Kolejny atak USA na Iran byłby bezcelowym przedstawieniem kabuki (2)
Demonstracja kaskadowa Postola miała na celu podkreślenie faktu – „tajemniczej historii wzbogacania” – że przy 60% wzbogaconego uranu (HEU) osiągnięcie poziomu 83,7% wymaga niemal zerowego nakładu pracy.
Co może być jeszcze bardziej szokujące dla obserwatora nietechnicznego, Postol wykazał ponadto, iż kaskadę wirówek 174 można zmieścić na powierzchni zaledwie 60 metrów kwadratowych – powierzchni każdego skromnego mieszkania w mieście – i wymagałaby zaledwie kilkudziesięciu kilowatów mocy.
Krótko mówiąc, kilka takich małych obiektów wzbogacania mogłoby być ukrytych w dowolnym miejscu w rozległym kraju – niczym igły w stogu siana. Nawet konwersja uranu do uran-metalu 235 byłaby „operacją na małą skalę”, którą można by przeprowadzić w obiekcie o powierzchni od 120 do 150 metrów kwadratowych.
W kolejnym odrzuceniu stereotypów, dotyczących irańskiej rzeczywistości, zbudowanie kulistej bomby atomowej wymaga nie więcej niż 14 kg uranu metalicznego 235, otoczonego reflektorem. „To nie jest zaawansowana technologia; to materiał do ogrodowej altanki”. Wystarczy złożyć elementy; nie potrzeba testów. Postol mówi: Mały Chłopiec został zrzucony na Hiroshimę. Bez wielu testów – błędne jest myślenie, że wymaga testów.
Oto kolejny Szybolet! „Byśmy wiedzieli, gdyby Iran miał broń atomową, ponieważ wykrylibyśmy fale sejsmicznie, towarzyszące testowi nuklearnej broni”.
Niewielka bomba atomowa tego rodzaju ważyłaby zaledwie 150 kg. (Dla porównania, głowice niektórych irańskich pocisków, wystrzelonych na Izrael w trakcie 12-dniowej wojny ważyły od 460 do 500 kg).
Ted Postol stara się nie mówić wprost o implikacjach politycznych. Są one jednak absolutnie jasne: nie ma sensu kolejnej rundy bombardowania Fordo, Natanzu i Isfahanu. Ptak odleciał. Kurniki stoją puste.
Profesor Postol, jako czołowy ekspert techniczny w sprawach nuklearnych, informuje Pentagon i Kongres. Zna dyrektor wywiadu narodowego, Tulsi Gabbard i podobno informował ją przed atakiem Trumpa na Fordo 22. czerwca, argumentując, że USA prawdopodobnie nie będą w stanie zniszczyć głęboko zakopanej hali wirówek w Fordo. (Inni urzędnicy Pentagonu podobno się z tym nie zgodzili).
Wiemy, iż Stany Zjednoczone nawet nie próbowały zawalić tuneli pod Isfahanem za pomocą bomb przeciwpancernych, lecz zadowoliły się próbami zablokowania kilku wejść do tuneli, prowadzących do Isfahanu za pomocą broni konwencjonalnej (takiej, jak starzejące się pociski Tomahawk, wystrzeliwane z okrętów podwodnych).
Powtórzenie ćwiczeń z 22. czerwca byłoby czystym teatrem kabuki, pozbawionym jakiegokolwiek konkretnego celu, opartego na rzeczywistości. Dlaczego więc Trump miałby nadal o tym myśleć? Podczas swojej niedawnej wizyty w Szkocji powiedział dziennikarzom, że Iran wysyła „nieprzyjemne sygnały” i wszelkie próby wznowienia jego programu nuklearnego zostaną natychmiast zduszone:
„Zniszczyliśmy ich potencjał nuklearny. Mogą zacząć od nowa. Jeśli to zrobią, zniszczymy to szybciej, niż zdążycie na to machnąć palcem.”
Jest kilka możliwości: Trump może mieć nadzieję, iż kolejny atak ostatecznie – w jego i innych oczach – doprowadzi irański rząd do upadku. Może on również instynktownie unikać dynamicznej eskalacji konfliktu przeciwko Rosji, obawiając się, że konflikt wymknie się spod kontroli. I w konsekwencji może dojść do wniosku, iż tym łatwiej będzie mu przedstawić atak na Iran jako demonstrację „siły” USA – tj. przedstawić go, niezależnie od prawdy, jako kolejne „unicestwione” twierdzenie.
W końcu może pomyśleć o tym, wierząc, że Izrael desperacko tego pragnie i potrzebuje.
Ostatnia motywacja wydaje się bardziej prawdopodobna. Jednak największym przełomem w obecnej erze geostrategicznej jest rewolucja w zakresie celności rosyjskiej i irańskiej balistyki i hipersoniki, która precyzyjnie niszczy cel, powodując znikome straty uboczne – i której Zachód zasadniczo nie jest w stanie powstrzymać.
To zmienia cały rachunek geostrategiczny – zwłaszcza dla Izraela. Kolejny atak na Iran, daleki od korzyści dla Izraela, może wywołać niszczycielską irańską ripostę rakietową przeciwko Izraelowi.
Reszta – narracje Trumpa – to teatr kabuki: potiomkinowska symulacja wspierania Izraela, podczas gdy prawdziwym, ukrytym celem jest rozpad i bałkanizacja Iranu – i osłabienie Rosji.
Izraelski pułkownik powiedział Netanjahu (relacjonuje Postol), iż atakując Iran „prawdopodobnie będziemy mieli do czynienia z państwem uzbrojnym”. Tulsi Gabbard prawdopodobnie powiedziała to samo Trumpowi.
Profesor Postol zgadza się z tym poglądem. Iran należy postrzegać jako państwo posiadające nieujawnioną broń jądrową, a jego dokładny status mocarstwowy jest starannie ukrywany.
Alastair Crooke,
Tłum. Andrzej Filus
Za: Ron Paul Institute
Alastair Crooke jest byłym brytyjskim dyplomatą, założycielem i dyrektorem Forum Konfliktów z siedzibą w Bejrucie.

