Powrót metod Kompanii Wschodnioindyjskiej: Jak spiski mające na celu zmianę reżimu destabilizują Azję Południową (2)
Strategiczny dylemat Indii
Dla Indii te wydarzenia są głęboko niepokojące. Otoczone niestabilnością, Nowe Delhi stoi w obliczu koszmarnego scenariusza:
- Sri Lanka: Strategiczny węzeł morski na Oceanie Indyjskim, narażony na ponowne niepokoje i wpływy Chin.
- Bangladesz: Kluczowy sąsiad z 4000-kilometrową granicą, popadający w radykalizację islamistyczną.
.Nepal: Państwo buforowe między Indiami a Chinami, obecnie pogrążone w chaosie i narażone na wyzysk dżihadystów.
Indie znajdują się w trudnej sytuacji. Z jednej strony muszą uniemożliwić islamistycznym sieciom wykorzystywanie słabych sąsiadów. Z drugiej strony muszą przeciwdziałać rosnącym wpływom Chin, w szczególności poprzez Inicjatywę Pasa i Szlaku (BRI). Pekin zainwestował znaczne środki w port Hambantota na Sri Lance, infrastrukturę Bangladeszu i projekty hydroenergetyczne Nepalu. Zdestabilizowana Azja Południowa pozwala Chinom rozszerzać swój zasięg, podczas gdy Indie zmagają się z kryzysami bezpieczeństwa.
Tymczasem Pakistan dostrzega w tym szansę. Za pośrednictwem swojej agencji wywiadowczej ISI, Islamabad od dawna stara się wykorzystać siatki islamistyczne w Bangladeszu i Nepalu do osłabienia Indii. Doniesienia sugerują, że wyszkoleni przez ISI agenci już wykorzystują chaos w Nepalu jako pretekst do infiltracji.
Współpraca Chin i Pakistanu w wykorzystywaniu niestabilności w Azji Południowej to strategiczny koszmar dla Indii. Jeśli New Delhi nie zareaguje proaktywnie, ryzykuje otoczenie przez wrogie lub niestabilne państwa, co podważy jego regionalne przywództwo.
Media zachodnie i szablon „kolorowej rewolucji”
Kolejnym wspólnym czynnikiem tych kryzysów jest rola zachodnich mediów. Media takie jak CNN, BBC i The New York Times wielokrotnie przedstawiały powstania jako rewolucje demokratyczne, tuszując przemoc i chaos. Platformy mediów społecznościowych, w dużej mierze należące do Zachodu, służą zarówno jako narzędzie mobilizacji, jak i wzmacniacz.
Wpisuje się to w szablon „kolorowej rewolucji”, który po raz pierwszy pojawił się w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. Tak jak Arabska Wiosna obaliła rządy, ale pozostawiła Libię, Syrię i Jemen w ruinie, tak powstania w Azji Południowej pozostawiają po sobie rozbite państwa, podatne na ekstremizm. Demokracja to hasło, ale destabilizacja to rezultat.
Przyszłe punkty zapalne: Kto następny?
Jeśli ten schemat się utrzyma, kolejne państwa Azji Południowej mogą być następne.
Malediwy: Już zmagające się z radykalizacją islamistów i niestabilnością polityczną, są łatwym celem dla niepokojów społecznych, napędzanych przez media społecznościowe.
Bhutan: Choć często postrzegany jako stabilny, bezrobocie wśród młodzieży i zależność od Indii sprawiają, iż jest podatny na kampanie niezadowolenia.
Mjanma: Już pogrążona w wojnie domowej, zewnętrzni aktorzy mogliby wykorzystać konflikt do dalszej destabilizacji północno-wschodnich Indii.
Destabilizacja każdego z tych państw zwiększyłaby obciążenie Indii w zakresie bezpieczeństwa i jeszcze bardziej podzieliła region.
Azja Południowa na rozdrożu
Od Aragalayi na Sri Lance, przez „rewolucję lipcową” w Dhace, po powstanie pokolenia Z w Katmandu, Azja Południowa tkwi w spirali celowo zaprojektowanej niestabilności. Nie są to organiczne ruchy na rzecz demokracji, lecz skoordynowane operacje zmiany reżimu, które osłabiają państwa, wzmacniają ekstremistów i służą interesom zewnętrznym.
Neo-Wschodnioindyjska Kompania powraca – nie z kanonierkami i monopolami handlowymi, ale z organizacjami pozarządowymi, kampaniami cyfrowymi i narracją medialną. Jej celem nie jest wyzwolenie, lecz podporządkowanie poprzez chaos.
Dla Azji Południowej, a zwłaszcza dla Indii, ostrzeżenie jest jasne. Jeśli te wzorce nie zostaną rozpoznane i nie zostaną zneutralizowane, region ryzykuje, że stanie się teatrem nieustannych niepokojów, podatnym na ekstremizm islamistyczny, chiński oportunizm i manipulacje Zachodu.
Los Sri Lanki, Bangladeszu i Nepalu powinien posłużyć jako pilna lekcja. Zmiana reżimu, zaplanowana z zagranicy, nie przynosi demokracji. Przynosi jedynie dewastację. Tylko czujność, silne instytucje i solidarność regionalna mogą zapobiec ponownej kolonizacji Azji Południowej pod sztandarem wolności.
Salah Uddin Shoaib Choudhury
Tłum. Andrzej Filus
Salah Uddin Shoaib Choudhury jest nagradzanym dziennikarzem, pisarzem i redaktorem naczelnym gazety Blitz. Specjalizuje się w zwalczaniu terroryzmu i geopolityce regionalnej. Obserwuj go na X: @Salah_Shoaib
Źródło: Theinteldrop

