InnePolecane

Rosja, mówiąc jednym głosem, ostrzega Trumpa i NATO

Kiedy prezydent Putin, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i generał armii mówią jednym głosem, lepiej być uważnym. Rozpoczęła się pora deszczowa, czyli rasputica, ale błotniste pola nie hamują rosyjskiego natarcia. Jednocześnie gromadzą się chmury burzowe nad szansami na poprawę stosunków między Rosją a USA.

8. października 2025 roku wiceminister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Riabkow, odniósł się do stanu stosunków dwustronnych podczas briefingu prasowego w Moskwie, o czym donosiła agencja TASS i inne media. Jego wypowiedzi nakreśliły ponury obraz, podkreślając pogorszenie, brak wzajemności ze strony USA i wyzwania w dziedzinie kontroli zbrojeń w obliczu szerszych napięć geopolitycznych, w tym konfliktu na Ukrainie i sankcji. W szczególności nie odnotowano żadnego postępu w przywracaniu bezpośrednich lotów między USA a Rosją, żadnego postępu w odmrażaniu rosyjskich aktywów ani żadnego postępu w normalizacji stosunków dyplomatycznych.

Riabkow porównał stosunki amerykańsko-rosyjskie do „budynku, który pękł i rozpada się, a pęknięcia sięgają fundamentów”. Przypisał to wyłącznie działaniom amerykańskim, stwierdzając: „Amerykanie są za to odpowiedzialni. Teraz pęknięcia sięgają fundamentów. Myślę, że łatwiej jest zniszczyć niż zbudować”. Zauważył, iż „od dawna nie ma żadnych <ustawień fabrycznych> w stosunkach rosyjsko-amerykańskich”, co wskazuje na trwałe odejście od jakiegokolwiek poziomu bazowego sprzed kryzysu.

Riabkow zwrócił uwagę na nieodwzajemnioną inicjatywę Rosji ze strony prezydenta Władimira Putina, mającą na celu przedłużenie obowiązywania traktatu New START (który wygasa w lutym 2026 r.). Stwierdził, że „Rosja nie otrzymała żadnej formalnej odpowiedzi ze strony USA” i dodał, że Moskwa „może obejść się bez reakcji Stanów Zjednoczonych, jeśli Washington nie jest tym zainteresowany”. Wezwał Stany Zjednoczone do unikania „destabilizujących działań w dziedzinie ofensywnej broni strategicznej” oraz kroków w zakresie strategicznej obrony powietrznej, które mogłyby być postrzegane jako osłabiające rosyjski potencjał odstraszania nuklearnego. Rosja uważa wypełnianie zobowiązań, wynikających z dwustronnego porozumienia z 2010 roku w sprawie utylizacji plutonu klasy wojskowej za odejście od niego za jeszcze bardziej fatalne, a projekt ustawy o jego wygaśnięciu został już złożony w Dumie Państwowej. Riabkow nazwał to kolejnym uzupełnieniem cmentarzyska porozumień o kontroli zbrojeń.

Komentarze Riabkowa stanowią wykrzyknik do uwag prezydenta Rosji, Władimira Putina, począwszy od konferencji w Wałdaju. W tym tygodniu Putin wielokrotnie odnosił się do potencjalnego rozmieszczenia lub dostawy przez USA pocisków manewrujących Tomahawk na Ukrainę, głównie w kontekście eskalacji wojny rosyjsko-ukraińskiej. Jego uwagi, wygłoszone podczas plenarnego posiedzenia Klubu Dyskusyjnego w Wałdaju 2. października oraz w wywiadzie opublikowanym 5. października (przeprowadzonym nieco wcześniej) podkreślały, iż taki ruch poważnie zaszkodziłby stosunkom USA-Rosja, oznaczałby niebezpieczną eskalację, ale ostatecznie nie zmieniłby dynamiki pola bitwy ze względu na rosyjską obronę powietrzną.

Oświadczenia te wpisują się w szersze ostrzeżenia Kremla, w tym wygłoszone 7. października przez rzecznika Dmitrija Pieskowa, a dotyczące wariantów, zdolnych do przenoszenia broni jądrowej i „odpowiedniej” reakcji. Choć nie pochodziły one bezpośrednio od Putina, rzecznik, Dmitrij Pieskow 7. października dosadnie sprecyzował te poglądy, nazywając dostawy Tomahawków „poważną rundą eskalacji” z potencjalnymi konsekwencjami nuklearnymi i stwierdzając, że Rosja „zareaguje odpowiednio”, oczekując na jasność ze strony USA. Jest to zgodne z narracją Putina o zachodniej „militaryzacji”, prowokującej do podjęcia środków zaradczych.

Następnie mamy ocenę wojskową. Szef Sztabu Generalnego Rosji, generał armii Walerij Gierasimow, wygłosił publiczne uwagi na temat trwającej „specjalnej operacji wojskowej” na Ukrainie podczas spotkania na wysokim szczeblu z prezydentem Władimirem Putinem 7. października 2025 roku. Były to jedyne potwierdzone oświadczenia Gierasimowa w tym tygodniu, o czym donosiły rosyjskie media państwowe, takie jak RIA Novosti, TASS i Izwiestia. Jego briefing koncentrował się na postępach operacyjnych, uderzeniach i ruchach wojsk, przedstawiając rosyjskie postępy jako metodyczne i wielokierunkowe, pomimo oporu ze strony Ukrainy.

Gierasimow poinformował, iż rosyjskie siły zbrojne „kontynuują postępy w niemal każdym kierunku specjalnej operacji wojskowej”, podkreślając stałe zyski terytorialne i pokonanie ukraińskich formacji na wielu frontach. Podkreślił wyzwolenie ponad 5000 kilometrów kwadratowych w ciągu ostatniego roku, przedstawiając to jako dowód strategicznego sukcesu w wojnie na wyniszczenie.

Aktualizacje, dotyczące konkretnych linii frontu:

Grupa bojowa Południe: Natarcie na kierunkach Siewiersk i Konstantynówka, z operacjami, mającymi na celu okrążenie ukraińskich pozycji w obwodzie donieckim.

Grupa bojowa Zachód: Dokończenie rozgromienia sił ukraińskich w południowych rejonach Kupiańskiego (Kupiańsk), gdzie wojska rosyjskie nacierają, aby zabezpieczyć centra logistyczne.

Grupa bojowa Północ: Utworzenie „strefy bezpieczeństwa” w obwodach sumskim i charkowskim w celu przeciwdziałania ukraińskim inwazjom i grupom sabotażowym, w tym operacjom w pobliżu obszarów przygranicznych, takich jak Junakiwka.
Gierasimow potwierdził, że siły rosyjskie przeprowadzają „zmasowane ataki na instalacje wojskowe Sił Zbrojnych Ukrainy (AFU) zgodnie z planem”, w tym na zakłady produkcji pocisków rakietowych, tymczasowe punkty rozmieszczenia wojsk ukraińskich i najemników zagranicznych (w 148 lokalizacjach), infrastrukturę energetyczną i transportową oraz magazyny paliw. Zaznaczył, iż są to operacje o wysokiej precyzji, mające na celu zakłócenie ukraińskiej logistyki przed zimą. Ministerstwo Obrony poinformowało o likwidacji 96 dział i 29 składów amunicji w poprzednim tygodniu.
Podczas wywiadu z Pawłem Zarubinem, zapytanym o dalsze ambicje terytorialne, Putin, w niuansowanej odpowiedzi, stwierdził, że Rosja koncentruje się na konsolidacji istniejących zdobyczy i zapobieganiu ukraińskim kontrofensywom. Prezydent FR stwierdził: „Nasze siły posuwają się naprzód tam, gdzie jest to konieczne, aby chronić nasze interesy i zapewnić stabilność. Nie potrzebujemy więcej ziemi dla samej ziemi; potrzebujemy bezpieczeństwa dla Rosji i jej narodu”. Nie powiedział jednak, iż Rosja nie będzie okupować dodatkowych terenów. Zamiast tego powiązał kontrolę terytorialną z przeciwdziałaniem eskalacji Zachodu, a w szczególności z potencjalnymi dostawami pocisków Tomahawk, mówiąc: „Jeśli Zachód wyposaży Ukrainę w broń dalekiego zasięgu, aby uderzyć głęboko w Rosję, podejmiemy środki w celu zapewnienia naszej obrony, w tym na terytoriach, które kontrolujemy lub możemy potrzebować kontrolować, aby zapobiec takim zagrożeniom”. Sugeruje to, że dalsze postępy terytorialne mogłyby być realizowane w sposób reaktywny, w oparciu o prowokacje, takie jak rozmieszczenie pocisków.

Larry C. Johnson

Tłum. Andrzej Filus

Za: Theinteldrop

(Visited 13 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *