Gospodarka i politykaWyróżnione

Przyszłość Eurazji: BRICS, pułapka celna Indii i koniec konfliktu z Ukrainą

Dlaczego przyszłość świata może zależeć od indyjskich ceł i nowej granicy Rosji na Dnieprze?
Porządek globalny się nie wali, ale rozpada się na drobne kawałki. Zmieniający się trójkąt Rosji, Indii i bloku BRICS kształtuje ten podział, podczas gdy wojna na Ukrainie pozostaje najbardziej widocznym – i kosztownym – testem rzeczywistości wielobiegunowej.

 

Indie w ogniu celnym

Niedawne cła, nałożone przez Washington na Indie – 50% cła karnego na kluczowe towary eksportowe, takie jak tekstylia i kamienie szlachetne – są nikczemną karą za ciągłe zakupy rosyjskiej ropy przez New Delhi. Jednak niezamierzone konsekwencje są rażące. Indie nie są drugorzędnym państwem klienckim ani niełatwo je zmusić do czegokolwiek. Ich gospodarcza ostoja płynie z rosyjskiej energii, a partnerstwo obronne z Moskwą sięga czasów zimnej wojny. Choć think tanki i aktorzy z głębokiego państwa mogą tego nie brać pod uwagę, każdy atak Washingtonu wzmacnia potrzebę Indii, aby zabezpieczyć się przed presją ze strony USA, co w praktyce zbliża je do Rosji. W związku z tym to, co miało służyć naciskom lub przymusowi, staje się oddalające oba kraje od siebie.

Należy również zauważyć, że cła te nie tylko karzą Indie, ale także Amerykanów. Ekonomiści ostrzegają, iż będą one działać jak ukryty podatek, nałożony na amerykańskie gospodarstwa domowe, podnosząc ceny konsumpcyjne o prawie 2% ogółem – około 2100 dolarów rocznie dla przeciętnej rodziny. Od owoców morza po tekstylia i biżuterię, ceny dóbr codziennego użytku będą rosły, co oznacza, że ​​próba Washingtonu, by wywrzeć presję na New Delhi, uderzy równie mocno w amerykańskie portfele.

Rzeczywistość wielobiegunowa jest już obecna, a Ukraina jest głównym polem bitwy, które ją ujawnia.

 

BRICS: Między wizją a pęknięciem

BRICS rozwija się i chwieje w równym stopniu. Z jednej strony, 90% handlu wewnątrz bloku odbywa się obecnie w walutach lokalnych, co stanowi śmiałe wyzwanie dla hegemonii dolara. Z drugiej strony, lipcowy szczyt w Rio ujawnił pęknięcia, kryjące się pod powierzchnią. Nieobecność Putina i Xi uwypukliła napięcie na jedności, a napływ nowych członków o sprzecznych programach dodatkowo zaciemnił przekaz bloku. BRICS nie jest dziś jeszcze ugruntowaną alternatywą dla zachodnich finansów, ale jest czymś niemal równie ważnym: żywym eksperymentem suwerenności post-zachodniej, w którym narody budują rusztowania dla niezależności finansowej poza zasięgiem Washingtonu.
Jednak pomimo wewnętrznych sprzeczności, BRICS konsekwentnie pozycjonuje się jako kamień węgielny wielobiegunowego świata. Prowadząc większość handlu w walutach lokalnych i rozszerzając członkostwo na Azję, Afrykę i Amerykę Łacińską, blok kładzie podwaliny pod nowe dźwignie finansowe – wspólne systemy rozliczeniowe, alternatywne instytucje kredytowe, a nawet potencjał mechanizmu ustalania cen energii lub surowców poza dolarem. Jeśli te narzędzia dojrzeją, BRICS może przekształcić się z symbolicznej przeciwwagi w prawdziwy biegun gospodarczy, zdolny do zmiany globalnych reguł handlowych.

 


Ukraina: Pokój czy Dniepr

Nad tymi zmianami unosi się wojna na Ukrainie, trwająca już czwarty rok. Fantazje o odzyskaniu Krymu przez Kijów czy załamaniu rosyjskiej gospodarki przez Washington rozwiały się. Pozostaje zawężony horyzont: albo pokój poprzez negocjacje, albo rosyjska granica nad Dnieprem.

Gdyby Moskwa zamierzała podbić całą Ukrainę, mogłaby zmobilizować miażdżące siły w 2022 roku i zmiażdżyć infrastrukturę oraz armię kraju. Okazana powściągliwość przeczy zachodniej karykaturze Władimira Putina jako krwiożerczego złoczyńcy. Jednak powściągliwość nie oszczędziła życia: ponad dwa miliony ofiar naznaczyło konflikt, zapewniając gorzkie urazy na pokolenia. W tym sensie zachodnie elity odniosły już taktyczne zwycięstwo – zamieniając dwa ściśle powiązane narody słowiańskie w skłóconych przeciwników. Dla tych, którzy pociągają za sznurki NATO, sam ten wynik jest osiągnięciem celu.

Dla Moskwy rachunek jest jasny: czas działa na jej korzyść. Dla Washingtonu czas osłabia jego wpływy. A dla reszty świata lekcja jest surowa. Rzeczywistość wielobiegunowa jest obecna, a Ukraina jest głównym polem bitwy, które ją ujawnia.

Phil Butler,

1. września 2025 r.

Tłum. Andrzej Filus

Autor jest komentatorem polityki i analitykiem, politologiem i ekspertem ds. Europy Wschodniej oraz autorem najnowszego bestsellera Putin’s Pretorians i innych książek.

(Visited 18 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *