Rzeczypospolita

Płynie niby asfalt wartkim strumieniem…

97_3Nie napiszę dziś nic co będzie miało znamiona narzekania czy nakręcania spirali wpadania w „dołek” psychiczny. Pogrzeb Jaruzelskiego i skandaliczne wrzaski chamskich PiSiorów ,znów klapa z Pendolino czy przegrane referendum w Krakowie w temacie igrzysk ,które się nie odbędą… Wszystko to za nami …Nie przesiąkajmy trucizną którą sączą w nas media. Dajmy sobie na luz i porozmawiajmy o czymś swojskim i zabawnym jak to w Polsce bywa. Kochamy filmy Barei bo on potrafił się śmiac z szarości komuny. Dziś ta szarośc wcale nie nabrała kolorów a dobrego dowcipu jakby mniej…

Oto krotka notka która poraża swą prostotą i pięknem:

Asfalt spłynął z ulicy Bolesława Śmiałego w Głogowie po ostatnich upalnych dniach. Wyrób asfaltopodobny był dobry, bo tani. Kierowcy wjeżdżając w feralny odcinek drogi poruszali się nią „wężykiem” by w końcu utknąc w niej na dobre. Miast asfaltu jako budulca drogowcy użyli lepiku do łatania dachów ,który pod wpływem ciepła płynął jak galareta. Zdał egzamin zimą, ale jak przyszło słońce i wysokie temperatury, samochody zaczęły się zwyczajnie przyklejać do drogi. Co najmniej kilkunastu kierowców wpadło w pułapkę, zanim drogę zamknięto. Winnego nie ma.

Kocham Polskę

właśnie za takie niekonwencjonalne pomysły:)

(Visited 58 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *