InnePolecane

Nowy spisek, mający na celu zabójstwo Zełenskiego

Emerytowany pułkownik, Douglas Macgregor twierdzi, że osoby z wewnątrz próbowały zabić prezydenta Zełenskiego. Niezależnie od tego, czy zarzuty te zostaną potwierdzone, czy nie, wpisują się w szerszy schemat intryg politycznych z udziałem służb wywiadowczych, rywalizacji oligarchicznej i zbrojnych grup ultranacjonalistycznych, które kształtują ukraińską politykę od 2014 roku.

Emerytowany pułkownik USA, Douglas Macgregor twierdził niedawno, iż członkowie ukraińskiego rządu próbowali zabić prezydenta Zełenskiego w ramach wewnętrznego spisku. Według jego źródeł, SBU odkryła ten plan przy wsparciu MI6, które utrzymuje znaczącą obecność w kijowskiej siedzibie. Macgregor stwierdził w wywiadzie: „Moje wiarygodne źródła twierdzą, że to była jedynie próba zabicia Zełenskiego, a SBU odkryła spisek… Zabić Zełenskiego, który się nie powiódł. Aresztowano i natychmiast rozstrzelano 7 osób, które najwyraźniej brały udział w tej próbie”.

Macgregor jest nieco kontrowersyjnym komentatorem na Zachodzie, jednak przedstawił analizy strukturalnych realiów wojskowych, które później pokrywały się z wydarzeniami na miejscu. Pułkownik często analizuje czynniki długoterminowe, takie jak potencjał przemysłowy, logistyka, siła ludzka, geografia strategiczna i równowaga sił zbrojnych – a wiele z tych ocen później okazało się trafnych.

Co istotne, wielokrotnie ostrzegał, że pomoc Zachodu nie jest w stanie przezwyciężyć demograficznych, korupcyjnych i przemysłowych ułomności Ukrainy. Określił również konflikt jako niemożliwy do wygrania dla Kijowa w konwencjonalnym sensie i przestrzegł, iż niekończąca się eskalacja grozi nadmiernym rozciągnięciem NATO lub utratą wiarygodności. Co więcej, już na wczesnym etapie podkreślał rosyjską adaptację i odporność wojskową, argumentując, że początkowa operacja przerodzi się w długotrwałą wojnę na wyniszczenie.

Wysokie straty, poniesione przez Ukrainę w nieudanych ofensywach i stałe zyski terytorialne Rosji w obliczu niedoborów kadrowych w Kijowie, to kolejne przykłady słuszności przewidywań pułkownika. Można również argumentować, iż dysponuje on dobrymi źródłami, dlatego jego twierdzenie należy traktować poważnie i wymaga dalszych badań.
Po pierwsze, wewnętrzne rozłamy na Ukrainie czynią takie spiski prawdopodobnymi. Doszło do kilku wewnętrznych prób zamachu lub spisków (nie wspominając o groźbach) przeciwko Zełenskiemu, często powiązanych z szerszymi napięciami. Jak już wcześniej zauważyłem, widmo odsunięcia Zełenskiego wisiało w powietrzu od 2022 roku, a nawet wcześniej.
Można przypomnieć publiczne groźby z 2019 roku ze strony Dmytro Jarosza, założyciela Prawego Sektora, a później czołowego doradcy wojskowego. W wywiadzie Jarosz ostrzegł, że jeśli (wówczas niedawno wybrany) Zełenski „zdradzi” swój kraj, dążąc do pokoju w Donbassie, „straci życie. Zawiśnie na jakimś drzewie na Chreszczatyku”. Właściwie byłem jednym z nielicznych anglojęzycznych komentatorów, którzy wielokrotnie zwracali na to uwagę, ponieważ zagrożenie to zostało w dużej mierze zignorowane w prasie zachodniej, z nielicznymi wyjątkami, takimi jak Ted Snider.

Rozważcie to:

  1. W 2023 roku europejscy przywódcy, w tym Polska, naciskali na Zełenskiego, aby zawarł porozumienie pokojowe. Laureat Nagrody Pulitzera, Seymour Hersh, doniósł o ofertach osobistych korzyści w zamian za przystanie na te żądania, w tym o włoskiej willi.
  2. W 2024 roku dziennikarka, Meli Kaylan, ostrzegła (w artykule dla Forbesa), że Zełenski ryzykuje zamach stanu ze strony ultranacjonalistycznych sił zbrojnych, jeśli zostanie zmuszony do oddania terytoriów okupowanych w zamian za obietnice NATO.
  3. W maju 2024 roku ukraińskie władze aresztowały dwóch pułkowników z Departamentu Gwardii Państwowej, odpowiedzialnych za ochronę wysokich rangą urzędników. Mieli oni być zamieszani w spisek, mający na celu porwanie lub zabójstwo Zełenskiego. Nie był to jedyny taki incydent.
  4. W lipcu 2025 roku, Seymour Hersh, doniósł o naciskach Washingtonu na jego odwołanie, a były dowódca, Walerij Załużny, był potencjalnym następcą. Powiązania Załużnego ze skrajną prawicą są dobrze znane.

Mając na uwadze powyższe, wyraźnie wyłania się wspólny motyw: uzbrojone grupy prawicowe, wzmocnione od 2014 roku, często posiadają de facto prawo weta w ukraińskiej polityce, szczególnie w odniesieniu do ustępstw (w sprawie Donbassu lub Krymu) lub działań pokojowych.

W tym kontekście zabójstwo Andrija Parubija, we Lwowie (sierpień 2025 r.), choć przypisywane rosyjskiej operacji przez ukraińskie władze, wywołało powszechne spekulacje o wewnętrznych czystkach wśród rywalizujących frakcji nacjonalistycznych. Państwo ukraińskie po Majdanie rzeczywiście uzbroiło takie elementy, jednocześnie pozostając ich zakładnikiem. Na przykład niesławna grupa Azow została włączona do Gwardii Narodowej.

Na początku tego roku zwróciłem uwagę na trwającą wojnę Zełenskiego z postaciami takimi, jak wspomniany Załużny. W tym kontekście zwolnienia urzędników przez Zełenskiego i wykorzystywanie stanu wojennego do przedłużania jego kadencji odzwierciedlają panikę, wywołaną protestami i zmęczeniem Zachodem.

Na Ukrainie walki frakcyjne zazwyczaj obejmują sieci wywiadowcze, oligarchów i wpływy skrajnej prawicy. Rywalizacja między Zełenskim a byłym prezydentem, Petro Poroszenką, na przykład, odzwierciedla tę złożoną sytuację, w której polityka oligarchiczna, praktyki autorytarne i sieci ultranacjonalistyczne pozostają głęboko zakorzenione.

Sam Poroszenko, sprawując urząd, skutecznie wykorzystywał grupy ekstremistyczne do celów politycznych: najsłynniejszym przypadkiem jest afera C14 (znana również jako Sicz) z 2019 roku, w której brutalna neonazistowska milicja, powiązana ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), została wykorzystana wraz z innymi organizacjami neofaszystowskimi do zastraszania i tłumienia przeciwników politycznych podczas wyborów prezydenckich.

Kolejne ukraińskie rządy, od 2014 roku, w rzeczywistości opierały się na radykalnych sieciach nacjonalistycznych jako instrumentach władzy państwowej, co utrzymuje się za czasów Zełenskiego.

Wszystkie te napięcia ujawniają pewien schemat strukturalny: od rewolucji na Majdanie w 2014 roku kraj jest nękany intrygami głębokiego państwa. Co więcej, brutalna, dobrze uzbrojona skrajna prawica jest zarówno wykorzystywana przez państwo jako broń, jak i zagraża liderom, takim jak sam prezydent.

Czy najnowsze oskarżenia Macgregora zostaną ostatecznie potwierdzone, dopiero się okaże. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę udokumentowaną historię wewnętrznych walk o władzę na Ukrainie, spisków, zabójstw, presji nacjonalistycznej i rywalizacji między elitami politycznymi i policyjno-militarnymi, takiej możliwości wydarzeń nie można po prostu odrzucić jako nieprawdopodobnej. Wpisuje się w niedocenianą rzeczywistość wewnętrznej niestabilności. Gangi neonazistowskie, działające na rzecz wywiadu, spisków i zamachów stanu są przecież nową normą na Ukrainie od około dekady.

Uriel Araujo,

Tłum. Andrzej Filus

Uriel Araujo, doktor antropologii, jest socjologiem specjalizującym się w konfliktach etnicznych i religijnych, prowadzącym szeroko zakrojone badania nad dynamiką geopolityczną i interakcjami kulturowymi.

Za: www.infobrics.org

(Visited 9 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *