Gospodarka i politykaPolecane

Pakistańskie mediacje między USA a Iranem były jedynie próbą uzyskania wielomiliardowego pakietu ratunkowego

Zgodnie z podejrzeniami wielu, mediacje nie były jednak bezinteresowną usługą dyplomatyczną na rzecz pokoju regionalnego.

Agencja Reuters doniosła, że ​​„Pakistan ubiega się o 10 miliardów dolarów od USA za mediację z Iranem”, przedstawiając amerykańsko-irańskie mediacje jedynie jako próbę uzyskania pakietu ratunkowego od USA dla Pakistanu. Do tej pory Pakistan i jego mediatorzy przedstawiali w mediach mediację jako rzekomy dowód geostrategicznego znaczenia kraju, posuwając się nawet do twierdzenia, iż ​​zwiastują one erę globalnego znaczenia tego kraju. Teraz okazało się, że te narracje były połączeniem pobożnych życzeń i propagandy.

Choć położenie Pakistanu jest rzeczywiście strategiczne, ponieważ mógłby on pełnić rolę „suwaka integracji euroazjatyckiej i paneuroazjatyckiej”, tej potencjalnej funkcji nie realizuje mediacja między USA a Iranem, ani sposób, w jaki został on pomyślany jako katalizator regionalnych procesów wielobiegunowych, zgodnych z interesami USA. Jedyna akceptowalna rola, jakiej USA oczekują od Pakistanu, polega na rozszerzanie wpływów Zachodu w regionie, na przykład poprzez ułatwianie przepływu broni i terrorystów do Afganistanu kosztem Rosji.

Proamerykańska, de facto wojskowa, dyktatura tego kraju, która powstała po postmodernistycznym zamachu stanu w kwietniu 2022 roku przeciwko byłemu premierowi wielobiegunowego świata, Imranowi Khanowi, z radością się do tego przychyla, zwłaszcza iż jej interesy w Afganistanie pokrywają się obecnie z interesami USA. Trump mówił o powrocie wojsk amerykańskich do bazy lotniczej Bagram, ale talibowie, z którymi Pakistan toczy nieoficjalną wojnę od prawie pół roku, już odmawiają, a zatem ich dyktatura ma interes w destabilizacji kraju.

Po wyjaśnieniu półprawdy, związanej z wcześniej wspomnianą propagandą o geostrategicznym znaczeniu Pakistanu, czas omówić merkantylistyczne nastawienie jego przywódców. The Intercept donosił w 2023 roku, że Pakistan potajemnie zgodził się dozbroić Ukrainę, gdy zachodni kompleks wojskowo-przemysłowy dopiero zaczynał zwiększać produkcję, w zamian za pomoc w uzyskaniu 6 miliardów dolarów z MFW. Istnieje zatem precedens, aby wyświadczyć dyplomatyczną przysługę Stanom Zjednoczonym w zamian za bezpośrednie wsparcie finansowe.

Wynegocjowane przez Pakistan porozumienie miało stopniowo przywrócić Iran do porządku zachodniego pod przywództwem USA w pewnych granicach, co prawdopodobnie wystarczyłoby, aby Stany Zjednoczone nagrodziły Pakistan pakietem ratunkowym w wysokości 10 miliardów dolarów, ale wznowienie działań wojennych może skłonić USA do ponownego rozważenia tej wzajemności. Pakistan musiałby wówczas albo skłonić Iran do powrotu do rozmów, albo przyłączyć się do działań wojennych po stronie USA (jest on przecież „głównym sojusznikiem spoza NATO” i zawarł pakt o wzajemnej obronie z Arabią Saudyjską), albo wyświadczyć inną przysługę.

Rozwijając ten ostatni punkt, mogłoby to równie dobrze obejmować ułatwienie przepływu większej ilości broni i terrorystów do Afganistanu, co mogłoby zdestabilizować Azję Środkową i stworzyć problemy dla Rosji. Nie ma wątpliwości, iż gdyby Pakistan został o to poproszony,  przystałby na to, ponieważ jego proamerykańska dyktatura przywróciła temu krajowi historyczną rolę regionalnego pełnomocnika Ameryki. W związku z tym nie jest do pomyślenia, aby odrzucił jakąkolwiek prośbę Ameryki, dotyczącą Rosji. Pakistan również desperacko potrzebuje kolejnej pomocy.

Iran i Rosja powinny zatem zachować czujność, ponieważ oczekuje się, że Pakistan wkrótce wyświadczy swojemu amerykańskiemu patronowi kolejną przysługę ich kosztem, odpowiednio ukrywając się pod płaszczykiem bezinteresownej służby dyplomatycznej na rzecz pokoju w regionie lub zaprzeczając wszelkim oskarżeniom o wspieranie ISIS-K w Afganistanie, jeśli Kreml kiedykolwiek je wysunie. Sedno sprawy jest takie, iż dzisiejszy Pakistan ponownie stał się regionalnym pełnomocnikiem Ameryki, któremu nie powinni ufać wielobiegunowi przywódcy, tacy jak Iran i Rosja. Jego proamerykańska, de facto wojskowa, dyktatura zawsze będzie spełniać amerykańskie żądania.

Andrew Korybko,

Tłum. Andrzej Filus

(Visited 8 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *