Gospodarka i politykaPolecane

ROK 2024 – NIEKOŃCZĄCE SIĘ KONFLIKTY I WOJNY (11)

X X X

7/ Sahel, obejmujący obszar wzdłuż południowych obrzeży Sahary; rozciąga się od Senegalu po Erytreę, przez Mauretanię, Mali, Niger, Czad oraz Sudan. W roku 2023 wojsko Nigru obaliło Mohameda Bazouma, reformistycznego prezydenta, podległego koncepcjom USA, cementując rządy armii w całym regionie Sahelu – po zamachach stanu w Mali i Burkina Faso. USA sponsorowała władzę wojskową, która obiecywała reformy, obiecywała obiecali ukrócić przemoc niszczącą wieś, ale poza zmianą partnerów zagranicznych i zakupem nowej broni, nie zaproponowała świeżych pomysłów, zamiast tego skupiła się na ofensywach, które od lat kończyły się niepowodzeniem.

Fala zamachów stanu zwiastuje nowy rozdział w afrykańskim kryzysie, trwającym co najmniej od 2012 roku. Wtedy to na wpół koczowniczy rebelianci Tuaregowie wraz z dżihadystami, powiązanymi z Al-Khaidą zajęli północne Mali. W Mali interweniuje Francja i jej Legia Cudzoziemska. W 2015 roku kilka grup zbrojnych z północnego Mali, w tym zarówno rebelianci, jak i elementy prorządowe, podpisało porozumienie pokojowe z Bamako. Porozumienie to przewidywało przekazanie władzy, rozwój północy i włączenie niektórych grup zbrojnych do wojska pod protektoratem Francji. Spory między sygnatariuszami porozumienia pokojowego udaremniają wysiłki na rzecz wprowadzenia porozumienia w życie. W międzyczasie dżihadyści, którzy nie podpisali porozumienia, zajęli duże połacie środkowego Mali i dużej części Burkina Faso, rozciągając nawet swój zasięg na północne zakątki przybrzeżnej Afryki Zachodniej. Zjednoczone armie Sahelu, francuskie siły rozjemcze, skierowane przeciw islamskim powstańcom i siły pokojowe ONZ nie były w stanie powstrzymać natarcia.

Lokalne bojówki, w niektórych przypadkach uzbrojone przez władze regionalne, rozmnożyły się, walcząc również z dżihadystami i podsycając gwałtownie rosnącą przemoc i chaos. Powszechna irytacja z powodu braku bezpieczeństwa częściowo doprowadziła do zamachów stanu i poparcia dla przywódców junty. W latach 2020 i 2021 grupa pułkowników pod przywództwem Assimi Goïty przeprowadziła w Mali kolejne zamachy stanu, konsolidując władzę. Pucze miały miejsce w Burkina Faso, wywołane gniewem z powodu masakr żołnierzy, dokonanych przez dżihadystów, a następnie w Nigrze. Rządy armii radykalnie zmieniły stosunki zagraniczne regionu. Więzy tych trzech krajów z niektórymi innymi stolicami Afryki Zachodniej są napięte. Paryż wycofał swoich żołnierzy w obliczu rosnących nastrojów antyfrancuskich. Junta Mali zbliżyła się do Rosji, zwłaszcza najemnej Grupy Wagnera i wypędziła siły ONZ. W Burkina Faso zasięg Rosjan jest mniejszy, ale wydaje się, że będzie rósł i może wiązać się z ochroną osobistą dowódców wojskowych. Junty utworzyły własny sojusz, mając nadzieję na powstrzymanie zagranicznej interwencji. (Blok regionalny ECOWAS). Junty Nigru i Mali przedstawiły jedynie niejasne plany przejściowe, nie mają jasnych planów na przyszłość.

Wśród młodych ludzi w miastach i miasteczkach przywódcy armii pozostają popularni – nie tyle dzięki świadczeniu przez nich usług publicznych, ile dzięki retoryce na temat suwerenności, która opiera się na utrzymującej się niechęci do Francji. Nie spełniły się też najgorsze scenariusze, o których niektórzy europejscy urzędnicy myśleli, że wycofanie ich sił może zapowiadać – upadek państwa, którego kulminacją były marsze dżihadystów na Bamako lub Wagadugu. Jednak nowe władze uciekają się do podejścia, skupiającego się przede wszystkim na wojsku, które pod wieloma względami jest podobne do tego, co stosowano wcześniej. Teraz jednak na linii ognia znajduje się jeszcze więcej cywilów. Wszystkie strony mają krew na rękach. Siły rosyjskiej Grupy Wagnera są zamieszane w szczególnie okrutne nadużycia w Mali. Przywódcy klanów w Mali rozpoczęli kolejną walkę z niektórymi sygnatariuszami porozumienia pokojowego z 2015 roku. Pod koniec 2023 r. armia rządowa wkroczyła do Kidal, siedziby rebeliantów Tuaregów (choć wielu Tuaregów dołączyło także do grup prorządowych, dżihadystów i separatystów), walcząc z maszerującymi rebeliantami i okupując nowo opuszczone bazy ONZ. Armia rządowa Mali zakupiła nowy sprzęt – między innymi drony z Turcji. Tuaregowie wycofali się, ale biorąc pod uwagę duże doświadczenie partyzanckie, wydaje się mało prawdopodobne, aby poddali się po cichu. Niektórzy rebelianci mają powiązania rodzinne z lokalnym przywódcą Al-Khaidy, Iyadem ag-Ghali, dżihadystami, dziś będącymi w opozycji do armii Mali i Grupy Wagnera. Lokalny oddział Państwa Islamskiego walczy zarówno z wojskiem, jak i z Al-Khaidą, rozszerzył on swój zasięg na północne Mali. Dżihadyści mają ogromną determinację w narzuceniu surowego prawa islamskiego, pokój  zależy tylko od dialogu i zawarcia ogólnokrajowego porozumienia. (Cdn.)

 

Roman Boryczko,

2024

(Visited 22 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *