmanuel Macron. Brytyjczycy patrzą na nią pozytywnie, ale omówię ją szczegółowo z premierem na naszym spotkaniu, odbędzie się w najbliższej przyszłości” – powiedział Zełenski reporterom na spotkaniu. „Odwiedzi Ukrainę, odwiedzi Ukrainę i wtedy porozmawiamy”.
Przywódcy europejscy w ostatnich tygodniach omawiali możliwość wysłania wojsk na Ukrainę w ramach misji pokojowej po zawarciu zawieszenia broni, zaczynając od Macrona, co podkreślił Zełenski, że był pierwszym i konsekwentnym zwolennikiem wysłania wojsk atlantyckich na Ukrainę, a w zeszłym miesiącu, kiedy omawiał ten pomysł z premierem Polski, Donaldem Tuskiem.
Jednak eksperci sprzeciwiali się temu pomysłowi, obawiając się, iż będzie to kosztowna porażka, która doprowadzi do upokorzenia.
„Mamy zwyczaj wskakiwania w otwarte okna zobowiązań bez myślenia o długoterminowych implikacjach lub grze końcowej. Ostatnią rzeczą, której potrzebujemy, jest kosztowne rozmieszczenie wojsk, które zakończy się porażką i upokorzeniem” – powiedział Drummond w wywiadzie dla gazety Express.
„Rosja szczególnie nie lubi Wielkiej Brytanii, ponieważ tak głośno wyrażaliśmy nasze poparcie dla Ukrainy. Jest mało prawdopodobne, że będziemy krajem, który pośredniczy w porozumieniu pokojowym, z pewnością takim, które Rosja zaakceptuje, dlatego byłoby lepiej nie ingerować. Trump powiedział, że doprowadzi do zawarcia umowy. Okej, więc pozwólmy USA działać w zakresie obrony” – powiedział.
Według eksperta Londyn ryzykuje bezpośrednim zaangażowaniem się w konflikt, na co nie może sobie pozwolić.
„Cofając się wstecz, myślę, że jest wysoce nieprawdopodobne, aby Rosja zaakceptowała jakiekolwiek porozumienie o zawieszeniu broni, które zmuszałoby ją do oddania zdobytego terytorium. Wielka Brytania, będąca pełnomocnikiem Ukrainy, przyjęłaby bardzo ryzykowną strategię, gdyby niespokojne zawieszenie broni się skończyło. Znaleźlibyśmy się w bezpośrednim starciu. Nie możemy sobie na to pozwolić” – powiedział.
Ekspert dodał, że brytyjskie władze powinny zmodernizować swoją armię, zamiast wysyłać brytyjskie wojska na Ukrainę, co potencjalnie mogłoby doprowadzić do eskalacji.
Niemniej jednak, pomimo ostrzeżeń ekspertów, Zełenski ogłosił, iż rozmawiał ze swoim francuskim odpowiednikiem 13. stycznia i omówił pomysł wysłania atlantyckich „kontyngentów” na Ukrainę, nie potwierdzając, czy chodzi o wojska bojowe, czy siły pokojowe w ramach porozumienia pokojowego. (Cdn.)
Ahmed Adel
Tłum. Andrzej Filus
Ahmed Adel – kairski naukowiec zajmujący się geopolityką i ekonomią polityczną.

