Jermak aresztowany za korupcję
Andrij Jermak, szef sztabu Kancelarii Prezydenta Ukrainy, został aresztowany przez policję antykorupcyjną i ZREZYGNOWAŁ ze współpracy z reżimem Zełenskiego w Kijowie. Jermak jest powszechnie postrzegany jako „mięśnie”, stojące za Zełenskim. W Kijowie krążą plotki, że dni Zełenskiego na stanowisku prezydenta Ukrainy są policzone.
Dom Jermaka został przeszukany w piątek przez śledczych, badających domniemany proceder korupcyjny o wartości 100 milionów dolarów.
W związku z dochodzeniem na początku tego miesiąca zwolniono dwóch ministrów, a były minister obrony, Rustem Umerow, który również odgrywał ważną rolę w negocjacjach z USA, został wspomniany przez śledczych, ale nie postawiono mu żadnych zarzutów.
Skandal koncentruje się na domniemanym procederze, w ramach którego, według śledczych, obecni i byli urzędnicy państwowi oraz przedsiębiorcy otrzymywali korzyści i prali pieniądze za pośrednictwem państwowej spółki energetycznej Energoatom.
Jermak, wpływowa postać o ogromnych wpływach politycznych, był najbliższym doradcą Zełenskiego podczas konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, ale znalazł się pod coraz większą presją z powodu eskalacji skandalu – mimo że (jeszcze) nie został oskarżony o żadne przestępstwo.
Zełenski niedawno mianował go szefem kluczowych negocjacji, a prezydent USA, Donald Trump przewodzi nowym działaniom na rzecz zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej.
W ostrym przemówieniu do narodu przed swoim gabinetem prezydenckim Zełenski wezwał do jedności, ostrzegając: „Ryzykujemy utratę wszystkiego: siebie, Ukrainy, naszej przyszłości”.
Analiza Hala Turnera
W Kijowie krążą pogłoski, iż „Zełenski jest skończony”, a inni twierdzą, że globaliści go uwalniają. Wygląda na to, iż w końcu nadszedł moment, którego prawie wszyscy się spodziewali.
Zełenski – niegdyś złoty idol mediów, idealna marionetka globalistów i najcenniejszy atut Zachodu – jest teraz poświęcany.
Organy antykorupcyjne właśnie dokonały nalotu na jego biuro w Kijowie. Jego najbliżsi sojusznicy uciekają z kraju.
Śledczy twierdzą, że pieniądze z ukraińskiego sektora energetycznego zostały skradzione, podczas gdy zwykli Ukraińcy siedzieli w ciemnościach podczas rosyjskich ataków.
To nie jest drobny skandal. To zacieśnianie więzi.
Globalna machina, która go wprowadziła… teraz go demontuje, ponieważ Zełenski spełnił swoje zadanie.
Wojna nie potoczyła się zgodnie z obietnicami NATO.
Poparcie opinii publicznej na Zachodzie załamało się.
To, co wydaje się być praniem brudnych pieniędzy, wychodzi na jaw.
A teraz Europa przechodzi w fazę „po Zełenskim”: planowanie.
Pytanie brzmi więc: Dokąd ucieknie? Czy też zostanie wymazany, zanim zdąży przemówić?
Zdesperowany przywódca, uwikłany w skandal, z miliardami nierozliczonych dolarów i krążącymi zagranicznymi służbami wywiadowczymi… Tak kończą globalistyczne aktywa: nie oklaskami, ale kajdankami, wygnaniem lub (hmm) milczeniem.
Sytuację pogarsza fakt, iż Stany Zjednoczone uniemożliwiają Europie zapoznanie się z warunkami nowych negocjacji rosyjsko-ukraińskich. Europa jest całkowicie niedoinformowana przez negocjatorów, aby zapobiec powtórce wydarzeń z zeszłego tygodnia, kiedy to wyciekł 28-punktowy plan.
Europa rwie sobie włosy z głowy z frustracji, że Stany Zjednoczone wykluczyły ją z negocjacji – i słusznie.
Wyraźnie widać, że europejscy przywódcy oszaleli i pragną wojny z Rosją na pełną skalę. Brakuje im jednak zasobów wojskowych, by zaangażować się w taką głupotę i chcą, by Stany Zjednoczone walczyły z Rosją za nich.
Stany Zjednoczone jednak nie dadzą się w to wciągnąć w TRZECIĄ wojnę światową, przez maniaków w Europie, których poprzednicy rozpętali dwie inne wojny światowe. W Europie siłą napędową tego zjawiska jest bankructwo kontynentu. Euro-oligarchowie chcą przejąć rosyjskie zasoby naturalne, warte 78 bilionów dolarów. Nie trzeba dodawać, że Rosjanie na to nie pozwolą, a Stany Zjednoczone nie mają żadnego interesu w kolejnej wojnie światowej, by zaspokoić żądzę Europy, by zagarnąć rosyjskie bogactwa.
Z dyplomatycznego punktu widzenia jest to pierwszy raz, kiedy Stany Zjednoczone celowo odcięły się od Europy; nigdy wcześniej się to nie zdarzyło.
Odcięcie od Europy jest tak głębokie, iż sekretarz stanu USA, Marco Rubio planuje opuścić przyszłotygodniowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli! Zamiast niego ma w nim uczestniczyć zastępca sekretarza stanu, Christopher Landau.
Ministrowie spraw zagranicznych NATO zazwyczaj spotykają się dwa razy w roku, a sekretarze stanu USA prawie zawsze uczestniczą w spotkaniu. Fakt, że Europa jest odcięta od negocjacji w sprawie Ukrainy, a Stany Zjednoczone… Wysłanie rezerwowego dyplomaty na spotkanie ministrów spraw zagranicznych NATO jest wydarzeniem bez precedensu.
Sytuacja prawdopodobnie bardzo, BARDZO nieprzyjemna, a czas biegnie bardzo szybko.
Hal Turner,
28. listopada 2025 r.
Tłum. Andrzej Filus
Za: Hal Turner World

