PolecaneRzeczypospolita

Na razie grozimy palcem…

Od roku 2025, po podpisie prezydenta RP, 11. lipca będzie uświęconym dniem – „Dniem Pamięci o Polakach – ofiarach ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej”. Nowe święto będziemy mieli za sprawą inicjatywy klubu PSL-Trzecia Droga. Kolejne święto ma na celu upamiętnienie męczeńskiej śmierci ponad stu tysięcy Polaków, (w przemówieniach prezydenta Ukrainy – Kuczmy – na temat rzezi wołyńskiej, wspominał on o 200 tysiącach ofiar; pisarz Andrzej Turczyn, powołując się na jego rzekome słowa podał liczbę pół miliona),  głównie mieszkańców wsi, którzy zginęli z rąk nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-1946. Symboliczną datą tych tragicznych wydarzeń jest 11. lipca 1943 roku, znany jako „Krwawa Niedziela”, kiedy to doszło do skoordynowanych ataków na polskie miejscowości na Wołyniu. Mimo ustanowienia 11. lipca świętem państwowym, nie będzie on dniem wolnym od pracy.

Ustawa przewiduje symboliczną formę upamiętnienia, bez ingerencji w rytm życia gospodarczego. Celem jest oddanie hołdu ofiarom oraz edukacja  społeczeństwa na temat tragicznych wydarzeń, bez wprowadzania dodatkowych dni wolnych od pracy.

 

X X X

W wydanym  oświadczeniu ukraiński MSZ w sposób negatywny ocenia przegłosowaną w polskim Sejmie ustawę „za sprzeczną z duchem dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą i Polską”. Według tej dzisiejszej ukraińskiej nowomowy „to zbliżenie”, zaaranżowane przez służby specjalne wielu krajów i ogromną logistykę (czyt. za rządów Prawa i Sprawiedliwości wydano na ten cel fortunę i w sferze urabiania medialnego Polaków i już namacalnej realnej pomocy militarnej i pomocy po 24. lutego 2022, która poszła w większości dla ukraińskich migrantów zarobkowych i socjalnych, pragnących spokojnego i dostatniego życia na czyjś koszt) – My, Polacy powinniśmy zaaprobować a kolejne wydatki na swego wschodniego sąsiada z radością akceptować!

„Takie jednostronne kroki nie przyczyniają się do wzajemnego zrozumienia i pojednania, nad którymi nasze kraje pracują od dłuższego czasu. Droga do prawdziwego pojednania wiedzie przez dialog i wspólną pracę historyków, a nie przez jednostronne oceny polityczne. Takie jednostronne kroki nie sprzyjają osiągnięciu wzajemnego zrozumienia i pojednania, nad którymi od dłuższego czasu pracują nasze kraje, w szczególności w formacie Wspólnej Ukraińsko-Polskiej Grupy ds. Dialogu Historycznego, działającej przy udziale ministerstw kultury oraz instytutów pamięci narodowej obu krajów” – stwierdza MSZ w Kijowie.

Ukraińcy mają dla naszych, podobno polskich władz, wspaniałą wskazówkę. Mają również dobre rady dla polskich obywateli a, jako że polska gospodarka całkowicie odcięła się od rynku rosyjskiego zaś obecnie wybrany prezydent RP, Karol Nawrocki, przez rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych jako groźny dla interesów Federacji Rosyjskiej jest ścigany i wydano jego nakaz zatrzymania, wszystko łączy się we wspaniałą całość – Ukraina i podległa jej Polska to wspólny organizm, symbioza żywiciela i pasożyta! Kijów przypomina! „Po raz kolejny przypominamy, że nie należy Polakom szukać wrogów wśród Ukraińców, a Ukraińcom nie należy szukać wrogów wśród Polaków. Mamy wspólnego wroga – to Rosja”. Ukraina, gdzie  pełno jest ulic i pomników Szuchewycza, Bandery i bohaterów UPA i która cały czas odgryzała się Polakom na krytykę, iż „sami będziemy wybierać swoich bohaterów”, teraz doszła do wniosku, że w drugą stronę to nie działa i oni już Polakom mogą jak najbardziej mieszać się w dobór patronów uroczystości.

Na koniec przedstawię informację, która mogła by być swoistą klamrą w obecnych stosunkach: Pan z Ukrainy i jego wierny polski kundel… Polacy, mieszkańcy miejscowości nieopodal granicy z Ukrainą – Laszki – obserwując teren aeroklubu w swojej miejscowości dostrzegli dziwne ruchy na placu i jeszcze dziwniejsze kontenery, które zostawiono bez nadzoru po tym zdarzeniu. Powiadomiono służby jak i polskie wojsko i okazało się, iż to sprawa, znana polskim służbom, jest analizowana a wszystko zostało starannie zabezpieczone. W ośmiu kontenerach znajdował się specjalistyczny sprzęt militarny i amunicja, która nie należy do Wojska Polskiego i nie ma z nim żadnego związku a kontenery stały sobie bez nadzoru. Polskie służby nie wykluczają udziału obcych służb specjalnych, które mogły planować operacje na terytorium Polski. A ja sobie głośno myślę, że może to być swoista odpowiedź Ukraińców w kierunku państwa polskiego i samych Polaków! „Popatrzcie drodzy bracia, dziś skład broni łatwo odnaleźliście a jutro możemy, gdy będziecie niesforni, odkryć i użyć broni z wielu zakamuflowanych składów, które na razie są ukrytym depozytem” – takie subtelne ostrzeżenie…

Roman Boryczko,

 czerwiec 2025

 

(Visited 27 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *