Hezbollah grozi Izraelowi za naruszenia zawieszenia broni
23. czerwca Hezbollah oskarżył Izrael o naruszenie zawieszenia broni poprzez otwarcie ognia do „grupy cywilów” w pobliżu miasta Nabatijja w południowym Libanie.
W oświadczeniu grupa poinformowała, że Siły Obronne Izraela (IDF) zaatakowały „grupę cywilów… którzy pracowali nad oczyszczeniem dróg i wydobyciem ciał męczenników spod gruzów”.
IDF ze swojej strony twierdziło, iż jego wojska zaatakowały grupę bojowników Hezbollahu, którzy „stanowili zagrożenie” w pobliżu strategicznego wzgórza Ali al-Taher. Wojsko opublikowało również zdjęcie, na którym, jak twierdzi, widać jednego z bojowników.
Libańskie media poinformowały, że co najmniej dwie osoby zginęły w wyniku izraelskiego ostrzału w pobliżu Ali al-Taher, a kilka innych zostało rannych.
Hezbollah w swoim oświadczeniu „ostrzega, iż działania wroga stanowią rażące naruszenie zawieszenia broni, którego [Hezbollah] przestrzegał do tej pory”.
Pomimo ostrzeżenia, Siły Obronne Izraela (IDF) ogłosiły później, że ich wojska otworzyły ogień do czterech bojowników Hezbollahu, którzy wkroczyli do tzw. „strefy bezpieczeństwa” w południowym Libanie.
Według wojska, izraelskie wojska zauważyły czterech bojowników Hezbollahu, jadących buldożerem i motocyklem do strefy bezpieczeństwa w pobliżu Ali al-Taher „w sposób stanowiący bezpośrednie zagrożenie”. Po zidentyfikowaniu bojowników, żołnierze oddali w ich kierunku strzały ostrzegawcze.
„Po tym, jak bojownicy nadal się zbliżali i nie odpowiadali na wezwania, przeprowadzono dodatkowy ostrzał w celu usunięcia zagrożenia” – poinformowało wojsko, dodając, iż co najmniej jeden z nich został trafiony.
Do ostatnich incydentów doszło pomimo doniesień z poprzedniego dnia, sugerujących wycofywanie się Sił Obronnych Izraela z obszarów w pobliżu Ali al-Taher.
Siły Obronne Izraela (IDF) rozpoczęły w zeszłym tygodniu ofensywę, aby zdobyć strategiczne wzniesienie, na którym podobno znajduje się ogromna podziemna baza Hezbollahu. Grupa udaremniła jednak wszelkie próby ataku, zabijając pięciu izraelskich żołnierzy, w tym dowódcę.
Premier Binjamin Netanjahu, minister obrony Israel Katz i szef sztabu IDF, generał broni, Eyal Zamir, nie okazali woli deeskalacji konfliktu w Libanie po rozmowie telefonicznej, przeprowadzonej 23. czerwca rano, w której uczestniczył również szef Dowództwa Północnego, generał dywizji Rafi Milo.
„Siły Obronne Izraela (IDF) będą nadal działać zdecydowanie, aby przeciwdziałać zagrożeniom dla naszych żołnierzy i ludności cywilnej, niszczyć infrastrukturę terrorystyczną i utrzymywać strefę bezpieczeństwa w południowym Libanie” – oświadczyli Netanjahu, Katz i Zamir we wspólnym oświadczeniu.
„Premier, minister obrony i szef sztabu zapewnili, że bezpieczeństwo izraelskiej ludności cywilnej i żołnierzy IDF pozostanie bez kompromisów” – dodali.
Podsumowując, ostatnie incydenty wskazują, iż Izrael nie planuje wycofania się z południowego Libanu, nawet w ograniczonym zakresie. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli Siły Obronne Izraela rozpoczną nową ofensywę w kierunku Ali al-Taher w nadchodzących dniach lub tygodniach.
Za: Southfront
Opr. Andrzej Filus
Na zdjęciu izraelski dron Hermes – 300

